Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 5 grudnia 2022

Walki powstańcze w ruinach świątyni Świętego Jana w Gdańsku


Walki powstańcze w ruinach świątyni Świętego Jana w Gdańsku.







Kościół Świętego Jana 1945 rok.


Kolumbowie: polski czarno-biały serial telewizyjny z 1970 roku, w reżyserii Janusza Morgensterna,

W filmie opowiada się o losach przedstawicieli pokolenia Kolumbów (pokolenie literackie obejmujące pisarzy polskich urodzonych około roku 1920, dla których okres wchodzenia w dorosłość przypadł na lata II wojny światowej.) To także żołnierze Armii Krajowej działających w konspiracji podczas okupacji niemieckiej i walczących podczas  powstania warszawskiego.

Lista odcinków

1 Śmierć po raz pierwszy

2 Żegnaj Baśka

3 A jeśli będzie wiosna

4 Oto dziś

5 Śmierć po raz drugi



1 sierpnia 1944 roku wybucha Powstanie Warszawskie. Na barykadach bohaterskiej Warszawy walczy "Zygmunt", "Jerzy", "Kolumb". Po początkowych sukcesach, wycofują się pod naporem przeważających sił wroga na Stare Miasto. Wśród powstańców są liczni polegli. Jedną z ofiar jest "Ałła".





Odcinek serialu: OTO DZIŚ... (4). 56 min

Lokacje: Gdańsk (Zaułek Zachariasza Zappio, ulice: Minogi, Różana, Straganiarska).

Gdańsk (ruiny kościoła Świętego Jana przy ul. Świętojańskiej 50).


Cały odcinek:

https://www.youtube.com/watch?v=-0sKw6aGQW8

Sceny walk w Świętym Janie: 

Od 31:30 minuty.


Kadry z filmu:











Walki na barykadach obok świątyni w Zaułku Z. Zappio





Ostatnie ujęcie:





Zdjęcia z Fototeki filmowej serialu:
(http://fototeka.fn.org.pl)















Barykada powstańcza, scena z Goliathem. 


Goliat (niem. Leichter Ladungsträger Sd.Kfz.302, 303, Goliath) – niemiecki lekki nosiciel ładunków wybuchowych, stosowany do precyzyjnego niszczenia wrogich umocnień podczas II wojny światowej.
Zdalnie sterowana mina samobieżna, która przenosziła od 75 do 100 kilogramów materiału wybuchowego. Scenę nakręcono w Zaułku Zachariasza Zappio.













Boczna część ruin kościoła Świętego Jana. Barykada powstańcza, z prześwitu nadjedzie Goliath (mina)




















Scena podpalenia powstańczyni, nakręcona na schodach, wejściu do Biblioteki Zachariasza. Po prawej widoczne rusztowania zakrywające główny ołtarz.





Rejestr zabytku nr 317

XII 1945 Zniszczony całkowicie dach, sklepienia częściowo. Zachowana zakrystia cz. sklepień

1959 uszkodz.

XI 1965 Zabezpieczony prowizorycznie. Przewidziana konserwacja 1966/1967 rok. 

Zdjęcia dodatkowe 1996 rok.









Ujęcia filmowe i miejsca zdjęć archiwalnych z kart zabytków:

































Wybrane fragmenty z filmu Kolumbowie, scen walki w ruinach Świętego Jana:
https://youtu.be/kFGcNn3BSE4


Film z digitalizacji świątyni Świętego Jana:
https://www.youtube.com/watch?v=Mu3_Tr9Rftk



Materiały:

Kolumbowie (serial telewizyjny), https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolumbowie_(serial_telewizyjny).

Kolumbowie, https://filmpolski.pl/fp/index.php?film=126815.

Kolekcja zdjęć Św. Jana, https://polska-org.pl/8381070,foto.html?idEntity=7121476.

Karty zabytków archeologicznych

Fototeka, Filmoteka Narodowa, Instytut audiowizualny. 

Ołtarz główny, 1946 r., materiały NCK.

Ołtarz główny, 1946 r., materiały NCK.




sobota, 12 listopada 2022

Proces czarownic w Rambeltsch

Proces czarownic w Rambeltsch (Rębielcz).

Pierwszy proces czarownicy odbył sie w 1616 roku. Miejscowi gospodarze skierowali do Rady Miasta Gdańska skargę przeciwko domniemanej wiedźmie Luzii Riss, która miała zaczarować krowę. 

