Łączna liczba wyświetleń

środa, 31 października 2018

Tajemnica Snuwsee i Cafe Schwedland

Śladami dawnego Praust: Tajemnica Snuwsee i Cafe Schwedland

Pruszcz Gdański (dawny Praust) kryje w sobie warstwy historii, o których współcześni mieszkańcy rzadko pamiętają. Gdybyśmy mogli cofnąć wskazówki zegara o kilkaset lat, w okolicach dzisiejszej Faktorii Rzymskiej zobaczylibyśmy potężne rozlewisko rzeki Raduni, zwane Wielkim Jeziorem lub Snuwsee. To właśnie ta okolica, ukształtowana przez naturę i zakon krzyżacki, stała się kluczowym węzłem hydrologicznym i gospodarczym regionu. Sto lat temu tętniło tu życie towarzyskie za sprawą letniej restauracji Cafe Schwedland, po której ślady wciąż rozpalają wyobraźnię odkrywców. Wracam do tego tematu, by na nowo poskładać puzzle przeszłości i zabrać Was w głąb pruszczańskich mokradeł, gdzie historia miesza się z legendą.




Istnieje w Pruszczu / Praust takie miejsce, które przez wieki stanowiło najważniejszy punkt rozwijającej się osady. Niestety, dziś mało kto odważa się tam zaglądać. Trudno się zresztą dziwić, obecnie ten obszar jest niemal całkowicie niedostępny.


Rozlewiska rzeki Raduni, dawne jezioro Snuwsee.




To jedno z ostatnich miejsc, do których przeciętny mieszkaniec chciałby zaglądać. Kryje ono jednak sekrety, obok których trudno przejść obojętnie.

Rozlewiska rzeki Raduni, dawne jezioro Snuwsee.


Ponure, mroczne i pełne pułapek, docierają tam dziś tylko najwięksi śmiałkowie. Kiedy jednak człowiek w końcu przedrze się przez te bagna, czeka go smutne zderzenie z rzeczywistością. Oprócz śladów historii, znajdzie tam porażające, wręcz nieprawdopodobne ilości współczesnych śmieci. Dlaczego? Bo to idealne miejsce dla tych, którzy kierują się zasadą „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. Za płotem przemysłowym, w gęstwinie, najłatwiej i najbezczelniej wyrzuca się przecież zbędne śmieci.


Rozlewiska rzeki Raduni, dawne jezioro Snuwsee.





Snuvsee, Schleuse, Prauster Mühle & Schleuse, Prust, Praust - jezioro, śluzy i młyny dawnego Pruszcza 

O istnieniu tego jeziora dowiadujemy się z kart „Kroniki wsi Pruszcz” autorstwa Wilhelma Hoffmanna. Zbiornik ten znajdował się w rejonie określanym dawniej jako „Prausterskie Młyny i Śluzy” (Prauster Mühle & Schleuse). To właśnie w okolicach współczesnej Faktorii Rzymskiej rzeka Radunia rozlewała się w naturalny sposób, tworząc potężny akwen. Jezioro to zwano Wielkim, a w starych dokumentach figurowało ono pod nazwą Snuwsee. Co ciekawe, kiedy w te okolice przybyli Krzyżacy, nad kanałem Starej Raduni prawdopodobnie stał już pierwszy młyn.




Fragment z Kroniki wsi Praust Wilhelma Hoffmana









Okolica ta zaczęła się drastycznie zmieniać pod koniec XIII wieku, gdy człowiek postanowił okiełznać potęgę tutejszych wód. Tereny w delcie Wisły i dolinie Raduni były regulowane już w 1288 roku za pomocą potężnych wałów przeciwpowodziowych. Kluczową postacią dla tych gigantycznych zmian był krzyżacki mistrz krajowy Meinhard von Querfurt. To z jego inicjatywy rozpoczęto monumentalne prace hydrotechniczne, które miały zabezpieczyć żyzne ziemie Żuław przed niszczycielskimi cofkami i powodziami.

