Grobowiec rodziny Stangneth z Praust
Kilka dni temu na portalu zdjęciowym z Pruszcza opublikowano zdjęcie kolejnych, odnalezionych nagrobków z zlikwidowanego cmentarza ewangelickiego w dawnym Praust. Po wieloletnim unicestwianiu nekropolii przykościelnej po drugiej wojnie światowej, ostatecznie cmentarz zlikwidowano. Stworzono w jednej części parking, a w innej alejki parkowe. Uratowano jeden dosłownie kamień nagrobny.
1. Kamień nagrobny Ruhestatte der Familie Koch. Fürs Vaterland starb unser lieber einziger Sohn Gustav (miejsce spoczynku Rodziny Koch. Za ojczyznę zmarł nasz ukochany, jedyny syn Gustav. Wykuto symbol poległego na polu bitwy i żelazny krzyż [1].
Z informacji jakie udało sie pozyskać, podobno ocalało więcej płyt nagrobnych i są gdzieś składowane na terenie Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Pruszczu Gdańskim.
2. Kolejny etap likwidacji cmentarza ewangelickiego
Kolejna z płyt nagrobnych odnaleziono na stertach przykościelnych liści. Na granitowym kamieniu wspominano pastora z Rokitnicy Carla Ludwiga Hellwicha (6.10.1809 † 5.7.1893).
3. Płyta nagrobna proboszcza Rokitnicy Carla Ludwiga Hellwicha
Pamięć o umarłych obowiązkiem żywych
Obecnie "odnalazło" się naście płyt nagrobnych (uprzątnięto najprawdopodobniej miejsce składowania). Czy nowi włodarze świątyni mają pomysł na dawne płyty nagrobne? Wkrótce się o tym przekonamy.
Mamy nadzieję, że uda się kiedyś ustalić listę pochowanych osób na dawnym cmentarzu oraz zbadać teren nieinwazyjnie, gdyż nigdy nie było oficjalnych ekshumacji. Stworzenie parkingu na części cmentarza bardzo bulwersowało znaczną część mieszkańców. W nekropolii chowano ważne osobistości naszego miasta Pruszcza, a dawnego Praust.
4. Dawny cmentarz ewangelicki w Praust
5. Dawny cmentarz ewangelicki w Praust
Na zdjęciu jeden z kilku "odnalezionych" grobowców familijnych rodziny Stangneth.
6. Nagrobek rodzinny rodziny Johannesa Stangnetha
Rodzina rzeźników posiadała domy przy Grunwaldzkiej 13-17 i były to rzeźnia, budynki przemysłowe, familijne mieszkania. Po wojnie wielu mieszkańców pamięta to miejsce jako dalsza działalność mięsna i późniejsza znana masarnia i ubój polskiego producenta. Miejsce było dzielone z tartakami Schulza. Zakłady mięsne znajdowały się przy ulicy Krótkiej, a dawnej Rzeźnickiej (Fleischerstrasse).
7. Budynek rodziny Stangneth przu dawnej ulicy Gdańskiej (Danziger), a współcześnie ulicy Grunwaldzkiej w Pruszczu Gdańskim
Mistrz rzeźnicki Felix Stangneth
Rodzina Stangneth z listy mieszkanców Praust [4]:
Stangneth Ernst Fleischermeister Danziger Straße 5 Telefon 137 (mistrz rzeźniczy)
Stangneth Felix Fleischermeister Danziger Straße 2 Telefon;115
Stangneth Johannes sen. Fleischermeister und Viehhändler Danziger Straße 2 Telefon 8
Stangneth Johannes jun. Fleischer Danziger Straße 2
Stangneth Karl Handlungsbevollmächtigter Danziger Straße 2 (pełnomocnik handlowy)
Stangneth Rudolf Arbeiter Woyanowoer Viertel 2
7. Dawny rzeźnik, później warzywniak. Widoczny ślad po niemieckim napisie.
Stangneth Felix Fleischwaren.
„Na końcu Würfelstraße znajduje się Rottmannsdorfer Weg. Idę na prawo w Danziger Straße. Po lewej stronie sklep mięsny Stangneth oraz sklep z towarami kolonialnymi Pahlke. Naprzeciw Pahlke-go , Danziger Straße 20, jest mój dom rodzinny. Tu przez pewien czas mieszkała rodzina Herholz z Hänschen (Johannes). Jestem głodny i idęna początek Fleischerstr. do piekarni Kalweit. Za 10 fenigów kupuję drożdżówkę, którą pałaszuję przy szkole prywatnej. Za szkołą znajduję się kasa oszczędnościowa i sklep odzieżowy Prohla.”.
