Łączna liczba wyświetleń

sobota, 12 listopada 2022

Proces czarownic w Rambeltsch

Proces czarownic w Rambeltsch (Rębielcz).

Pierwszy proces czarownicy odbył sie w 1616 roku. Miejscowi gospodarze skierowali do Rady Miasta Gdańska skargę przeciwko domniemanej wiedźmie Luzii Riss, która miała zaczarować krowę. 

Sołtys potwierdził to zeznanie, po informacji od czterech miejscowych wieszczek, potwierdzających że Łucja jest czarownicą.

20 kwietnia 1616 roku przekazano kobietę przed oblicze Rady, która najprawdopodobniej nakazała tortur i śmierci kobiety.


Iluminacja dwóch czarownic na miotle i kiju. Wydanie Martina Le Franca "Champion
des Dames Vaudoises, 1451 (Paris, Bibliothèque nationale de France)


W okresie urzędowania Albrechta I Groddecka jako sołtysa Rębielcza w 1660/1661 roku, doszło do tragicznych wydarzeń w wiosce.

W 1660 roku w Hohenstein (Pszczółki), Kohling (Kolnik) i Schönwarling (Skowarcz) 4 starze kobiety zostały publicznie spalone jako czarownice. 

Była to między innymi sześćdziesięcioletnia Anna Hintz, zwana też Salomonową, wdowa po Piotrze Hintzu, pochodzącego z Belgard (Biłgoraju) na Pomorzu. Anna zeznała, że jej towarzyszem w służbie dla diabła jest Hans . Po tym jak ujawniono te niecne postępowanie, wysłano urzędników by przesłuchali Salomonową przed sądem wiejskim. 

Początkowo była bardzo wyzywająca, oświadczając, że nie jest czarodziejką i nie ma nic wspólnego z diabłem i jest dobrą chrześcijanką. 

Dopiero po dwóch dniach, gdy oskarżona widziała przygotowania kata z Dirschau (Tczew), który towarzyszył urzędnikom, oświadczyła, że się przyzna, jeśli oszczędzi się jej tortur.

Stwierdziła, że 3 lata temu widziała diabła, który miał na sobie czarne ubranie, kapelusz z piórami i buty z ostrogami. 

Z innymi czarownicami w nocy nad strugą Bielawą (Belau, płynąca od Rambeltsch do Hohenstein) i na łące koło Hohenstein. gdzie obecny był również Hans, jadły, piły i tańczyły. 

Spowodowało to śmierć między innymi konia sąsiada oraz zwarzenie piwa innym gospodarzom.

Po wstępnym przesłuchaniach Anny przysłano kolejnych urzędników, którzy ją torturowali, próbując w ten sposób wymusić kolejne zeznania.

Następnie zamknięta została w więzieniu, gdzie pozostała przez kilka miesięcy. 


XVI wieczne przesłuchanie młodej kobiety. Rycina E. Deschamps 


Zażądano również, aby ją osądzić, po czym wysłać do więzienia szpitalnego, a następnie postawiono przed zgromadzonymi szpitalnikami, osobami oskarżającymi oraz radnymi z Rambeltsch.

 Na początku chciała wszystkiemu zaprzeczyć i tłumaczyła, że tylko wyznała  winy ze strachu przed męką, jak to zrobiła, ale gdy jej grożono, przyznała się znowu do wszystkiego i dodała, że diabeł był z nią w więzieniu w postaci jej męża, leżał z nią i chrapał jak pies. 

 Gdy kiedyś poprosiła go o gorącą kapustę do jedzenia, obiecał jej przynieść, ale nie było to co

 obiecał jej przynieść, ale to było świeże krowie mleko.

Rębielcz, teren dawnego cmentarza przykościelnego.




 Zapytano ją, czy diabeł pozwolił jej wejść do Kościoła.

 Odpowiedziała, że pozwolił jej na to, że zawsze chętnie chodziła do kościoła  i do Komunii Świętej. 

Nie wyrzekła się swojego Boga i bardzo  żałuje za swój grzech.

Następnie przywieziono ją z powrotem do więzienia, a chłopów z Rambeltsch zapytano, czy wiedzą o niej coś jeszcze i czy ktoś wcześniej podejrzewał, że jest czarownicą? nikt nie wiedział nic o nie więcej i

Nikt nie zeznawał już przeciwko niej, poza tym, że spalone czarownice z Kohlingen zeznały, że Salomonowa była ich towarzyszką. 

Zebrani urzędnicy w ratuszu debatowali w celu wyciągnięcia wniosków, byli jednak wśród nich tacy, 

którzy nie uznali dowodów za wystarczające, by móc głosować za karą śmierci.