Ciekawostka historyczna: Krzyżacy jako inżynierowie 

Mało kto wie, że Krzyżacy sprowadzili do tych prac wybitnych specjalistów z Fryzji i Flandrii (terenów dzisiejszej Holandii i Belgii), którzy byli absolutnymi mistrzami w osuszaniu podmokłych terenów. To właśnie oni pomogli okiełznać niesforną Radunię. Krok po kroku osuszano bagnistą nizinę za pomocą gęstej sieci rowów odwadniających, dzięki czemu pozyskano niezwykle żyzną ziemię, dzisiejsze Żuławy. Koryto Raduni wzmocniono potężnymi wałami ciągnącymi się w kierunku Krępca i ostatecznie połączono je z Motławą. To właśnie w tamtym okresie narodził się śmiały, wręcz wizjonerski plan, który na zawsze zmienił oblicze Pruszcza: decyzja o przekopaniu sztucznego Kanału Raduni. Krzyżacy potrzebowali gigantycznej, stabilnej siły wody, która mogłaby napędzać Wielki Młyn w Gdańsku. Budując śluzy i zaawansowane systemy zapór w rejonie dawnego jeziora Snuwsee, uczynili z Pruszcza najważniejszy i najbardziej strategiczny węzeł wodny w tej części Pomorza.



Mistrz Hermann von Salza i Meinhard von Querfurt. Szkice obrazów w Marienburgu [1]






Mapa dawnych Żuław.


Wszystkie te wielkie przemiany działy się w cieniu wielkiej polityki i wojen. Warto pamiętać, że pierwsza pisana wzmianka źródłowa o samej osadzie, określanej wówczas jako Prust lub Prustshe pochodzi z 1307 roku. Zaledwie rok później, w 1308 roku, podczas brawurowej i krwawej akcji, Zakon Krzyżacki podstępem przejął Gdańsk. To wydarzenie na zawsze przypieczętowało losy całego regionu, a Pruszcz na długie wieki stał się kluczowym elementem krzyżackiego imperium gospodarczego.




Niedługo trzeba było czekać na kolejne strategiczne decyzje. W 1309 roku, po ostatecznym przejęciu władzy na Pomorzu, Krzyżacy włączyli te tereny w strukturę komturstwa gdańskiego – kluczowej jednostki administracyjnej państwa zakonnego. Od tego momentu w Prust / Praust kładziono ogromny, wręcz bezwzględny nacisk na totalną przebudowę gospodarczą. Wszystko miało działać jak przysłowiowy szwajcarski zegarek, generując zyski dla Zakonu.

Rzeka Radunia 






Rzeka Radunia 




Prawdziwy przełom nastąpił około 1333 roku. To wtedy komtur gdański Jordan von Veken (Vehren) zatwierdził decyzje, które dotychczasową, spokojną osadę zamieniły w gigantyczny i tętniący życiem plac budowy [2].

Krzyżaccy inżynierowie wkroczyli w rejony starego młyna i Wielkiego Jeziora Snuwsee, przystępując do realizacji jednego z najbardziej zuchwałych projektów średniowiecza. To właśnie tutaj, na wysokości Pruszcza, rozdzielili bieg rzeki, dając początek Starej Raduni oraz nowo wykopanemu Kanałowi Raduni.

Wokół tego nowego, potężnego węzła wodnego zaczęły natychmiast wyrastać kolejne nowoczesne młyny. Cała ta strategiczna infrastruktura nie tylko napędzała gospodarkę, ale została też zaprojektowana tak, by w razie potrzeby zapewnić pełną obronę militarną na przedpolach Gdańska.






Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego






Naturalne koryto rzeczne od Juszkowa do Praust. Rejon młyński po utworzeniu kanału Nowej Raduni.
Fragment mapy z 1780 roku "Carte Topographique des Environs de Danzic"


Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.


U podłoża tych zmian leżał genialny pomysł: postanowiono poprowadzić krystalicznie czystą wodę wzdłuż wzgórz aż do samego Gdańska, który cierpiał na chroniczny brak bezpiecznej wody pitnej. Przy okazji, potężną różnicę poziomów rzeki postanowiono wykorzystać do napędzania wspomnianych młynów.

Tak narodził się monumentalny przekop: Kanał Nowej Raduni (Neue Radaune), który wytyczono w stronę Gdańska, puszczając go przez sam środek Praust.

Krajobraz wokół Wielkiego Jeziora Snuwsee zmienił się nie do poznania. Wzniesiono tu potężne zapory, powstały liczne stawy rybne, a nad bezpieczeństwem całego tego hydrotechnicznego serca regionu czuwała ufortyfikowana warownia. Pruszcz stał się militarne i gospodarczo strzeżoną twierdzą wodną.