Sołtys potwierdził to zeznanie, po informacji od czterech miejscowych wieszczek, potwierdzających że Łucja jest czarownicą.

20 kwietnia 1616 roku przekazano kobietę przed oblicze Rady, która najprawdopodobniej nakazała tortur i śmierci kobiety.


Iluminacja dwóch czarownic na miotle i kiju. Wydanie Martina Le Franca "Champion
des Dames Vaudoises, 1451 (Paris, Bibliothèque nationale de France)


W okresie urzędowania Albrechta I Groddecka jako sołtysa Rębielcza w 1660/1661 roku, doszło do tragicznych wydarzeń w wiosce.

W 1660 roku w Hohenstein (Pszczółki), Kohling (Kolnik) i Schönwarling (Skowarcz) 4 starze kobiety zostały publicznie spalone jako czarownice. 

Była to między innymi sześćdziesięcioletnia Anna Hintz, zwana też Salomonową, wdowa po Piotrze Hintzu, pochodzącego z Belgard (Biłgoraju) na Pomorzu. Anna zeznała, że jej towarzyszem w służbie dla diabła jest Hans . Po tym jak ujawniono te niecne postępowanie, wysłano urzędników by przesłuchali Salomonową przed sądem wiejskim. 

Początkowo była bardzo wyzywająca, oświadczając, że nie jest czarodziejką i nie ma nic wspólnego z diabłem i jest dobrą chrześcijanką. 

Dopiero po dwóch dniach, gdy oskarżona widziała przygotowania kata z Dirschau (Tczew), który towarzyszył urzędnikom, oświadczyła, że się przyzna, jeśli oszczędzi się jej tortur.

Stwierdziła, że 3 lata temu widziała diabła, który miał na sobie czarne ubranie, kapelusz z piórami i buty z ostrogami. 

Z innymi czarownicami w nocy nad strugą Bielawą (Belau, płynąca od Rambeltsch do Hohenstein) i na łące koło Hohenstein. gdzie obecny był również Hans, jadły, piły i tańczyły. 

Spowodowało to śmierć między innymi konia sąsiada oraz zwarzenie piwa innym gospodarzom.

Po wstępnym przesłuchaniach Anny przysłano kolejnych urzędników, którzy ją torturowali, próbując w ten sposób wymusić kolejne zeznania.

Następnie zamknięta została w więzieniu, gdzie pozostała przez kilka miesięcy. 


XVI wieczne przesłuchanie młodej kobiety. Rycina E. Deschamps 


Zażądano również, aby ją osądzić, po czym wysłać do więzienia szpitalnego, a następnie postawiono przed zgromadzonymi szpitalnikami, osobami oskarżającymi oraz radnymi z Rambeltsch.

 Na początku chciała wszystkiemu zaprzeczyć i tłumaczyła, że tylko wyznała  winy ze strachu przed męką, jak to zrobiła, ale gdy jej grożono, przyznała się znowu do wszystkiego i dodała, że diabeł był z nią w więzieniu w postaci jej męża, leżał z nią i chrapał jak pies. 

 Gdy kiedyś poprosiła go o gorącą kapustę do jedzenia, obiecał jej przynieść, ale nie było to co

 obiecał jej przynieść, ale to było świeże krowie mleko.

Rębielcz, teren dawnego cmentarza przykościelnego.




 Zapytano ją, czy diabeł pozwolił jej wejść do Kościoła.

 Odpowiedziała, że pozwolił jej na to, że zawsze chętnie chodziła do kościoła  i do Komunii Świętej. 

Nie wyrzekła się swojego Boga i bardzo  żałuje za swój grzech.

Następnie przywieziono ją z powrotem do więzienia, a chłopów z Rambeltsch zapytano, czy wiedzą o niej coś jeszcze i czy ktoś wcześniej podejrzewał, że jest czarownicą? nikt nie wiedział nic o nie więcej i

Nikt nie zeznawał już przeciwko niej, poza tym, że spalone czarownice z Kohlingen zeznały, że Salomonowa była ich towarzyszką. 

Zebrani urzędnicy w ratuszu debatowali w celu wyciągnięcia wniosków, byli jednak wśród nich tacy, 

którzy nie uznali dowodów za wystarczające, by móc głosować za karą śmierci.