Płyta nagrobna z cmentarza ewangelickiego w Rębielczu.



Zdecydowano, że Salomonowa powinna zostać sprowadzona do Rambeltsch i tam należy ją zbadać i ponownie torturować. 

Wykorzystywano do tego kata wyznaczonego przez radę do badania czarodziejek, które później zostały spalone i został poproszony o sporządzenie listy punktów, co do których należy zadać specjalne pytania. 

Dzięki tej instrukcji urzędnicy  ponownie 26 lipca wyznaczyli sędziego. 

Następnego dnia nakazali ustawić ławę sądową i postawić przed nią oskarżoną. 

Wytykano jej, że wyznała już tak wiele, że zasłużyła na śmierć, i powiedzieli jej o surowych karach, jakie ją czekają, jeśli nie wyznała wszystkiego. 

Tylko przez pokutę i pełną spowiedź mogła jeszcze uratować swoją duszę.

Nieszczęśliwa kobieta odpowiedziała: 

            Wiedziałam, że zasługuje na śmierć, chciałam cierpieć z radością! 

Oprócz przyznania się jednak nic nowego nie przekazła, poza tym, że na kilka kolejnych pytań odpowiedziała twierdząco. 

Diabeł obiecywał jej pieniądze, czasem przynosił jej kilka szylingów na pole, albo dawał kawałek chleba i sera, gdy była głodna.

Do kościoła chodziła tylko na udawanie, a przy Komunii Świętej wyjmowała hostię z ust i zostawiała ją za ołtarzem nieczystemu duchowi.

Kościół w Rębielczu.



Nieraz domagał się, by dała mu coś do zrobienia.

Czy powinien podpalić browar dyrektora szkoły? 

I ona na to pozwoliła, a także, że może zabić 6 koni.


Chłopi wyraźnie domagali się, aby była torturowana w celu oskarżenia, a rządzący zachowywali się tak, jakby chcieli ulec temu żądaniu. 

Ofiara padła na kolana i błagała na Boga, aby oszczędzono jej tortur, ponieważ nie znała nikogo i

 już wystarczająco się przyznała i wyznała już tyle, że zasłużyła na śmierć!

Biorąc pod uwagę, że rzeczywiście tak było i że przyznanie się ma większą wartość niż wymuszone wyznania, oszczędzono jej tortur, a obecny przy tym pastor z Rambeltsch otrzymał polecenie, aby ją uśmiercić.

18 sierpnia zgromadzeni szpitalnicy i przywódcy jednogłośnie skazali oskarżoną, na podstawie jej wyznania, na śmierć przez tortury, na śmierć przez spalenie.

15 września kat wzniósł stos na wzgórzu w pobliżu granicy Kolingen i Hohenstein.

 a okolica została wezwana do wzięcia udziału w egzekucji. (prawdopodobnie wzniesienia oznaczone na dawnej mapie).



Johann Collmer i Ernst Krause powtórzyli postanowienie sądu. 

Przy specjalnym stole Salomonowa została zaprowadzona przed kata, a ponieważ nie mogła już stać ani chodzić, umieszczono ją na małym stołku przed stołem sędziowskim. 

Następnie urzędnik sądowy, w imieniu wspólnoty, poprosił sołtysów o sprawiedliwość, 

którą to prośbę potwierdzili z aprobatą. 

Szefowie sądu oświadczyli: Niech prawo się stanie!

Urzędnik odczytał teraz wyrok, na mocy którego potwierdziła ona każdy punkt swojego rzekomego przyznania się do winy  "z wielką cierpliwością i satysfakcją". 

Następnie odczytano jej wyrok i przekazano katowi. Upadła na kolana i błagała, by odcięto jej głowę. 

Nie zostało jej to przyznane, ale kat polecił, by obchodzić się z nią jak najdelikatniej (by może najpierw odciąć jej głowę, a potem  ją spalić, z czego byłaby zadowolona).

Anna okazała niewielki strach przed śmiercią i błagała o wybaczenie wszystkich gapiów.

Potem wsadzono ją na drewniane sanie, orzeźwiono winem, ale nie chciała być omamiona alkoholem, gdyż chciała w spokoju przeżyć swoją (nie) zasłużoną śmierć. 

Pastor przeszedł obok jej sań w drodze na miejsce egzekucji i wraz z nim modliła się żarliwie. 

Wielu widzów pieszych i konnych towarzyszyło procesji. 