Miejsce rozdzielenia naturalnego koryta Starej Raduni i sztucznego Kanału Raduni.


Fragment mapy z 1871 roku “Karte der Umgegend von Danzig”. Miejsce rozdzielenia naturalnego koryta Starej Raduni i sztucznego Kanału Raduni.

Analizując dawne mapy i archiwalne zapiski, szybko dojdziemy do zaskakującego wniosku: najważniejszym punktem na mapie każdej rozwijającej się miejscowości wcale nie był kościół. Tym absolutnym centrum, wokół którego kręciło się całe życie, był MŁYN.

Świątynia stała na drugim miejscu. To młyn decydował o przetrwaniu, bogactwie i rozwoju osady. Sami młynarze byli jednymi z najbardziej poważanych, wpływowych i nierzadko najbogatszych ludzi w okolicy, dysponowali zaawansowaną technologią i jako jedyni potrafili okiełznać niszczycielską siłę rzeki, by zamienić ją w czysty zysk. Nie inaczej było w Praust, gdzie pruszczańskie młyny przez stulecia dyktowały rytm życia mieszkańców.



Pruszczańskie młyny i śluzy [3]. 




Pruszczańskie młyny i śluzy [3]. 






Pruszczańskie młyny i śluzy [3]. 



Kompleks Prauster Mühle & Schleuse (pruszczański młyn i śluza) wzniesiony nad uregulowanym jeziorem Snuwsee stał się z czasem miejscem o absolutnie strategicznym znaczeniu. Podczas każdego kolejnego najazdu obcych wojsk na Gdańsk, to właśnie o te pruszczańskie obiekty toczyły się najbardziej zaciekłe, krwawe walki, często dosłownie do ostatniego żołnierza. Zwycięstwo w tym miejscu oznaczało bowiem kontrolę nad życiem i śmiercią wielkiej metropolii nad Motławą.



Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.


Bycie młynarzem w dawnym Praust oznaczało ogromny prestiż i bogactwo, ale też nieustanne, śmiertelne niebezpieczeństwo. Z jednej strony młynarz był kluczową postacią w osadzie, z której zdaniem liczyli się wszyscy. Z drugiej, żył na ciągłym froncie walki z nieprzewidywalnym żywiołem wody. Wystarczyła jedna potężna powódź, zator lodowy na Raduni czy awaria śluzy, by pędzące koła młyńskie rozerwały konstrukcję budynku na strzępy, niszcząc dorobek całego życia. Co więcej, w czasach wojennych to właśnie młynarz stawał się pierwszym celem najeźdźców. Wróg doskonale wiedział, że aby rzucić Gdańsk na kolana, najpierw trzeba uwięzić, zmusić do współpracy lub po prostu zlikwidować człowieka, który trzymał rękę na pruszczańskich śluzach.


Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.


Strategicznego znaczenia tego węzła wodnego nie pozostawiano przypadkowi, na różnych odcinkach kanału wzniesiono potężne, murowane basteje, które miały ryglować ogniem drogę ewentualnym napastnikom. Najsłynniejsza i najbardziej strategiczna z tych fortyfikacji miała znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie pruszczańskiego kościoła ewangelickiego. Ta potężna świątynia, górująca nad okolicą, wraz z systemem bastei tworzyła niemal niemożliwy do zdobycia punkt oporu na przedpolach Gdańska.



Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.





Krajobraz wokół Snuwsee przez stulecia uzupełniały potężne stawy rybne, które zresztą dopiero niedawno zbagrowano i oczyszczono, próbując przywrócić im dawny blask.

Mapa z terenem osuszonego rejonu, stawów rybnych.
Fragment z 1981 roku Pruszcza Gdańskiego. 


Mapa z terenem osuszonego rejonu, stawów rybnych.
Fragment z 1957 roku Pruszcza Gdańskiego. 









Ostatnie lata przyniosły jednak spore zmiany. Decydując się na śmiałe wejście w ten niedostępny dotąd teren, stworzono tam plac kultury oraz zagospodarowano część dawnych ścieżek, przywracając to miejsce mieszkańcom.






