Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 17 grudnia 2017

Nowy dom dla chorych na gruźlicę w Praust.

Nowy dom dla chorych na gruźlicę w Praust

(grudzień 1926 r.)

  W latach 20. XX wieku gruźlica należała do najpoważniejszych problemów zdrowotnych w Europie. Nazywana „białą zarazą”, zbierała ogromne żniwo, szczególnie wśród osób żyjących w trudnych warunkach bytowych  w przeludnionych mieszkaniach, przy niedożywieniu i braku odpowiedniej opieki medycznej. Choroba atakowała najczęściej płuca, prowadząc do wyniszczenia organizmu i śmierci.

W czasach, gdy nie znano jeszcze skutecznych antybiotyków (streptomycyna została wprowadzona dopiero po II wojnie światowej), podstawą leczenia była izolacja chorych, odpowiednia dieta, świeże powietrze oraz długotrwały pobyt w sanatoriach i specjalnych zakładach leczniczych. Dlatego budowa nowych obiektów przeznaczonych dla osób dotkniętych gruźlicą była nie tylko inwestycją medyczną, ale także elementem szerzej zakrojonej polityki walki z epidemią.

Powstanie domu dla chorych w Praust wpisywało się właśnie w ten szerszy europejski kontekst walki z „białą zarazą”. Dzisiejszy wpis przenosi nas do miejsca, które współcześnie kojarzymy z centrum Pruszcza Gdańskiego. Niewiele osób pamięta jednak, że teren zwany dawniej Altenheim miał zupełnie inny charakter i pełnił istotną funkcję w życiu miasta.

Znajdowały się tu m.in. szpital Wiedemanna, dawna kostnica oraz budynek przeznaczony dla chorych na gruźlicę. Niestety, ten ostatni obiekt nie przetrwał do naszych czasów został rozebrany. W okresie międzywojennym miejsce to stanowiło ważny punkt opieki medycznej, szczególnie w kontekście walki z gruźlicą, jedną z najgroźniejszych chorób tamtej epoki.

Prezentowany materiał pochodzi z dawnej prasy z grudnia 1926 roku („Tuberkulose-Kranke in Praust”). Artykuł odnalazł historyk Jan Daniluk. Tłumaczenia dokonał Piotr Wójcik. Za udostępnienie fotografii serdecznie dziękuję załodze Praust ’44 | Pruszcz ’45.




 






Materiał z dawnej prasy z grudnia 1926 roku „Tuberkulose-Kranke in Praust”.


W dniu wczorajszym podczas szczególnej uroczystości w Pruszczu został przekazany ośrodek dla chorych na gruźlicę. Budynek zawiera nie tylko ośrodek dla chorych na gruźlicę lecz również stację opieki dla noworodków wraz z poradnią dla matek.




Cały obiekt przyłączony jest do powiatowego szpitalu przy fundacji Wiedemanna w Pruszczu. 
Masywny dom, którego zdjęcie zamieszczamy obok, o łącznej długości 47 metrów w formie dwóch skrzydeł odpowiednio długich na 10,5 i 14,25 metra, umieszczonych pod podwójnym dachem ułożonym z papy. 







Zawiera, jak już wspomniano trzy oddzielone od siebie oddziały. 
Ośrodek dla chorych na gruźlicę obejmuje trzy ładne, jasne pokoje dla chorych, zapewniających podjęcie dziesięciu pacjentów (zobacz zdjęcie).




Dalej pokój dla lekarzy, sióstr oraz personelu ośrodka. 
Ponadto ulokowana jest kuchnia, łazienka oraz osobno toalety. Jasne korytarze posiadają wbudowane szafy w ścianach. Wszędzie znajduje się ogrzewanie na ciepłą wodę oraz umywalki z bieżącą zimną oraz ciepłą wodą.




Stacja opieki dla noworodków obejmuje pokój lekarski oraz poczekalnię, podczas gdy poradnia dla matek obejmuje poczekalnie, pokój przyjęć oraz pokój lekarski. Całość robi wprawdzie skromne ale całkiem solidne wrażenie. 






Szczególny nacisk położono na przewiewne i higienicznie nienaganne pomieszczenia. Ściany i sufity pomalowane są farbą olejną w matowych, spokojnych kolorach a drzwi i okna polakierowane na biało. Przewietrzanie pomieszczeń odbywa się za pomocą praktycznych skrzydeł przy oknach. Oczywistym jest to, że wszystkie pomieszczenia wyposażone są w elektryczne oświetlenie. 





Na opiece dziecięcej zamontowana jest lampa kwarcowa. Instalacja grzewcza jest szczególnie nowoczesna. Do tej instalacji i do przygotowania gorącej wody do mycia i kąpieli wbudowane zostały dwa kotły. 


Teren szpitalny ALTENHEIM. Mapa messtichblatt




Oznaczenia terenowe dawnego mieszkańca Praust, L-Altenheim.




Wszystkie instalacje ogrzewania i odwodnienie leżą, niezależnie od piwnicy, w wysokim na 80 cm pomieszczeniu grzewczym, poniżej betonowych belek, które utrzymują podłogi z masy betonowej 
i lastryka . 



Widok z samolotu na szpital lata 30ste

Przez taki układ przewody biegnące w podłodze oddają przyjemne i błogie ciepło. Zaopatrzeniu w wodę służy elektryczna przepompownia z kotłem ciśnieniowym. Układ odwodnienia i kanalizację obsługuje czterokomorowa podziemna oczyszczalnia ścieków.