Przed stosem pogrzebowym biedna istota uklękła ponownie i modliła się pobożnie, rozmawiając również z kaznodzieją po przywiązaniu jej do pala i po przywiązaniu do stosu, przemówiła  głośno i wyraźnie do kaznodziei, polecając swoją biedną duszę Bogu.

Slang czarownic był jeszcze wtedy dość powszechny więc obarczanie przywódców winą za ten mord sądowy byłby błędem. 

Jak można wywnioskować z niektórych uwag, rada Gdańska również zajmowała się w tym czasie paleniem czarownic.

Uderzające jest to, że to właśnie chłopi wielokrotnie domagali się stosowania tortur i egzekucji. 

Sądzili, że dzięki męce dowiedzą się o innych wspólnikach oskarżonej, których już podejrzewali, a które  zostałyby potraktowane w ten sam sposób.

Proces czarownicy Anny Hinz oraz Anny Janke z Hohenstein, spowodował, że oskarżano o czarnoksięstwo coraz więcej kobiet, w tym żonę gospodarza Georga Sewego z Rambieltsch lub żonę sołtysa Groddecka. W  końcu władze szpitalne, które zbadały sprawę, zakazały sołtysowi, gospodarzom i kaznodziei z Rębielcza dalszych oskarżeń o czary. 




Źródła: 

Wiadomości o Łapinie i innych osiedlach szpitalnych Gdańska.

Czary i przesądy o czarownicach w Ziemi Gdańskiej.





sobota, 15 października 2022

Przedszkole w Praust - film propagandowy.

 

Przedszkole w Praust - film propagandowy

    Od wielu lat poszukuję informacji na temat Pruszcza Gdańskiego (Praust). W ramach badania architektury miasta zainteresował mnie temat wybudowania przed II wojną światową najnowocześniejszego i najpiękniejszego przedszkola. Bardzo trudno było znaleźć materiały na ten temat. W 2018 roku znalazłem niesamowitą fotografię budynku, którą opublikowano w zbiorze najciekawszych budowli niemieckiej myśli architektonicznej. Das Bauen im neuen Reich (Budownictwo w nowej Rzeszy) to książka opracowana przez niemiecką architektkę Gerhardine „Gerdy” Troost, którą opublikowano w 1943 roku. Autorka powyższej pozycji do końca wojny była doradczynią architektonicznym i projektowym w kręgu Adolfa Hitlera. Gerhardine była jedną z niewielu osób, która aktywnie nie zgadzała się z podglądami Hitlera. Nie obawiała się, że z tego powodu zostanie aresztowana przez Gestapo (Tajna Policja Państwowa, uznana za organizację zbrodniczą. Bezwzględnie zwalczała wszelkie przejawy oporu i nieposłuszeństwo wobec dyktatora). Mimo takiej postawy publikacja przesycona jest ideologią nazistowską i uwielbieniem dla wodza III Rzeszy:

                "Niemcy wbrew ich woli są w trakcie największego konfliktu w swojej historii i muszą przerwać wspaniały program kulturalny wodza oraz rozległe projekty pomocy społecznej. Ukończenie ich wymaga długiego okresu spokojnej budowy, a nieustanne potrzeby wojny wymusiły przerwanie prac nad niezliczonymi dziełami kultury...".

Wśród ponad stu sześćdziesięciu projektów architektonicznych z rejonu gdańskiego zaprezentowano dwie prace:

  • monumentalną budowlę Szkoły Wojennej Niemieckich Wojsk Lądowych, zaprojektowaną przez Hansa Hermann Klaje (z Urzędu Budowlanego Wojsk Lądowych przy Naczelnym Dowództwie Niemieckich Sił Zbrojnych). Jego współpracownikami byli Erich Finke i Wilhelm Pfuhl;






  • projekt przedszkola NSV z Praust (NSV- Narodowosocjalistyczna Opieka Ludowa, organizacja pomocy społecznej w III Rzeszy) zaprojektowany przez Otto Marga.




Podczas poszukiwań informacji na temat tego architekta, okazało się, że pod nazwiskiem „Marg” kryją się dwie różne osoby- Bruno Marg i Wilhelm Otto. Pierwszy z nich zaprojektował i nadzorował budowę w Gdańsku, głównej siedziby i biura zarządzania kierownictwa okręgowego NSV. W 1936 roku powstał Dom Zarządzania Niemieckim Frontem Pracy (Haus der Bauamtsleitung der NSV Danzig/ Arbeitsfront) przy Wiebenwall (obecna ulica Okopowa, budynek Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego w Gdańsku).

Haus der Bauamtsleitung der NSV Danzig/ Arbeitsfront. Bruno Marg i Wilhelm Otto.