Minęły setki lat. Mogłoby się wydawać, że te dawne, krzyżackie opowieści interesują dziś wyłącznie skrajnych pasjonatów historii. Okazuje się jednak, że to nieprawda – niektóre zapomniane sekrety potrafią zafascynować każdego z nas. Mamy ogromną nadzieję, że porwie Was również ta opowieść, dla której punktem wyjścia stała się... pewna niepozorna kartka pocztowa.

Wszystko zaczęło się, gdy na jednym z portali aukcyjnych pojawiła się archiwalna pocztówka z Praust, datowana na 1906 rok. Niby nic nadzwyczajnego – grafikę, która na nią trafiła, znaliśmy już doskonale z wcześniejszych publikacji internetowych. A przynajmniej tak nam się wydawało...

Dopiero gdy pan Piotr Wójcik przyjrzał się jej z bliska, zauważył na niej coś absolutnie niesamowitego:


Jednym z najlepszych materiałów źródłowych do analizy historycznej są dawne pocztówki, umieszczone na nich zdjęcia lub litografie bywają niezwykle precyzyjnie opisywane. Mogłoby się wydawać, że te z naszego Pruszcza zostały już dokładnie zbadane, a widniejące na nich obiekty bezbłędnie rozpoznane. Jednak w przypadku słynnej kawiarni Schwedland natrafiamy na poważną nieścisłość.

W znanych mi dotychczas publikacjach kawiarnia ta była lokalizowana w miejscu, gdzie obecnie znajduje się Urząd Miasta (przed wojną stał tam dom kupca Stanitzkiego, właściciela sklepu z artykułami monopolowymi). Wielokrotnie oglądając tę pocztówkę, zacząłem mieć jednak poważne wątpliwości, czy uwieczniony na niej budynek faktycznie stał w samym centrum ówczesnego Praust.

Wprawdzie oba te obiekty stały prostopadle do Kanału Raduni i można doszukać się między nimi pewnych podobieństw, to diabeł tkwi w szczegółach: budynek przy obecnej ulicy Grunwaldzkiej posiadał białą, jasną elewację, podczas gdy ten na pocztówce jest w całości wzniesiony z czerwonej cegły. Poza tym Schwedland miała stać na działce w bezpośrednim sąsiedztwie młyna, a analiza przedwojennych map jasno pokazuje, że w centrum (przy dzisiejszym urzędzie) żadnego młyna nigdy nie było.

Klucz do zagadki ukryty jest w literaturze. W publikacji „Pierwszy był Pruszcz” Jacka Ciarkowskiego czytamy o wielkim pożarze z 1895 roku, który doszczętnie zniszczył pruszczański młyn oraz częściowo pozostałe zabudowania. W obliczu tej katastrofy dotychczasowy dzierżawca zrezygnował z dalszego prowadzenia interesu. Zarząd nad parcelą przejął tymczasowo mistrz śluzowy Ernst Neumann, który jednak nie podjął się odbudowy młyna. Zamiast tego teren wydzierżawiono Karlowi Schwedlandowi z przeznaczeniem na letnią restaurację.

Potwierdza to bezpośrednio niemiecka kronika Hoffmanna:

Das Jahr 1895 begann mit einen großen Brande auf dem Mühlengründstück, welchen die Mühle selbst zum Opfer fiel, während das Wohnhaus und das Wirschaftsgebäude von Feuer verschont wurden; infolge es Brandes gab der bisherige Mühlenpächter Lutz die Pachtung auf und verzog nach Ruckoschin. Die Verwaltung des Mühlengrundstück übernahm vorläufig der Schleusenmeister Ernst Neumann. Die Mühle ist nicht wieder aufgebaut worden; das Mühlengrundstück wurde 2 Jahre später als Sommerrestaurant an Herrn Karl Schwedland verpachtet.”

(Rok 1895 rozpoczął się wielkim pożarem na terenie młyńskim, którego ofiarą padł sam młyn, podczas gdy dom mieszkalny i budynek gospodarczy ocalały z ognia; w wyniku pożaru dotychczasowy dzierżawca młyna, Lutz, zrezygnował z dzierżawy i przeprowadził się do Rusocina. Zarząd nad terenem młyńskim przejął tymczasowo mistrz śluzowy Ernst Neumann. Młyn nie został odbudowany; dwa lata później teren młyński został wydzierżawiony panu Karlowi Schwedlandowi jako restauracja letnia).