W związku z tym iż na tym terenie planowana jest budowa dużego szpitala, obecna budowla zajęła miejsce na północnej granicy działki. W późniejszym czasie ma powstać tu razem ze szpitalem przestronny i nowoczesny zakład. Kierownictwo i nadzór budowy leżało w rękach mistrza budowlanego Johannesa Schulza z Pruszcza; pozostałe uczestniczące w budowie firmy widoczne są na poniższych ogłoszeniach.  


Krankenhaus - szpital Wiedemanna pobliżu domu dla chorych na gruźlicę.









Krankenhaus - szpital Wiedemanna 1900 rok.

J
Krankenhaus- szpital Wiedemanna


Współcześnie




Zdjęcie prywatne od p. Ryszarda z grupy Praust. W tle opisywany budynek.







Zdjęcie prywatne od p. Ryszarda z grupy Praust. W tle opisywany budynek.







Dawna kostnica przyszpitalna







Fragment z „Kroniki wsi Praust” W. Hoffmanna:

Podczas wczorajszej uroczystości poświęcenia domu, która rozpoczęła się o godz. 13.00, oprócz starosty powiatowego Hinza obecni byli członkowie rady powiatu oraz komitetu powiatowego. W uroczystości uczestniczył również przedstawiciel władz medycznych,  radca medyczny dr Birnbacher, pełniący jednocześnie funkcję lekarza powiatowego dla powiatu Gdańskie Wyżyny.

Dodatkowo rada sanitarna z doktorem Pietsch, kierownikiem miejscowego szpitala a także inni lekarze. Obchód uczestników po obiekcie daje rozeznanie o stanie budynku. Starosta Hinz w swojej mowie wspomina o celu powstania obiektu, który ma przede wszystkim służyć chorym na gruźlicę będących pacjentami tutejszego szpitala. Wśród pacjentów szpitala, których ogólna liczba wynosi około 90 osób, znajdują się pacjenci z chorobami płuc , którzy by uniknąć niebezpieczeństwa zarażenia., powinni znaleźć tutaj miejsce. Poza tym powinni zostać tutaj umieszczeni wszyscy chorzy pochodzący z całego powiatu Gdańskie Wyżyny. Dla gmin oznacza to duże odciążenie i oszczędności, gdyż nie ma już potrzeby wysyłania chorych do szpitala miejskiego w Gdańsku, gdzie opłata wychodzi podwójnie. 


    Jak ukazuje historia wsi Praust oraz dokumentujące ją źródła, troska o ubogich, inwalidów, starców, dzieci i osoby poszkodowane przez los przewijała się przez wiele stuleci. Stanowi to dziś interesujący materiał porównawczy wobec współczesnego systemu opieki społecznej i zdrowotnej w Pruszczu.

Pierwszą instytucją o takim charakterze była kasa wdowia pastorów z Gdańskich Wyżyn (Witwenkasse). Powiększała ona swoje zasoby m.in. poprzez lokowanie kapitału na procent w nieruchomościach na terenie wsi. Środki te przeznaczano dla wdów po pastorach kościołów na Gdańskich Wyżynach. System ten opierał się na ustanowionym przez Radę Miasta Gdańska w listopadzie 1630 roku tzw. roku łaski (Gnadenjahr), czyli prawie wdowy do korzystania przez kilka miesięcy z części poborów zmarłego męża oraz z mieszkania należącego do parafii.

W lutym 1697 roku kasy te zmodyfikowano, tworząc z nich swoiste fundusze zapomogowe (Predigerwittwenkasse). Wdowy korzystały ze składek wcześniej opłacanych przez mężów, które inwestowano m.in. w oprocentowane pożyczki zabezpieczone hipotecznie. Po śmierci pastora wdowa otrzymywała stałą, choć niewielką rentę.

Kolejną instytucją dobroczynną był specjalny fundusz gromadzony w kasie kościelnej na rzecz ubogich, tworzony w duchu solidarności z innymi ewangelikami. Przejawem troski władz lokalnych o zdrowie mieszkańców była także coroczna akcja szczepień przeciwko ospie. Dzieci odbierała miejscowa akuszerka, posiadająca odpowiednie wykształcenie, natomiast szczepienia do połowy XIX wieku prowadził chirurg powiatowy Frentzel.

W przypadku poważniejszych zachorowań mieszkańcy trafiali do szpitala w Gdańsku, gdyż na miejscu takiego obiektu jeszcze nie było. Doraźnej pomocy medycznej od 1838 roku udzielał lekarz, położnik i chirurg Eduard Ferdynand Hildebrand, pełniący funkcję tzw. fizyka miejskiego (Stadtphysicus).

W 1884 roku wprowadzono system gminnego ubezpieczenia chorobowego (Gemeindekrankenversicherung) oraz wybudowano cztery studnie publiczne, co znacząco poprawiło stan zdrowia ludności dotkniętej wcześniej częstymi epidemiami, m.in. cholery.

Prawdziwy przełom w systemie opieki społeczno-zdrowotnej przyniosła jednak budowa szpitala Wiedemanna (Wiedemanns Krankenhaus), który oficjalnie otwarto 1 lutego 1894 roku z inicjatywy dr. H. Wiedemanna. Jego syn, Hugo, został później radcą sanitarnym. Szpital nie tylko podniósł jakość usług medycznych, lecz także zintegrował lokalną społeczność, która wspierała jego powstanie finansowo i organizacyjnie.