8. Napis na budynku rzeźników przy ulicy Grunwaldzkiej. Materiał z Forum Dawny Gdańsk
W okresie drugiej wojny światowej Stangnethowie brali udział w aferze mięsnej:
" NSDAP wzywała nieustannie do ograniczania konsumpcji indywidualnej, a obrót żywnością poddano reglamentacji. Reakcją na wojenne ograniczenia aprowizacyjne było powstanie czarnego rynku produktów żywnościowych. Niedobory dotyczyły w pierwszym rzędzie mięsa i tłuszczu. Duża różnica między cenami urzędowymi i czarnorynkowymi dawała możliwość uzyskania wysokich dochodów tym, którzy zdecydowali się na podjęcie ryzyka. Problem stanowiły przepisy regulujące wprowadzanie towarów do obrotu. Działalność na większą skalę wymagała porozumie-nia wielu osób. W Pruszczu i okolicy doszło do zawarcia porozumienia między kilkoma hodowcami, właścicielami zakładów masarskich i urzędnikiem uprawnionym do legalizowania produktów mięsnych. Proceder został wykryty, a uczestników oddano pod sąd. W największym stopniu w nielegalny ubój był zaangażowany mistrz rzeźnicki Felix Stangneth, jego żona i czeladnik Lucht. Śledztwo doprowadziło do wykrycia podobnych praktyk w rzeźniach Gärtnera i Kollendta. Wszystko to legalizował weterynarz Domröse z Pruszcza, który za wydanie stosownych zaświadczeń do-stawał wynagrodzenie, znacznie przewyższające jego oficjalne dochody. Za winnych uznano również hodowców. W sumie skazano kilkanaście osób z Pruszcza i z okolicy. Zapadły wyroki od 1,5 roku do 4 lat pozbawienia wolności, a ponadto skazani musieli zapłacić wysokie grzywny, nawet do 1000 marek. Sprawę nagłośniono, aby odstraszyć innych potencjalnych sprawców"[7].
Zabytki z Pruszcza
Szukając dalszych informacji w książce pod redakcją p. Śliwińskiego w rozdziale Zabytki Pruszcza p. E. Kizik wspomina płyty nagrobne:
"Miejsce wewnątrz kościoła, pod prezbiterium, służyło do pochówków pastorów, organistów lub poważniejszych dobrodziejów kościoła. Płyty nagrobne chroniły groby, współtworząc równocześnie posadzki kościelne. Współczesna posadzka kościoła została wykonana z płyt granitowych, zaś pięć dawnych płyt nagrobnych zostało położonych wzdłuż ściany zakrystii i częściowo zasłonięte są stallami. W Katalog Zabytków Sztuki wymieniono:
- płytę Anny Pirchen z domu Glaubitz (z 1575 r.), posiadającej kartusz herbowy z przedstawieniem ryb,
- G. Wolckego (z datą 1592 r.) organisty,
- nauczyciela Henricha Wetzlera (zm. w 1604 r.).
Z pozostałych można rozpoznać w połowie zasłonięty kamień nagrobny pastora Matthausa Damitza (zm. 1734 r.) oraz płytę sołtysa Daniela Langena (połowa XVIII w.)" [7].
Pochowani na terenie cmentarza ewangelickiego Praust
Kilka nazwisk, które udało się odszukać.
Pochowani proboszczowie kościoła w Praust:
1. Magister Mathias Damitz 18.6 1709 † 24.10.1735
2 Johanna Dorothea Schutz aus Leipzig † 25.9.1714
3. Johann Gottlieb Urndt 20.6.1764 † 19.2.1833
4. August, Samuel Gotthilf Meller 5.8.1802 †14.1.1838 †
5 Peter Eggert †1882
6 Gustav Adolf Würfel (Burmistrz Praust) † 25.2.1908
7 Carl Ludwig Hellwich (Proboszcz Rokitnicy) 6.10.1809 † 5.7.1893
8 Gustav Koch
9 Carl Bottch
10 Kurt Keipke
11 Heinrich Voll † 4.10.1904
12 Alexander Krueger † 19.07.1906
13 dr. Hermann Wiedemann † 14.7.1901 (cukrownia, szpital)
14 J. F. Schulz † 24.6 1895 (kierownik szkoły, radny gminy, mistrz ciesielski)
15 Hermann Neumann † 15.11.1889 (starszy kościoła, skarbnik szkolny)
Źródła:
1 Kamień nagrobny Ruhestatte der Lamilie Koch. Furs Vaterland stark unser lichter einziger Sahn Gustav, https://www.facebook.com/photo/?fbid=1315390510617718&set=a.585593536930756
2 Napis identyfikuje miejsce pochówku jako "Ruhestätte der Familie Johannes Stangneth" (Miejsce spoczynku rodziny Johannes Stangneth).
3 Likwidacja cmentarza: https://www.facebook.com/photo/?fbid=2931942397030402&set=a.1967151360176182
4 Płyta nagrobna proboszcza Rokitnicy, https://www.facebook.com/photo/?fbid=3262880100603295&set=a.1967151360176182
5 Lista mieszkańców Praust: https://praust.wordpress.com/2016/05/07/698/
6 Günter Lang – urwis ze śluzy (w tłumaczeniu P. Wójcika), https://praust.wordpress.com/category/bylo-jest-praust-pruszcz-gdanski/
7 B. Śliwiński, Historia Pruszcza Gdańskiego do 1989 roku.