Podobne informacje znajdziemy w książce „Historia Pruszcza Gdańskiego”, gdzie wprost wspomina się o restauracji letniej Schwedlanda działającej od 1897 roku na terenie dawnego młyna. I to właśnie o tym konkretnym budynku, posadowionym na historycznych, młyńskich fundamentach, jest moim zdaniem mowa na poniższych pocztówkach:




Praust pocztówka - grusówka z ok.1906 roku.




Choć archiwalne pocztówki zazwyczaj zawierają bardzo dokładne opisy, a obiekty dawnego Praust wydają się nam już doskonale znane i bezbłędnie rozpoznane, przypadek kawiarni Schwedland pokazuje, jak łatwo ulec historycznej iluzji. Kryje się tu bowiem poważna nieścisłość, którą widać dopiero przy bardzo uważnym spojrzeniu...




Cafe Schwedland, zaginiona restauracja letnia z Praust



W publikacjach, które znam Schwedland została umiejscowiona tam gdzie obecnie znajduje się Urząd Miasta a przed wojną dom kupca Stanitzkiego, właściciela sklepu z artykułami monopolowymi. 




Przybliżenie pocztówki na rejon Urzędu Miasta 



Oglądając wielokrotnie ową pocztówkę miałem wątpliwości czy ten budynek stał w centrum ówczesnego Praust.  Wprawdzie oba budynki stoją prostopadle do kanału Raduni i można znaleźć pewne podobieństwa to budynek przy obecnej Grunwaldzkiej posiadał białą lub jasną elewacją a ten jest w całości z czerwonej cegły. Poza tym Schwedland miała stać na działce w pobliżu młyna a z analizy przedwojennych map na pewno w tym miejscu młyna nie było. 

W książce Historia Pruszcza Gdańskiego czytamy o restauracji letniej Schwedlanda  na terenie dawnego młyna działającej od 1897 roku. 
I właśnie o tym budynku z poniższych pocztówek moim zdaniem jest mowa:



Cafe Schwedland w rogu Pocztówka tzw. grusówka wysłana w roku 1901:


Kilka dni temu na aukcji internetowej ukazała się mało znana pocztówka z ówczesnego Praust, wysłana w 1906 roku. Rzuca ona zupełnie nowe światło na historię Cafe Schwedland.

W swojej kronice Hoffmann pisze bowiem: „Działka młyńska wraz z restauracją letnią przejęte zostały 1 kwietnia 1903 roku w dzierżawę przez pana Ottona Kalina”.

To oznacza, że Cafe Schwedland to dokładnie ten sam budynek, który później funkcjonował jako Cafe Kalin! Niezbitym dowodem na to jest właśnie poniższy obraz:













Jak długo dokładnie działała Cafe Kalin, to bez dodatkowych dokumentów archiwalnych będzie niezwykle trudno ustalić. Jednak ostateczne, czarno na białym, potwierdzenie właściwego położenia tego miejsca odnajdujemy w oficjalnej księdze adresowej (Adressbuch) z 1927 roku. Dla każdego badacza lokalnej historii takie spisy są bezcennym źródłem prawdy, ponieważ zawierają oficjalne, urzędowe meldunki i adresy konkretnych rzemieślników oraz przedsiębiorców z tamtych lat.

Spójrzmy na ten konkretny zapis:





Wynika z niego, że rodzina, a być może już dorosłe dzieci Ottona Kalina, w latach 20. XX wieku wciąż mieszkała pod niezwykle wymownym adresem: An der Schleuse 1 (czyli Przy Śluzie 1). Co więcej, z zapisów dowiadujemy się, że Ernst Kalin wykonywał zawód młynarza, natomiast Otto Kalin pracował jako dozorca, zapewne w elektrowni wodnej, która powstała w tym miejscu w 1921 roku. Koło historii zatoczyło więc pełne krąg.