W 1921 roku placówkę przejęły władze powiatowe, przekształcając ją w instytucję, którą we współczesnym języku można określić jako hospicjum i dom starców, działające pod nazwą Kreis-Alters- und Genesungsheim der Wiedemannschen Stiftung zu Praust.

Po wojnie w budynku tym przez krótki czas funkcjonował szpital, następnie zaś mieściła się tam przychodnia zdrowia.

A jak wyglądała opieka nad dziećmi i młodzieżą?
Najmłodsi korzystali z przedszkola (ochronki), natomiast młodzież znajdowała wsparcie w działalności Miejscowego Komitetu Opieki nad Młodzieżą (Ortsausschuss für Jugendpflege). Z czasem dołączyły do niego organizacje młodzieżowe.

Władze gminne oraz osoby prywatne nie zapominały również o ubogich i bezdomnych. Dla nich utworzono przytułek, który mieścił się w różnych lokalizacjach m.in. przy Dirschauerstrasse, Fleischerstrasse oraz Danziger Chaussee. Ubogim umożliwiano także zakup tańszych produktów w sklepie w pobliżu kościoła przy Würfelstrasse.

Pamiętano również o zmarłych i ich rodzinach. 1 maja 1890 roku powołano Kasę Pogrzebową „Jedność” (Sterbekasse Einigkeit), liczącą początkowo 111 członków. Jej pierwszym przewodniczącym został fryzjer Gorszalski, rok później funkcję tę objął rzeźnik Hermann Schimanski, a skarbnikiem był ślusarz Bernhard Jahr.

Współcześnie osoby poszkodowane często uzależnione są od decyzji urzędników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, które nie zawsze dysponują wystarczającymi środkami. Tradycje społecznej solidarności i oddolnej pomocy bliźniemu niemal całkowicie zanikły. O tempora, o mores!

Jak donosi Hoffmann, 13 marca 1879 roku Julius Scherret odkupił od Bernutza interes należący wcześniej do Glausera, położony obok szynku przy kościele. Przez wiele lat prowadził tam handel towarami dostępnymi cenowo dla ubogiej ludności.

Nie wiadomo jednak, czy chodziło o budynek, w którym Willer prowadził karczmę i handel, czy o obiekt stojący niegdyś na rogu ogrodzenia kościelnego, niemal naprzeciw młyna.

System opieki po II wojnie światowej

Po zakończeniu wojny istotnym problemem stało się uregulowanie kwestii odszkodowań i rent dla inwalidów wojennych (A. Kołakowski, „Rocznik Andragogiczny” 2007).

Pierwszym krokiem było utworzenie w Gdyni i Starogardzie Gdańskim referatów izby skarbowej, których zadaniem była organizacja pomocy społecznej poprzez wypłatę świadczeń. Starogard obsługiwał powiaty kartuski, tczewski i kościerski, natomiast Gdynia — powiat morski (wejherowski), gdyńsko-grodzki, obszar miasta Gdańska oraz powiat gdański (Pruszcz).

Do czasu przyznania renty inwalidzkiej wypłacano zasiłki doraźne. Funkcjonował również Wojewódzki Komitet Opieki Społecznej oraz komitety powiatowe, miejskie i gminne, a także organizacje charytatywne, stołówki ludowe i punkty dożywiania dla Polaków i Niemców.

Jedną z form pomocy było organizowanie zatrudnienia dla inwalidów, jeńców i ofiar represji poprzez tworzenie warsztatów pracy. Przykładowo w 1947 roku w Mierzeszynie działała stolarnia mechaniczna zatrudniająca siedem osób.





Źródła:

1. Zniszczenie muru przyszpitalnego, https://web.facebook.com/Ocalic.od.zapomnienia.Praust/posts/2204559699768679


2. Cholera w Praust, https://praust.wordpress.com/2017/01/23/cholerapraust/


3.Akta urzędu okręgowego w Praust, lista szczepień, https://praust.wordpress.com/2017/01/11/889/








 

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Adresy motoryzacyjne w Praust

Adresy motoryzacyjne w Praust

Dawna stacja benzynowa


    Po publikacjach historyka J. Daniluka dotyczących stacji benzynowych na terenie Wolnego Miasta Gdańska [1] warto zwrócić uwagę również na Pruszcz Gdański (niem. Praust). Zachowało się kilka interesujących fotografii dokumentujących dawną stację benzynową, zlokalizowaną w ścisłym centrum miejscowości, w rejonie głównego placu rynkowego.

Wokół daty powstania pruszczańskiej stacji benzynowej narosły jednak pewne nieścisłości. Ich źródłem są przede wszystkim udokumentowane reklamy paliwowe z okresu sprzed 1939 roku, które bywają interpretowane jako dowód istnienia stacji benzynowej w Pruszczu już wcześniej, a niekiedy także jako potwierdzenie jej funkcjonowania w tej samej lokalizacji. Tego rodzaju wnioski wymagają jednak daleko idącej ostrożności.

Analiza reklam i ogłoszeń z lat 20. i 30. XX wieku wskazuje, że w Pruszczu funkcjonowały wówczas punkty dystrybucji paliw, najczęściej w formie pojedynczych pomp lub ręcznych dystrybutorów paliwa, takich jak Bapolin (później Dapolin). Były to urządzenia zasilane z beczek lub niewielkich zbiorników, ustawiane przy warsztatach, firmach motoryzacyjnych, zajazdach bądź składach technicznych. Tego typu rozwiązania nie stanowiły jeszcze pełnoprawnych stacji benzynowych – ani w sensie architektonicznym, ani organizacyjnym – w rozumieniu, jakie przyjmujemy dla okresu późniejszego.