Płyta nagrobna z cmentarza ewangelickiego w Rębielczu.



Zdecydowano, że Salomonowa powinna zostać sprowadzona do Rambeltsch i tam należy ją zbadać i ponownie torturować. 

Wykorzystywano do tego kata wyznaczonego przez radę do badania czarodziejek, które później zostały spalone i został poproszony o sporządzenie listy punktów, co do których należy zadać specjalne pytania. 

Dzięki tej instrukcji urzędnicy  ponownie 26 lipca wyznaczyli sędziego. 

Następnego dnia nakazali ustawić ławę sądową i postawić przed nią oskarżoną. 

Wytykano jej, że wyznała już tak wiele, że zasłużyła na śmierć, i powiedzieli jej o surowych karach, jakie ją czekają, jeśli nie wyznała wszystkiego. 

Tylko przez pokutę i pełną spowiedź mogła jeszcze uratować swoją duszę.

Nieszczęśliwa kobieta odpowiedziała: 

            Wiedziałam, że zasługuje na śmierć, chciałam cierpieć z radością! 

Oprócz przyznania się jednak nic nowego nie przekazła, poza tym, że na kilka kolejnych pytań odpowiedziała twierdząco. 

Diabeł obiecywał jej pieniądze, czasem przynosił jej kilka szylingów na pole, albo dawał kawałek chleba i sera, gdy była głodna.

Do kościoła chodziła tylko na udawanie, a przy Komunii Świętej wyjmowała hostię z ust i zostawiała ją za ołtarzem nieczystemu duchowi.

Kościół w Rębielczu.



Nieraz domagał się, by dała mu coś do zrobienia.

Czy powinien podpalić browar dyrektora szkoły? 

I ona na to pozwoliła, a także, że może zabić 6 koni.


Chłopi wyraźnie domagali się, aby była torturowana w celu oskarżenia, a rządzący zachowywali się tak, jakby chcieli ulec temu żądaniu. 

Ofiara padła na kolana i błagała na Boga, aby oszczędzono jej tortur, ponieważ nie znała nikogo i

 już wystarczająco się przyznała i wyznała już tyle, że zasłużyła na śmierć!

Biorąc pod uwagę, że rzeczywiście tak było i że przyznanie się ma większą wartość niż wymuszone wyznania, oszczędzono jej tortur, a obecny przy tym pastor z Rambeltsch otrzymał polecenie, aby ją uśmiercić.

18 sierpnia zgromadzeni szpitalnicy i przywódcy jednogłośnie skazali oskarżoną, na podstawie jej wyznania, na śmierć przez tortury, na śmierć przez spalenie.

15 września kat wzniósł stos na wzgórzu w pobliżu granicy Kolingen i Hohenstein.

 a okolica została wezwana do wzięcia udziału w egzekucji. (prawdopodobnie wzniesienia oznaczone na dawnej mapie).



Johann Collmer i Ernst Krause powtórzyli postanowienie sądu. 

Przy specjalnym stole Salomonowa została zaprowadzona przed kata, a ponieważ nie mogła już stać ani chodzić, umieszczono ją na małym stołku przed stołem sędziowskim. 

Następnie urzędnik sądowy, w imieniu wspólnoty, poprosił sołtysów o sprawiedliwość, 

którą to prośbę potwierdzili z aprobatą. 

Szefowie sądu oświadczyli: Niech prawo się stanie!

Urzędnik odczytał teraz wyrok, na mocy którego potwierdziła ona każdy punkt swojego rzekomego przyznania się do winy  "z wielką cierpliwością i satysfakcją". 

Następnie odczytano jej wyrok i przekazano katowi. Upadła na kolana i błagała, by odcięto jej głowę. 

Nie zostało jej to przyznane, ale kat polecił, by obchodzić się z nią jak najdelikatniej (by może najpierw odciąć jej głowę, a potem  ją spalić, z czego byłaby zadowolona).

Anna okazała niewielki strach przed śmiercią i błagała o wybaczenie wszystkich gapiów.

Potem wsadzono ją na drewniane sanie, orzeźwiono winem, ale nie chciała być omamiona alkoholem, gdyż chciała w spokoju przeżyć swoją (nie) zasłużoną śmierć. 

Pastor przeszedł obok jej sań w drodze na miejsce egzekucji i wraz z nim modliła się żarliwie. 