Sam budynek dawnej Cafe Schwedland (późniejszej Cafe Kalin) szczęśliwie przetrwał wojenną zawieruchę i stoi do dnia dzisiejszego. Znajduje się tuż przy Kanale Raduni, na terenie dzisiejszej Faktorii, i z pewnością jest doskonale znany wielu pruszczanom:
















Widoczna na pocztówce restauracja letnia (najpierw Cafe Schwedland, później Cafe Kalin) była ucieleśnieniem mody na podmiejski wypoczynek przełomu XIX i XX wieku. Na fasadzie budynku z surowej, czerwonej cegły wyraźnie widać charakterystyczne, duże okna, które wpuszczały światło do wnętrza kawiarni. Uważne spojrzenie na otoczenie zdradza bliskość wody i bujną zieleń, to właśnie ten mikroklimat przyciągał tu rzesze gdańszczan szukających wytchnienia od miejskiego zgiełku. Przydrożne stoliki pod drzewami zapraszały na kawę w miejscu, gdzie jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej dogasały zgliszcza spalonego, historycznego młyna.






Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.




Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.



Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.


Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.


Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku pod redakcją Błażeja Śliwińskiego.








TERENY MŁYŃSKIE: Prauster Mühle & Schleuse/ Cafe Schwedland/ rozlewisko Wielkiego jeziora Snuwsee



Prauster Mühle & Schleuse/ Cafe Schwedland/
2 Styk rzeki Radunia oraz kanału Nowa Radunia



Prauster Mühle & Schleuse, Cafe Schwedland.

Prauster Mühle & Schleuse, Cafe Schwedland.



Styk rzeki Radunia oraz kanału Nowa Radunia

Styk rzeki Radunia oraz kanału Nowa Radunia


Styk rzeki Radunia oraz kanału Nowa Radunia


Styk rzeki Radunia oraz kanału Nowa Radunia


Styk rzeki Radunia oraz kanału Nowa Radunia








Fragment mapy z 1908/1925








Rejon dzielnicy ziemia młyńska & śluzy. PRAUST 1833 rok





Ziemia młyńska 1860 rok






Ziemia młyńska 1860 rok


Przełomowy rok 1921 przyniósł całkowitą zmianę funkcji dawnych gruntów młyńskich. W miejscu, gdzie przez stulecia pęd wody obracał wielkie, drewniane koła mielące zboże, wyrosła nowoczesna jak na tamte czasy elektrownia wodna. Stare, zniszczone pożarem zabudowania ustąpiły miejsca betonowym i ceglanym konstrukcjom, które ujarzmiły rzekę Radunię w zupełnie nowym celu by dać Pruszczowi prąd. To właśnie tutaj, w nowo powstałym kompleksie przemysłowym, swoją powojenną posadę dozorcy znalazł Otto Kalin, związany wcześniej z funkcjonującą w tym samym miejscu kawiarnią. Na archiwalnych fotografiach widać potęgę tej industrialnej architektury, która na zawsze zmieniła krajobraz dzisiejszych rejonów Faktorii.

Zestawienie dawnych widoków Praust ze współczesnymi fotografiami Pruszcza Gdańskiego




Teoria o podziemnych tunelach zyskała właśnie zupełnie nowe, namacalne oblicze. Podczas ostatnich prac remontowych doszło do niespodziewanego zdarzenia, zapadła się piwnica dawnego budynku Schwedlanda. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że odkryte w ten sposób podziemia pamiętają jeszcze czasy krzyżackie. O ich ostatecznym datowaniu zadecydują teraz archeolodzy. To również od ich opinii będzie zależeć, czy ten niezwykły budynek zostanie oficjalnie wpisany do rejestru zabytków.

My jednak nie czekaliśmy. Dzięki niezwykłej uprzejmości obecnych mieszkańców budynku, mieliśmy unikalną okazję zejść do tych nowo odkrytych podziemi.

To, co tam zobaczyliśmy, dosłownie zapiera dech w piersiach. Mieszkańcy od razu zwrócili naszą uwagę na jeden, niezwykle charakterystyczny i wręcz elektryzujący detal: w głębi piwnicy znajduje się wyraźnie widoczne, zamurowane wejście. Według wszelkich analiz topograficznych, to właśnie stąd brał swój początek słynny tunel biegnący pod Kanałem Raduni, prowadzący aż w bezpośrednie sąsiedztwo gotyckiej świątyni.

Ta sensacyjna konstrukcja to żywy dowód na to, że powtarzana od pokoleń historia o podziemnych lochach, militarnych przejściach i tajemniczych korytarzach wokół pruszczańskiego kościoła, może być najprawdziwszą prawdą, a nie tylko miejską legendą...