Urząd Marszałkowski Gdański. Haus der Bauamtsleitung der NSV Danzig/ Arbeitsfront. Bruno Marg i Wilhelm Otto.

Architekci współpracowali ze sobą, czego efektami były projekt i realizacja budowy przedszkola przy ówczesnym Pfarrlandweg (obecnej ulicy J. Kochanowskiego 8). Budowę rozpoczęto na początku listopada 1937 roku, a tradycyjną wiechę (po wybudowaniu drewnianego szkieletu dachu, zawieszano wieniec z gałęzi drzewa, który miał zapewnić symbolicznie pomyślność budowli i jej mieszkańców) zawieszono pięć tygodni później. Przedszkole oddano do użytku po dziewięciu miesiącach. Zaprojektowany był w duchu ówczesnego, tradycyjnego budownictwa wiejskiego i narodowego socjalizmu. 



Kadr z niemieckiej kroniki propagandowej Die Deutsche Wochenschau, 13.11. 1940 rok praust koloryzowane.



Obiekt w prasie opisywano jako „najnowocześniejszy w całym Pruszczu” ze względu na liczne nowatorskie rozwiązania-własną oczyszczalnię ścieków, pompę elektryczną w piwnicy, a także sanitariaty dostosowane do wzrostu dzieci. Pisano również, że budynek „stał się wzorowym przykładem przedszkola dla całego Wschodu” oraz że „jest siedzibą najpiękniejszego przedszkola, jakie posiadamy obecnie na Wschodzie”. Nie dziwi więc fakt, że do Praust przyjechała w 1940 roku niemiecka ekipa filmowa, która uwieczniła budynek w dokumencie Die Deutsche Wochenschau (niemiecka, propagandowa, kronika filmowa, produkowana w czasie II wojny światowej).

Udało mi się zdobyć kopię tego filmu z niemieckiego archiwum filmowego i zapraszam Państwa na październikową prelekcję oraz premierowy pokaz filmowy w siedzibie Stowarzyszenia Traugutt.org w Pruszczu Gdańskim (ulica Grunwaldzka 60 – CIS /BIS- centrum inicjatyw społecznych).


Przedszkole w 1988 roku. Inwentaryzacja zabytku fot. J. Michno, praust koloryzowane. 


 Przedszkole, sierpień 2020. 




Najnowszy numer NEONY-TOŻSAMOŚĆ nr 3(27)2022.



Wydarzenie:


CIS / BIS - centrum inicjatyw społecznych

14.08.2022

https://www.facebook.com/events/1110138432951421



Materiały:

Troost G., Das Bauen im neuen Reich. 2 Bd., https://fbc.pionier.net.pl/details/oai:delibra.bg.polsl.pl:35505 (dostęp 04.09.2022).

Załęska-Kaczko J., Nawiązania do tradycji budownictwa wiejskiego w architekturze Wolnego Miasta Gdańska w dobie narodowego socjalizmu, https://czasopisma.bg.ug.edu.pl/index.php/portaaurea/article/view/6408 (dostęp 04.09.2022).

Fotografie:

1 Zdjęcie przedszkola z publikacji Das Bauen im neuen Reich, strona 144, 1943 rok,

https://fbc.pionier.net.pl/details/oai:delibra.bg.polsl.pl:35505

2 Zdjęcie przedszkola z publikacji karty ewidencyjnej architektury i budownictwa

Karty zabytków nieruchomych na terenie Polski. Elewacja południowa, zdjęcie 1988 rok, fot. Jacek Michno.

3 Kadr z filmu o przedszkolu opieki społecznej z Praust. Niemiecka kronika filmowa 1940 rok.

4 Przedszkole, sierpień 2020. 














































wtorek, 9 sierpnia 2022

Ulkowy, Uhlkau.

 Ulkowy




 (niem. Uhlkau) – wieś położona w Polsce, w województwie pomorskim, w powiecie gdańskim, 

w gminie Pszczółki. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa gdańskiego[1].


Dwór Ulkowy.




W szczytach domu oznaczone daty remontów 1924 i 1944 rok[2].

Stan na 1959- zdewastowana II kondygnacja.




Zdjęcia lipiec 1959 rok.

Dwóch właścicieli/ w rodziny lokatorów.




Dwa kilometry do stacji kolejowej Żelisławki.

Brak linii autobusowej. Powierzchnia dworu około 300 metrów.



Dwór zaprojektowany przez Karla Friedrich Schinkela, pruskiego architekta i malarza .