Co istotne, dostępne adresy motoryzacyjne oraz ogłoszenia prasowe nie wskazują, aby w miejscu późniejszej stacji firmy Standard istniał wcześniej obiekt o charakterze stacji paliw. Chodzi o lokalizację:

„Standard” – Tankstation Albert Hirsch, Kaufmann
Straße: Danziger Str. 21 (19)
Ort: Praust
Fernruf: 141
Am Markt (przy głównym placu rynkowym)

Przełomowe znaczenie mają materiały prasowe z maja 1939 roku, do których dotarła i które udostępniła nam p. Jagoda Załęska-Kaczko. Jednoznacznie dokumentują one uroczyste otwarcie stacji benzynowej w Pruszczu. W artykułach podkreślano nowoczesny charakter obiektu, jego wyposażenie w duży dystrybutor paliwa oraz co znamienne, architekturę dopasowaną do zabudowy miasta Pruszcza, co wówczas uznawano za istotny walor i powód do dumy inwestora.

Z dostępnych obecnie źródeł wynika, że dopiero w 1939 roku obiekt ten występuje jednoznacznie jako stacja benzynowa. Nie ma potwierdzonych wzmianek, by wcześniej – mimo funkcjonowania w Pruszczu firm o profilu motoryzacyjnym istniała w tym samym miejscu formalna stacja paliw, utożsamiana dziś z dobrze znanym mieszkańcom budynkiem dawnej stacji benzynowej.

Czasami przywoływana jest również wzmianka o wypadku motocyklisty z 1937 roku:

„Katastrofa motocyklisty. Przy stacji benzynowej w Pruszczu pękła podczas jazdy sprężyna motocyklu, którym jechał Jan Gradulewski z Pruszcza…”

Nie udało się jednak odnaleźć tego doniesienia w prasie gdańskiej z 1937 roku. Co więcej, w znanych nam wykazach mieszkańców Pruszcza brak osoby o nazwisku Jan Gradulewski. Dodatkowo „Gazeta Gdańska” często publikowała informacje z Pruszcza położonego w rejonie Świecia, co podaje w wątpliwość zarówno lokalizację zdarzenia, jak i jego związek z Pruszczem Gdańskim. Wzmianka ta nie może więc stanowić wiarygodnego dowodu istnienia stacji benzynowej w tej lokalizacji przed 1939 rokiem.

Pozostałe reklamy paliwowe pojawiające się w kontekście Pruszcza odnoszą się do innych punktów na terenie miejscowości i najpewniej dotyczą niewielkich, ręcznych dystrybutorów paliwa, a nie stacji benzynowej znanej nam z opuszczonego budynku w centrum miasta.

Rok 1939 pozostaje zatem pierwszym pewnym i udokumentowanym momentem, w którym obiekt przy Danziger Straße / Am Markt funkcjonuje jako stacja benzynowa w formie, jaką znamy do dziś.

Historia dawnej stacji benzynowej w Pruszczu Gdańskim jest dziś nie tylko opowieścią o architekturze i motoryzacji okresu międzywojennego, lecz także przykładem, jak łatwo narracje historyczne mogą zostać uproszczone lub podporządkowane publicznym deklaracjom i obietnicom. Od co najmniej kilkunastu lat obiekt ten pojawia się w oficjalnych wypowiedziach jako „uratowany”, „objęty opieką” lub „przeznaczony do rewitalizacji”. Rzeczywistość miejsca każe jednak te zapewnienia skonfrontować z faktami.

Dziś miejsce to, niegdyś tętniące życiem i ruchem, coraz wyraźniej popada w zapomnienie. Budynek, mimo centralnego położenia, znajduje się w złym stanie technicznym. Brak informacji, tablic czy elementarnych zabezpieczeń sprawia, że jego historia pozostaje praktycznie nieznana zarówno mieszkańcom, jak i przechodniom.


Przed 1939 rokiem


Powrót do Praust sprzed budowy stacji. Lampy Bogena prezentowane jako nowe oświetlenie w Praust około 1910 rok. Brak stacji benzynowej po prawej stronie, ale może była tam gdzie auto bo tam Franz Winkler miał mieć miejsce do tankowania.


Reklama z Danziger Allgemeine Zeitung, 21.02.1925 mająca potwierdzać istnienie stacji benzynowej w Praust [1]. Wizerunek dystrybutora paliw Bapolin (marki należącej do Baltisch-Amerikanische Petroleum-Import-Gesellschaft) jest unikalny, ponieważ w tamtym czasie dystrybutory często miały charakterystyczny, smukły kształt z ręczną pompą i szklanymi cylindrami na górze do odmierzania paliwa. Reklama: Uwaga! Właściciele samochodów! Uwaga! BAPOLIN (chroniony prawem) uznany za najdoskonalszy i sprawdzony materiał eksploatacyjny, tankujcie tylko na stacjach benzynowych Bapolin. Składy benzyny: Praust (Pruszcz Gdański): Centrala silników i maszyn W. Peters, Dirschauerstr. 13 a ( Walter Peters Autobus  Verkehr, Reparaturwerkstatt i Johannes Falk Gaststätte, Kolonialwaren und Kohlenhandlung).


Reklama z 1926 roku. Wymieniona stacja benzynowa W. Petersa [2].





