Statut Cukrowni Pruszcz
Fragmenty z „Statut der Zuckerfabrik Praust”
Materiały ze Statutu Cukrowni Pruszcz dzięki uprzejmości PAN Biblioteki Gdańskiej.
Dokument datowany na 25 lutego 1880 roku.

Budynek wzniesiono w latach 1879–1880 z inicjatywy i staraniem dr. Hermanna Wiedemanna, lekarza z zawodu. Osiedlił się on w Pruszczu w 1847 roku, przejmując parcelę oraz praktykę lekarską po swoim wuju, dr. Hildenbrandcie.
Dr Wiedemann był nie tylko lekarzem, ale także aktywnym działaczem gospodarczym i wybitnym społecznikiem. W 1896 roku, z okazji 50-lecia pracy zawodowej, został mianowany honorowym obywatelem Pruszcza, jako wyraz uznania za jego zasługi dla miejscowości. Przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora cukrowni, której kierownikiem technicznym w tym okresie był Ernest Kaul.
W 1909 roku powołano Pruszczański Związek Ochrony dla Uzdrowienia Cukrowni, mający na celu ratowanie przedsiębiorstwa. Przyczyn kryzysu było zapewne wiele od śmierci oddanego dyrektora, po silną konkurencję okolicznych cukrowni. W tym okresie prężnie funkcjonowała m.in. cukrownia w Tczewie oraz cukrownia w Sobowidzu, której zarząd złożył nawet ofertę wykupu pruszczańskiego zakładu.
W okresie II wojny światowej na terenie cukrowni funkcjonowało komando jenieckie. Przetrzymywani byli tam jeńcy angielscy, którzy pracowali w zakładzie aż do ewakuacji, przeprowadzonej około 20 stycznia 1945 roku.
W marcu 1945 roku cukrownia została zniszczona w około 45%, a jej dwa okazałe kominy wysadzono w powietrze. Skala zniszczeń była ogromna, jednak już wkrótce po zakończeniu działań wojennych rozpoczęto odbudowę.
Po wojnie, 4 maja 1945 roku, pierwszym dyrektorem cukrowni został Włodzimierz Jarnuszkiewicz. Przystąpiono wówczas do podnoszenia zakładu z ruin, a do wzniesienia nowego komina sprowadzono nawet górali z samego Zakopanego, znanych z doświadczenia w pracach wysokościowych.
Z dziejów Cukrowni Pruszcz
(Zestawienie na podstawie: St. Ławnicki, „Cukrownia Pruszcz 1881–1997”, Pruszcz Gdański 1998)
-
25 lutego 1880 r. – utworzenie Spółki Akcyjnej „Cukrownia Pruszcz”, wpisanej do rejestru spółek Sądu Gdańskiego 31 marca 1880 r. pod numerem 366
-
4 października 1881 r. – rozpoczęcie pierwszej kampanii cukrowniczej
1885-1904 - cukrownia przeżywała poważne kłopoty ekonomiczne, które udało się zażegnać dopiero w 1904 roku dzięki działaniom Hugo Boettgera, nowego dyrektora technicznego. Przeprowadzono wówczas gruntowną przebudowę i modernizację fabryki, co pozwoliło ustabilizować jej sytuację.
1914-1923 - okres kolejnych trudności, związanych z I wojną światową oraz powojenną niestabilnością gospodarczą.
1920-1925 - czas ponownej modernizacji i poprawy wyników finansowych. W tym okresie cukrownia znalazła się w rękach H. Boettgera oraz kilku właścicieli ziemskich, co umożliwiło m.in. wykupienie akcji cukrowni w Nowym Stawie. Utworzono również spółkę korporacyjną „Danziger Zuckerhandel” GmbH (Spółka z o.o. Gdański Handel Cukrem), która wzmocniła pozycję przedsiębiorstwa na rynku.
Lata 30. - czas kryzysu ekonomicznego, który spowodował częściowe zawieszenie produkcji. W tym okresie powstała również wytwórnia sztucznego miodu, działająca aż do 1945 roku.
1937 - zmarł Hugo Boettger, twórca rozwoju cukrowni w Pruszczu i pionier gdańskiego cukrownictwa.
Okres II wojny światowej – w cukrowni pracowali jeńcy brytyjscy oraz kobiety z obozu w Potulicach.
1945 - cukrownia została zniszczona w około 45%, a wysadzone w powietrze kominy zniszczyły kotłownie niskiego ciśnienia i uszkodziły część budynków.
28 lutego 1949 r. - na mocy zarządzenia Ministra Przemysłu i Handlu, wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu i Prezesem Centralnego Urzędu Planowania, utworzono państwowe przedsiębiorstwo pod nazwą „Zjednoczone Cukrownie Gdańskie”.
Ciekawostka techniczna: cukrownia posiadała pompę parową wyprodukowaną przez firmę Weise & Monski, Special-Fabrik für Pumpen aller Art z Halle, Merseburgerstrasse 149. Sama fabryka Zuckerfabrik AG Praust została w 1881 roku wybudowana przez firmę C. Steim[m]ig & Co. – co pokazuje, jak nowoczesne i zaawansowane technologicznie było to przedsiębiorstwo na swoje czasy.