Wielu widzów pieszych i konnych towarzyszyło procesji. 

Przed stosem pogrzebowym biedna istota uklękła ponownie i modliła się pobożnie, rozmawiając również z kaznodzieją po przywiązaniu jej do pala i po przywiązaniu do stosu, przemówiła  głośno i wyraźnie do kaznodziei, polecając swoją biedną duszę Bogu.

Slang czarownic był jeszcze wtedy dość powszechny więc obarczanie przywódców winą za ten mord sądowy byłby błędem. 

Jak można wywnioskować z niektórych uwag, rada Gdańska również zajmowała się w tym czasie paleniem czarownic.

Uderzające jest to, że to właśnie chłopi wielokrotnie domagali się stosowania tortur i egzekucji. 

Sądzili, że dzięki męce dowiedzą się o innych wspólnikach oskarżonej, których już podejrzewali, a które  zostałyby potraktowane w ten sam sposób.

Proces czarownicy Anny Hinz oraz Anny Janke z Hohenstein, spowodował, że oskarżano o czarnoksięstwo coraz więcej kobiet, w tym żonę gospodarza Georga Sewego z Rambieltsch lub żonę sołtysa Groddecka. W  końcu władze szpitalne, które zbadały sprawę, zakazały sołtysowi, gospodarzom i kaznodziei z Rębielcza dalszych oskarżeń o czary. 




Źródła: 

Wiadomości o Łapinie i innych osiedlach szpitalnych Gdańska.

Czary i przesądy o czarownicach w Ziemi Gdańskiej.





sobota, 15 października 2022

Przedszkole w Praust - film propagandowy.

 

Przedszkole w Praust - film propagandowy

    Od wielu lat poszukuję informacji na temat Pruszcza Gdańskiego (Praust). W ramach badania architektury miasta zainteresował mnie temat wybudowania przed II wojną światową najnowocześniejszego i najpiękniejszego przedszkola. Bardzo trudno było znaleźć materiały na ten temat. W 2018 roku znalazłem niesamowitą fotografię budynku, którą opublikowano w zbiorze najciekawszych budowli niemieckiej myśli architektonicznej. Das Bauen im neuen Reich (Budownictwo w nowej Rzeszy) to książka opracowana przez niemiecką architektkę Gerhardine „Gerdy” Troost, którą opublikowano w 1943 roku. Autorka powyższej pozycji do końca wojny była doradczynią architektonicznym i projektowym w kręgu Adolfa Hitlera. Gerhardine była jedną z niewielu osób, która aktywnie nie zgadzała się z podglądami Hitlera. Nie obawiała się, że z tego powodu zostanie aresztowana przez Gestapo (Tajna Policja Państwowa, uznana za organizację zbrodniczą. Bezwzględnie zwalczała wszelkie przejawy oporu i nieposłuszeństwo wobec dyktatora). Mimo takiej postawy publikacja przesycona jest ideologią nazistowską i uwielbieniem dla wodza III Rzeszy:

                "Niemcy wbrew ich woli są w trakcie największego konfliktu w swojej historii i muszą przerwać wspaniały program kulturalny wodza oraz rozległe projekty pomocy społecznej. Ukończenie ich wymaga długiego okresu spokojnej budowy, a nieustanne potrzeby wojny wymusiły przerwanie prac nad niezliczonymi dziełami kultury...".

Wśród ponad stu sześćdziesięciu projektów architektonicznych z rejonu gdańskiego zaprezentowano dwie prace:

  • monumentalną budowlę Szkoły Wojennej Niemieckich Wojsk Lądowych, zaprojektowaną przez Hansa Hermann Klaje (z Urzędu Budowlanego Wojsk Lądowych przy Naczelnym Dowództwie Niemieckich Sił Zbrojnych). Jego współpracownikami byli Erich Finke i Wilhelm Pfuhl;






  • projekt przedszkola NSV z Praust (NSV- Narodowosocjalistyczna Opieka Ludowa, organizacja pomocy społecznej w III Rzeszy) zaprojektowany przez Otto Marga.




Podczas poszukiwań informacji na temat tego architekta, okazało się, że pod nazwiskiem „Marg” kryją się dwie różne osoby- Bruno Marg i Wilhelm Otto. Pierwszy z nich zaprojektował i nadzorował budowę w Gdańsku, głównej siedziby i biura zarządzania kierownictwa okręgowego NSV. W 1936 roku powstał Dom Zarządzania Niemieckim Frontem Pracy (Haus der Bauamtsleitung der NSV Danzig/ Arbeitsfront) przy Wiebenwall (obecna ulica Okopowa, budynek Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego w Gdańsku).