Kolejna reklama:  Autolin i Bapolin, wiodąca marka benzyny w Wolnym Mieście (BAPOLIN BENZIN, Autolin und Bapolin, die führenden Benzinmarken im Freistaat - BAPOLIN BENZYNA). Stacje benzynowe: Praust: W. Peters i Apteka (drogeria) Franza Winklera, która mieściła się w wspomnimy już miejscu na przeciw znanej nam stacji przy Hotelu Kucksa (Winkler Franz Drogist, Central-Drogerie Markt 6 Telefon Praust 135)



Po prawej, ledwo widoczny dystrybutor paliwa. Zdjęcie z lat ok. 1925-1930. "Baltisch-Amerikanische Petroleum Import GmbH" przy dystrybutorze paliwa znajdującego się pod salonem firmy montującej samochody "Danziger Automobil-Werke Stielow und Förster" pod adresem Elisbathwall 7 [2].


Tak wyglądały kiedyś pierwsze stacje. Zdjęcie przedstawia historyczną stację benzynową Kulligów w Rumii, która była pierwszą w okolicy i powstała w 1931 roku. Obsługą stacji zajmowała się córka właściciela, Maria Kullig, której pomagał późniejszy mąż Feliks Bronk. Olej składowano w specjalnej skrzyni obok dystrybutora, która służyła również jako ławka dla pracownika [3]. 




Tak wyglądały kiedyś pierwsze stacje. Zdjęcie przedstawia historyczną stację benzynową Kulligów w Rumii, która była pierwszą w okolicy i powstała w 1931 roku. Obsługą stacji zajmowała się córka właściciela, Maria Kullig, której pomagał późniejszy mąż Feliks Bronk. Olej składowano w specjalnej skrzyni obok dystrybutora, która służyła również jako ławka dla pracownika. 


Firmy przewozowe, handel motoryzacyjny i adresy w Praust

W. Peters
Autofuhrwesen und Autoreparaturen Motoren- und Maschinenzentrale (Transport samochodowy i naprawy samochodów Centrum silników i maszyn)
Praust
Dirschauerstraße 13A

Peters Autobus-Verkehr, Reparaturwerkstatt (Peters Autobus-Verkehr, warsztat naprawczy)
Właściciel: Walter Peters
Adres: Dirschauer Str. 13
Miejscowość: Praust
Telefon: Fernruf 36

Walter Peters był właścicielem firmy przewozowej obsługującej połączenia autobusowe na trasie 
Praust - Danzig. Dysponował kilkoma pojazdami mechanicznymi. W jego zakładzie można było nabyć smary i oleje, a najprawdopodobniej również paliwo, gdyż wymienia się go w reklamach jako miejsce do zatankowania.

Najprawdopodobniej bus pana Petersa wraz z  kierowcą Rudolfem Tritscherem pracującym na linii Petersa.


Inne adresy motoryzacyjne, obiekty i warsztaty

„Standard" - Tankstation Albert Hirsch Kaufmann

Straße: Danziger Str. 21 
Ort: Praust
Fernruf: 141
Am Markt

Autospedition Paul Steinhoff

  • Branża: spedycja i transport samochodowy

  • Ulica: Scharfenort 6

  • Miejscowość: (okolice Pruszcza / Ostróżek)

  • Telefon: Fernruf 156

Reichsautobahn - Lager (obóz drogowy)

  • Ulica: Woyanower Viertel

  • Miejscowość: Praust (Pruszcz Gdański)

  • Telefon: Fernruf 18

Ten obóz był powiązany z pracami przy budowie Reichsautobahn (autostrady), znanej też jako Berlinka. W dokumentach pojawia się jako miejsce, w którym przymusowo wykorzystywano jeńców oraz robotników do prac drogowych i przygotowawczych.

Reichsautobahn - Lager (inna lokalizacja)

  • Miejscowość: Straschin-Prangschin

  • Telefon: Fernruf 181

Pod taką nazwą funkcjonował kolejny obóz związany z budową autostrady, ulokowany w lokalizacji między Pruszczem a Gdańskiem (dzisiejsze Straszyn / Pręgowo). Był jednym z przystanków lub zakwaterowaniem dla robotników drogowych.

Kraftfahrschule - Autofuhrwerke Reparaturwerkstatt

  • Właściciel: Harry Weichel

  • Ulica: Werderstr. 7a

  • Miejscowość: Praust

  • Telefon: Fernruf 133

Była to szkoła jazdy i warsztat samochodowy oferujący także naprawy (Reparaturwerkstatt). Nazwa wskazuje, że działalność obejmowała zarówno kursy prawa jazdy, jak i usługi naprawcze oraz prawdopodobnie związane z ruchem samochodowym usługi pomocnicze.

W okresie przed i w czasie II wojny światowej infrastruktura transportowa na terenie Wolnego Miasta Gdańska i jego zaplecza rozwijała się bardzo dynamicznie. Oprócz prywatnych firm przewozowych i warsztatów motoryzacyjnych (jak W. Peters czy Harry Weichel), powstawały także militarne obozy i zakłady związane z budową Reichsautobahn, często obsadzone pracami przymusowymi jeńców wojennych lub robotników rekwirujących siłę roboczą lokalną i sprowadzaną z innych regionów.

Obiekty te często pełniły podwójną funkcję:

  • baz transportowych i logistycznych,

  • miejsc zakwaterowania robotników pracujących przy budowie dróg i infrastruktury,

  • punktów naprawy i obsługi pojazdów wykorzystywanych do prac drogowych.