Zapadlisko pod piwnicami Schwedlanda











Piwnice Schwedlanda, gdzie dotarliśmy dzięki uprzejmości mieszkanców.



Piwnice Schwedlanda, gdzie dotarliśmy dzięki uprzejmości mieszkanców.




Piwnice Schwedlanda, gdzie dotarliśmy dzięki uprzejmości mieszkanców.



Zamurowany tunel w piwnicach Schwedlanda!!!














Odkrycie tajemnic dawnej Cafe Schwedland, późniejszej kawiarni pana Kalina, oraz namacalne ślady krzyżackich podziemi pokazują, jak niezwykłe tajemnice kryją w sobie ulice Pruszcza Gdańskiego. Historia, którą codziennie mijamy w drodze do pracy czy na spacer wokół Faktorii, wciąż potrafi nas zaskoczyć i udowodnić, że pod naszymi stopami kryją się wieki fascynujących opowieści.

Pięknie dzięki za wspólną podróż w czasie i wizytę na łamach tego artykułu. Do zobaczenia na kolejnych historycznych szlakach dawnego Praust!











I na sam koniec jeszcze jedna ciekawostka związana z prezentowana kartką.
Różniła się także takim szczegółem.







Ostatnio ukazała się  trzecia kartka z tej samej serii.


Tym razem zmieniona grafika Dworca Praust. 







Wydana u Lemańczyka w Praust.






Legendy prausterskie:







Najważniejsze źródła i literatura:

1. Wielki Mistrz Hermann von Salza i Krajowy Mistrz Meinhard von Querfurt (Rola Zakonu Krzyżackiego w historii regionu), https://pl.wikipedia.org/wiki/Meinhard_von_Querfurt

2. Jordan von Veken / Vehren (Postać komtura gdańskiego i wójta tczewskiego ważna dla lokacji Pruszcza), https://www.gedanopedia.pl/gdansk/?title=JORDAN_von_VEHREN oraz dodatkowe materiały: https://praust.wordpress.com/tag/jordan-von-vehren/

Pruszczańskie młyny i śluzy (Historia i rozwój techniczny pruszczańskiego węzła młyńskiego), https://praust.wordpress.com/2017/02/21/prauster-muhle/

Dodatek źródłowy i historyczny:

Młyny i śluzy, Cafe SCHWEDLAND oraz zapomniane jezioro Snuwsee, https://praust.wordpress.com/2018/10/31/cafe-schwedland-snuwsee-praust/

Klasztor i dawne opowieści nad jeziorem trzcinowym Rohrsee, https://praust.wordpress.com/2018/04/01/klasztor-nad-jeziorem-trzcinowym-rohrsee/

Prauster Burg (Tajemnice pruszczańskiej warowni obronnej), https://praust.wordpress.com/2018/03/18/prauster-burg-pruszczanska-warownia/

Basteje i średniowieczne obwarowania Pruszcza Gdańskiego, https://praust.wordpress.com/tag/basteje/

Uwagi naukowe o średniowiecznych dziejach Pruszcza Gdańskiego,  https://web.facebook.com/notes/ocali%C4%87-od-zapomnienia-praust/uwagi-o-dziejach-pruszcza-gda%C5%84skiego-w-%C5%9Bredniowieczu/2017976251760359

Kościół krzyżacki i zabytkowa brama cmentarna w Praust,  https://praust.wordpress.com/2017/02/02/brama-cmentarna-praust/

Historia budowy Kanału Raduni (Encyklopedia Gdańska), https://www.gedanopedia.pl/?title=KANA%C5%81_RADUNI

Kanał Raduni jako historyczny zabytek hydrotechniczny, https://pl.wikipedia.org/wiki/Kana%C5%82_Raduni

Kolej wąskotorowa i polowa (Feldbahn / Kleinbahn) w dawnym Praust, https://praust.wordpress.com/2018/06/01/feldbahn-kleinbahn-praust/

Historia historycznego powiązania rejonu Pruszcza z Rusocinem, https://praust.wordpress.com/tag/rusocin/

Pruszczańskie zestawienia ikonograficzne (Dawniej i dziś), https://praust.wordpress.com/2016/02/26/praust-pruszcz-gdanski-bylo-jest/