Haus der Bauamtsleitung der NSV Danzig/ Arbeitsfront. Bruno Marg i Wilhelm Otto.


Urząd Marszałkowski Gdański. Haus der Bauamtsleitung der NSV Danzig/ Arbeitsfront. Bruno Marg i Wilhelm Otto.

Architekci współpracowali ze sobą, czego efektami były projekt i realizacja budowy przedszkola przy ówczesnym Pfarrlandweg (obecnej ulicy J. Kochanowskiego 8). Budowę rozpoczęto na początku listopada 1937 roku, a tradycyjną wiechę (po wybudowaniu drewnianego szkieletu dachu, zawieszano wieniec z gałęzi drzewa, który miał zapewnić symbolicznie pomyślność budowli i jej mieszkańców) zawieszono pięć tygodni później. Przedszkole oddano do użytku po dziewięciu miesiącach. Zaprojektowany był w duchu ówczesnego, tradycyjnego budownictwa wiejskiego i narodowego socjalizmu. 



Kadr z niemieckiej kroniki propagandowej Die Deutsche Wochenschau, 13.11. 1940 rok praust koloryzowane.



Obiekt w prasie opisywano jako „najnowocześniejszy w całym Pruszczu” ze względu na liczne nowatorskie rozwiązania-własną oczyszczalnię ścieków, pompę elektryczną w piwnicy, a także sanitariaty dostosowane do wzrostu dzieci. Pisano również, że budynek „stał się wzorowym przykładem przedszkola dla całego Wschodu” oraz że „jest siedzibą najpiękniejszego przedszkola, jakie posiadamy obecnie na Wschodzie”. Nie dziwi więc fakt, że do Praust przyjechała w 1940 roku niemiecka ekipa filmowa, która uwieczniła budynek w dokumencie Die Deutsche Wochenschau (niemiecka, propagandowa, kronika filmowa, produkowana w czasie II wojny światowej).

Udało mi się zdobyć kopię tego filmu z niemieckiego archiwum filmowego i zapraszam Państwa na październikową prelekcję oraz premierowy pokaz filmowy w siedzibie Stowarzyszenia Traugutt.org w Pruszczu Gdańskim (ulica Grunwaldzka 60 – CIS /BIS- centrum inicjatyw społecznych).


Przedszkole w 1988 roku. Inwentaryzacja zabytku fot. J. Michno, praust koloryzowane. 


 Przedszkole, sierpień 2020. 




Najnowszy numer NEONY-TOŻSAMOŚĆ nr 3(27)2022.



Wydarzenie:


CIS / BIS - centrum inicjatyw społecznych

14.08.2022

https://www.facebook.com/events/1110138432951421



Materiały:

Troost G., Das Bauen im neuen Reich. 2 Bd., https://fbc.pionier.net.pl/details/oai:delibra.bg.polsl.pl:35505 (dostęp 04.09.2022).

Załęska-Kaczko J., Nawiązania do tradycji budownictwa wiejskiego w architekturze Wolnego Miasta Gdańska w dobie narodowego socjalizmu, https://czasopisma.bg.ug.edu.pl/index.php/portaaurea/article/view/6408 (dostęp 04.09.2022).

Fotografie:

1 Zdjęcie przedszkola z publikacji Das Bauen im neuen Reich, strona 144, 1943 rok,

https://fbc.pionier.net.pl/details/oai:delibra.bg.polsl.pl:35505

2 Zdjęcie przedszkola z publikacji karty ewidencyjnej architektury i budownictwa

Karty zabytków nieruchomych na terenie Polski. Elewacja południowa, zdjęcie 1988 rok, fot. Jacek Michno.

3 Kadr z filmu o przedszkolu opieki społecznej z Praust. Niemiecka kronika filmowa 1940 rok.

4 Przedszkole, sierpień 2020. 














































Praust w Wielkim Refektarzu w Malborku

Odkrywając tajemnice zamku w Malborku: ślad z Praust w Wielkim Refektarzu       Odwiedzając Zamek Krzyżacki w Malborku, niekwestionowaną per...