1939 rok



Prausterska stacja benzynowa z ledwo widocznymi reklamami „Standard”. Na podstawie wnikliwej analizy zdjęcia datujemy na 1939 rok, w niektórych opisach dziennikarskich pojawia się data 1937, którą uznajemy za błędną. Po powiększeniu jednego z zachowanych zdjęć wyraźnie widoczne są oznaczenia wskazujące na stosowanie symboliki firmy Standard (Standard Oil). Świadczy to o powiązaniach obiektu z międzynarodową siecią paliwową funkcjonującą w okresie międzywojennym i bezpośrednio przed wybuchem II wojny światowej.



Tak wyglądał „flagowy” projekt firmy Standard, jednej z sieci paliwowych działających na terenie ówczesnych Prus. W Pruszczu chwalono wygląd nowej „tanksteli”, gdyż była to pierwsza stacja paliw, która nie posiadała płaskiego dachu, lecz dach spadzisty, kryty karpiówką idealnie pasujący do zabudowy Praust.



Dawny widok na stację i obecną ulicę Krótką i Grunwaldzką:
    - dawne ulice prausterskie Am Markt i Fleischerstrasse
    - dawne ulice pruszczańskie Wyzwolenia i 1-go Maja:

 Prausterska stacja z ledwo widocznymi reklamami "Standard".



Inny, ciekawy widok na stację benzynową. 



Inny, ciekawy widok na stację benzynową.



Pruszczańska stacja paliw została oddana do użytku w 1939 roku, dokładniej w czwartek, 11 maja 1939 r. Należała do sieci „Standard”. Obiekt powstał z inicjatywy przedsiębiorcy Alberta Hirscha.

Zbiorniki paliw o łącznej pojemności 12 tysięcy litrów znajdowały się pod ziemią. Projekt przewidywał m.in. dwa dystrybutory paliwa oraz plac do mycia pojazdów

W artykule opublikowanym w Danziger Vorposten (odnalezionym i przekazanym materiałem oraz licznymi uwagami przez panią J. Załęską-Kaczko) podkreślano, że była to pierwsza stacja paliw, która nie posiadała płaskiego dachu, lecz dach spadzisty, kryty karpiówką. W artykule chwali się Hirscha za to, że zamiast brzydkiego płaskiego dachu (typowego dla stacji), postawił budynek z "ładnym" dachem mansardowym, który pasował do ówczesnej architektury Pruszcza

W uroczystości otwarcia udział wzięli m.in.: burmistrz Milz (najprawdopodobniej August Milz z NSDAP), Kreisbaurat Henkel, działacz NSKK Hadlich oraz inż. Bieler z elektrowni.

Prace dekarskie oraz dostawę materiałów budowlanych wykonała pruszczańska firma Ostrowski & Rollauer (właściciel: H. Ostrowski). Roboty budowlane zrealizowała firma Johannes Schulz z Pruszcza, należąca do baumajstra Johannesa Schulza (ur. 1870; od 1895 r. pracował w zakładzie ojca według noty prasowej z 1940 r.) oraz murarza Siegfrieda Schulza. Firma ta posiadała w Pruszczu tartak parowy oraz heblarnię.



11 maja 1939 roku: Wielkie otwarcie w Praust. Nowa „Großtankanlage” marki Standard z charakterystycznym zadaszeniem. Obiekt oferował nie tylko paliwo, ale też mycie aut (Wagenpflege) i fachowy serwis olejowy Essolub.



Stacja znajdowała się przy głównej trasie przelotowej (dzisiejsza ul. Grunwaldzka), co czyniło ją kluczowym punktem dla podróżujących na trasie Gdańsk - Tczew. Artykuł o otwarciu stacji benzynowej był klasyczną „laurką” z okazji otwarcia najnowocześniejszego punktu na mapie motoryzacyjnej ówczesnego Pruszcza. 

Firmy, które budowały stację:

  1. Johannes Schulz, Praust: Przedsiębiorstwo budowlane, tartak parowy i heblarnia. Firma o tradycjach sięgających 1852 roku.

  2. Ostrowski & Rollauer, Praust: Firma zajmująca się wszelkimi pokryciami dachowymi i materiałami budowlanymi. To oni odpowiadali za charakterystyczny, "łamiący się" dach stacji, który jak pisze autor nadaje budowli bardzo estetyczny wygląd.

Johannes Schulz, Praust 
Przedsiębiorstwo budowlane Tartak parowy i heblarnia 
Założono w 1852 r. 
Telefon: Praust 12. 
Właściciel: Budowniczy Johannes Schulz oraz Mistrz murarski i ciesielski Siegfried Schulz


Ostrowski & Rollauer 
Sündeke Dachdeckungen (Pokrycia dachowe Sündeke*)
Fernrohrkasten (Skrzynki okienne / Wykończenia)
Ostrowski & Rollauer
Baugeschäft & Eisenwaren (Przedsiębiorstwo budowlane i wyroby żelazne)
Praust (Pruszcz)
Sündeke to pra
wdopodobnie nazwa konkretnego systemu lub opatentowanego typu pokrycia dachowego, którego używali.







STANDARD. Nowoczesna stacja benzynowa STANDARD z zadaszeniem.
Właściciel: Albert Hirsch. Reklama pod tekstem precyzuje, co kierowca mógł załatwić na miejscu:
  • Kundendienst - Obsługa klienta;

  • Wagenpflege - Pielęgnacja pojazdów;

  • Wagenwäsche - Mycie wozów (na jednym ze zdjęć widać to słowo wyraźniej);

  • Dofsorobbent - (prawdopodobnie nazwa handlowa sorbentu lub preparatu do czyszczenia części).