Archiwalny wpis dotyczący dawnej architektury miejskiej, https://praust.wordpress.com/2016/05/07/698/

Monografie oraz badania nad zamkami krzyżackimi w rejonie Prusza i Gdańska, https://books.google.pl/books?id=92FKLGkh7toC&pg=PA298-IA2&dq=ZAMKI+KRZYZACKIE+PRUSZCZ&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwj15eL1jLHeAhWvwosKHUSVCp4Q6AEIKTAA#v=onepage&q=ZAMKI%20KRZYZACKIE%20PRUSZCZ&f=false

O początkach budowy Kanału Raduni w Gdańsku w XIV wieku (Publikacja naukowa: prof. Beata Możejko, prof. Błażej Śliwiński), http://www.zapiskihistoryczne.pl/files/issues/ef67c5b70f3dc157006448439dd5cd5b_ZH_2012_2_Mozejko_Sliwinski_2N.pdf

Archiwum fotograficzne i ikonograficzne dla Elektrowni wodnych Pruszcz I i II (Album), https://web.facebook.com/pg/Ocalic.od.zapomnienia.Praust/photos/?tab=album&album_id=2009674645923853

Szczegółowa historia i unikalne zdjęcia Elektrowni Pruszcz I, https://web.facebook.com/Ocalic.od.zapomnienia.Praust/posts/2012850582272926

Wyciąg z historycznych ksiąg adresowych (Adressbuch):

Kalin Ernst; Müller (młynarz); An der Schleuse 1

Kalin Otto; Wächter (dozorca); An der Schleuse 1

Schwedland Margarete; Dirschauer Straße 7

Schwedland Minna; Eigentümerin (właścicielka); Dirschauer Straße 7

Wykorzystana literatura drukowana i opracowania naukowe:

Ciarkowski J., Ambros-Zezula M., Pierwszy był Pruszcz, Pruszcz Gdański [b.r.w.].

Hoffmann W., Chronik des Dorfes Praust (Kronika wsi Pruszcz), Praust 1904 (reprint/tłum. rps).

Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku, red. B. Śliwiński, Urząd Miasta Pruszcz Gdański, Pruszcz Gdański 2008.

Soboń A., Zmiany sieci hydrograficznej w Pruszczu Gdańskim na przestrzeni wieków, praca magisterska/licencjacka, Wydział Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego, Gdynia/Gdańsk [b.r.w.].

Materiały archiwalne i aukcyjne portalu Allegro.pl

Opracowania, kwerendy źródłowe i badania własne



Dziękuję za Twoją wizytę. Moje działania poszukiwawcze i historyczne prowadzę pro publico bono, czyli z czystej pasji do odkrywania przeszłości i dzielenia się wiedzą z Państwem. Z myślą o nowoczesnych formach kontaktu założyłem portal, na którym można „postawić wirtualnie kawę” – drobny gest wsparcia dla mojej pracy.

Jednak najwięcej radości sprawia mi bezpośredni kontakt: wspólne wypicie gorącej, pachnącej kawy lub herbaty i wysłuchanie Państwa opowieści o dawnych czasach, dzieciństwie czy zmianach, które zaszły w naszym otoczeniu. To właśnie zdjęcia, pamiętniki i wspomnienia są często prawdziwym motorem napędowym moich działań – inspirują do dalszych poszukiwań, do burzy mózgów wśród pasjonatów historii, którzy chcą odkrywać przeszłość i dzielić się nią w kontekście naszych małych ojczyzn.

Dziękuję za uwagę, czas poświęcony na odwiedziny i za wszystkie historie, które zechcecie podzielić się ze mną. Każda z nich sprawia, że moja pasja do historii staje się pełniejsza i bardziej żywa.

Wirtualna kawa. Zapraszam i dziękuję ❤

☕ https://buycoffee.to/praust ☕


Zachód słońca w 2026 przy ziemi młyńskiej, śluzie i Cafe Schwedland.




Kronika Stowarzyszenia Pszczelarzy z Juszkowa

Kronika Stowarzyszenia Pszczelarzy z Juszkowa (1891-1892) W ostatnim czasie otrzymaliśmy do weryfikacji i przejrzenia bardzo interesujący z...