Zaplecze paliwowe tej nowoczesnej instalacji zostało tak zaprojektowane, aby w pełni odpowiadać współczesnym wymaganiom. Na terenie tego przestronnego obiektu kierowca znajdzie wszystko, czego potrzebuje dla swojego pojazdu. Do dyspozycji są nowoczesne dystrybutory benzyny i mieszanek oraz nowoczesne szafy olejowe. Na szczególną uwagę zasługuje duże zadaszenie, które umożliwia tankowanie "na sucho" nawet przy niesprzyjającej pogodzie.

Pod numerem 19 właściciel stacji, pan Albert Hirsch, stworzył jeden z najnowocześniejszych obiektów tego typu w naszym powiecie. Całe wyposażenie techniczne odpowiada najnowszemu stanowi wiedzy inżynieryjnej. Nazwisko właściciela gwarantuje szybką i fachową obsługę.

Całość prac budowlanych spoczywała w rękach firm Johannes Schulz (Pruszcz) oraz Ostrowski & Rollauer. Dzięki współpracy tych przedsiębiorstw udało się stworzyć atrakcyjny architektonicznie obiekt, który dobrze wpisuje się w krajobraz uliczny Pruszcza.



Artykuł znaleziony przez p. J. Załeską-Kaczko. Nowa, wielka stacja benzynowa w Pruszczu ukończona,
 czwartek, 11 maja 1939.





Nowa, wielka stacja benzynowa w Pruszczu ukończona i oddana do użytku

PRAUST (PRUSZCZ). Wraz z oddaniem do użytku nowej wielkiej stacji benzynowej (Großtankanlage) marki Standard, Pruszcz wzbogacił się o nowoczesny obiekt, który w pełni odpowiada wymogom dynamicznie rozwijającego się ruchu kołowego. Inwestycja ta, zrealizowana z inicjatywy kupca Alberta Hirscha, jest jedną z najnowocześniejszych tego typu w całym okręgu.

Fundamentem technicznym obiektu są podziemne zbiorniki o łącznej pojemności 12 000 litrów. Na wyspach paliwowych zainstalowano nowoczesne dystrybutory obsługujące benzynę oraz mieszankę (Benzin und Gemisch), co pozwala na szybką i sprawną obsługę wielu pojazdów jednocześnie. Szczególnym udogodnieniem, które od razu rzuca się w oczy, jest potężne zadaszenie (Überdachung). Dzięki niemu kierowcy mogą tankować oraz dokonywać drobnych przeglądów w całkowicie suchych warunkach, bez względu na opady deszczu czy śniegu.

Stacja oferuje kompleksowy zakres usług. Obok nowoczesnych szaf olejowych (Ölkabinette) z produktami marki Essolub, do dyspozycji kierowców oddano kanał smarowniczy (Abschmiergrube) oraz urządzenie do pompowania opon sprężonym powietrzem. Całość obiektu została zaprojektowana tak, aby zapewnić maksymalny komfort i fachową opiekę nad pojazdem.

Uroczyste otwarcie, które odbyło się w czwartek [11 maja 1939 r.], zgromadziło licznych gości. Obecni byli przedstawiciele koncernu Baltic-American Petroleum-Import-Gesellschaft, burmistrz Pruszcza oraz przedstawiciele formacji NSKK. Budowa została przeprowadzona przez lokalne firmy: prace budowlane i konstrukcję dachu wykonały przedsiębiorstwa Johannes Schulz oraz Ostrowski & Rollauer. Nowa stacja, dzięki swojej estetycznej formie architektonicznej, stanowi teraz istotny i nowoczesny element krajobrazu ulicznego Pruszcza.





Porównanie Było / Jest [4]


Po 1945 roku




Lata powojenne.






Lata powojenne.


Pruszcz Gdański 1963-1966 rok. Fragment miasta, stacji benzynowej i detale po zeskanowaniu cz/b pocztówki z Biura Wydawniczego "Ruch".


Jeszcze jeden widok na Pruszcz Gdański, centrum, z stacją CPN.






Zdjęcia stacji użytkownika Yanek z fotopolska 2012 rok.





Zdjęcia stacji użytkownika Yanek z fotopolska 2012 rok.







Stacja z lokalnym pomysłem, Mc Kaszub. W czasach swojej świetności stacja prezentowała się wyjątkowo interesująco.





Widok na stację benzynową, stan z 11.2017



Widok na stację benzynową, stan z 11.2017

Widok na stację benzynową, stan z 11.2017


Widok na stację benzynową, stan z 11.2017

Widok na stację benzynową, stan z 11.2017




Stan na 2024 rok. To, czym człowiek przestaje gospodarować, szybko przejmuje przyroda. Dawna stacja benzynowa jest dziś w tak złym stanie, że przez liczne dziury swobodnie wlatują gołębie obiekt stał się w praktyce dużym gołębnikiem.


Stan na 2024 rok. To, czym człowiek przestaje gospodarować, szybko przejmuje przyroda. Dawna stacja benzynowa jest dziś w tak złym stanie, że przez liczne dziury swobodnie wlatują gołębie obiekt stał się w praktyce dużym gołębnikiem.




Stan na 2024 rok. To, czym człowiek przestaje gospodarować, szybko przejmuje przyroda. Dawna stacja benzynowa jest dziś w tak złym stanie, że przez liczne dziury swobodnie wlatują gołębie obiekt stał się w praktyce dużym gołębnikiem.




Stan na 2024 rok. To, czym człowiek przestaje gospodarować, szybko przejmuje przyroda. Dawna stacja benzynowa jest dziś w tak złym stanie, że przez liczne dziury swobodnie wlatują gołębie obiekt stał się w praktyce dużym gołębnikiem.


Na koniec warto podkreślić, że pruszczańska stacja benzynowa należy dziś do nielicznych zachowanych obiektów tego typu w niemal niezmienionej, pierwotnej formie architektonicznej. Jest to zarazem jedna z najwcześniejszych stacji benzynowych wzniesionych na terenie Wolnego Miasta Gdańska, udokumentowana jednoznacznie jeszcze przed wybuchem II wojny światowej.

Obiekt tej rangi powinien zasługiwać na szczególny szacunek oraz realne, konsekwentne działania ze strony władz miasta i instytucji odpowiedzialnych za ochronę dziedzictwa. Tymczasem od lat mamy do czynienia głównie z deklaracjami, zapowiedziami i narracją o „ratowaniu zabytku”, które w praktyce sprowadzają się do braku decyzji, braku zabezpieczenia i postępującej degradacji.

W efekcie stacja funkcjonuje dziś bardziej jako symbol zaprzepaszczonej szansy niż jako rzeczywiście chroniony zabytek,  kolejny obiekt, który „ratuje się” poprzez zapomnienie, pozostawienie samemu sobie i powolne niszczenie.

Od co najmniej 2017 roku w lokalnych publikacjach i wypowiedziach przedstawicieli miasta regularnie pojawiały się zapewnienia o „ratowaniu” dawnej stacji benzynowej. Informowano o rozpoczęciu prac projektowych, o gotowej dokumentacji, o nawiązanym kontakcie z właścicielami oraz o planach adaptacji obiektu na funkcję kulturalno-informacyjną. W 2019 roku zapowiadano nawet szybkie rozpoczęcie prac oraz przywrócenie pierwotnych elementów wyposażenia, takich jak zabytkowy dystrybutor paliwa.

Z dzisiejszej perspektywy widać jednak wyraźnie, że były to deklaracje bez pokrycia. Obiekt nie tylko nie doczekał się remontu, lecz systematycznie niszczeje, a zapowiadane funkcje – kawiarnia, punkt informacyjny czy symboliczne muzeum – pozostały wyłącznie w sferze publicystycznych obietnic.

Szczególnie problematyczne jest powtarzanie w oficjalnych wypowiedziach tezy o funkcjonowaniu stacji już w latach 20. XX wieku, mimo braku jednoznacznych źródeł potwierdzających istnienie w tym miejscu formalnej stacji benzynowej przed 1939 rokiem. Takie uproszczenia, zamiast wzmacniać rangę obiektu, podważają wiarygodność całej narracji i utrudniają rzetelną ochronę dziedzictwa.

Historia pruszczańskiej stacji benzynowej staje się przez to kolejnym przykładem lokalnej polityki pamięci, w której łatwiej jest składać efektowne deklaracje niż doprowadzić do realnej ochrony zabytku. Efektem jest obiekt wpisany w publiczny dyskurs jako „uratowany”, lecz w rzeczywistości pozostawiony sam sobie.

Mechanizm ten nie jest w Pruszczu Gdańskim odosobniony. Podobny schemat wieloletnich zapowiedzi, deklaracji i medialnych zapewnień bez realnego finału można zaobserwować także w innych sprawach związanych z lokalnym dziedzictwem. Dobrym przykładem pozostaje historia zapowiadanego powrotu zabytkowego ołtarza, opisywana szerzej w niezależnych opracowaniach i publikacjach. W obu przypadkach wspólnym mianownikiem okazuje się utracony czas, wyczerpane możliwości i obiekty, które mimo deklarowanej „troski” nie doczekały się realnej ochrony [6]. W ten sposób kolejny raz obserwujemy mechanizm dobrze znany z lokalnej polityki pamięci  zabytek nie ginie w wyniku decyzji, lecz umiera powoli, w ciszy i administracyjnym bezruchu, przykryty kolejnymi opowieściami o tym, jak to „już został uratowany”.





1. Stacje benzynowe, https://historia.trojmiasto.pl/Stacje-benzynowe-w-dawnym-Gdansku-n119076.html
2. Stacje benzynowe w Gdańsku sprzed 1945, https://forum.dawnygdansk.pl/viewtopic.php?p=72388&sid=89e366164f034c7f3e590b9f7a6c0f2f
3. Stacja paliw w Rumii, https://www.rumia.edu.pl/dr/kr01.asp
4. Było / Jest, [2] https://praust.wordpress.com/category/bylo-jest-praust-pruszcz-gdanski/
5. Stacja benzynowa 2017, https://web.facebook.com/Ocalic.od.zapomnienia.Praust/posts/2424001574491156
6. Zabytki, które nie wrócą do Pruszcza, https://praust.wordpress.com/2019/07/02/zabytki-z-praust-ktore-nie-wroca-do-pruszcza/

Inne źródła:
7. http://www.danzig-online.pl/auto/auto.html,
8. http://www.katins.com/praust/page44/index.html










Bilet z pruszczańskiego Kina Krakus

Kino Krakus, którego już nie ma… Kino Krakus zniknęło z przestrzeni Pruszcza Gdańskiego już dawno, ale jak widać wciąż potrafi o sobie przy...