(13 marca 1781 w Neuruppin (Brandenburgia)- 9 październik 1841 w Berlinie) [3].



wspomniały już o związku z projektami dioram młodego Schinkla z lat 1807-1812, które wywołały bardzo dużą i "niezwykłą" sensację w ówczesnym Berlinie. Już tam, na przykład w rekonstrukcji świątyni Diany w Efezie, pojawia się praktycznie nieskończony rząd kolumn. Ten, można powiedzieć, ulubiony motyw Schinkla znajduje się następnie w zaginionych projektach z 1815 roku dla wiejskiej rezydencji senatora Abrahama Ludwiga Muhla [4]w Uhlkau w Żuławach Gdańskich. W tym czasie Schinkel był tak pochłonięty ideą budowy hali z kolumnami, że jego plany Uhlkau opierają się w całości na tym motywie. Cały główny front wiejskiego domu otwiera się w potężnym portyku, 

Prace we wczesnym okresie twórczym serię otwierają m.in. Dwór Owińska nad Wartą dla pana von Treskow z lat 1805 - 1806. 





Po wojnach wyzwoleńczych nastąpił duży projekt, Uhlkau w Żuławach Gdańskich, powstały w 1815 roku dla gdańskiego senatora Muhla. 

Uhlkau był majątkiem bogatego kupca z Gdańska, senatora Abrahama Ludwiga Muhla, który w 1809 roku kupił Uhlkau od Anglika Brewera za 7000 talarów i 40 dukatów.

W 1815 roku zlecił Schinklowi, który był u progu swojego artystycznego sukcesu, sporządzenie

 planu. 

Schultz i Bergau zobaczył je w 1869 roku w prywatnej kolekcji w Gdańsku i szczegółowo opisał. Schinkel był wówczas tak zachwycony portykami, że pozwolił im zdominować cały projekt. Cały długi bok domu otwiera się na potężny portyk, imponujący prekursor kolumnowego frontu Altes Museum w Berlinie. Dziedziniec Budynek w kształcie litery U otoczony jest również z trzech stron portykami. Szczególnym elementem, który będzie powracał w późnych pracach Orianda są witraże, które zimą między kolumnami portyku w zimie, aby przeciwdziałać klimatowi Wschodu. Dla głównej sali Schinkel przewidział duże obrazy olejne, któresam chciał to zrobić. Pamiętamy, że właśnie zostawił za sobą epokę dekoracyjnych malowideł ściennych, ogromnych dioram i panoram. Muzeum Schinkla zachowuje podobne bardzo piękne murale z Domu Humberta w Berlinie.

Uhlkau nie został zbudowany. W późniejszych latach Schinkel powrócił do tych wczesnych projektów,

tak jak pracował nad Oriandą. Od tego czasu pojawiły się jeszcze tylko raz w 1869 roku;

zdjęcie widoku perspektywicznego zostało nawet wykonane w Gdańsku w tym czasie.

została wówczas sporządzona. Ale rysunki i fotografie stały się dziś nie do odnalezienia.

Muhl nie był w stanie zrealizować misternej konstrukcji. Ostatnie wiadomości, które udało mi się

W swojej lapidarnej zwięzłości, którą udało mi się odnaleźć w gdańskim archiwum miejskim stwierdza: Firma A. L. Muhl e. C. w Gdańsku zbankrutował w 1819 r.





Hans Hermann Russack Deutsche bauen in Athen Vereinigung der Freunde antike Kunst. 

Jahresgabe an die mitglieder, 1940-1943














Cmentarz ewangelicki







Najstarszy nagrobek: 10.10.1922 

Groby o znaczeniu historycznym lub osób szczególnie zasłużonych:

Johann Luk 

zm. 10.10.1922 

Obiekt znajduje się poza wsią, na terenie zalesionym, od centrum oddalony ok. 500 m w kierunku półn.-zach. Cmentarz na terenie zalesionym, założony prawd. s. cmentarza do 1945 i na rzucie prostokątnym, otoczony z trzech stron obwałowaniem ziemnym. 

Cmentarz zdewastowany. 2 zachowane płyty nagrobkowe w bardzo złym stanie. Obramowania mogił połamane. Całość płyty porośnięta krzakami. Postępujące zarastanie samosiejkami oraz ogrodzenie

Wskazania na 1985 rok: 

Uporządkować mogiły i oznaczyć miejsce .

Przeprowadzić remont zachowanych nagrobków.



Frantzius, Albert Theodor v. (1828-1888) / Grab des Rittergutbesitzer auf dem Friedhof von Uhlkau in Westpreußen (Grób właściciela dworu na cmentarzu w Uhlkau w Prusach Zachodnich) 1899.




Widok na pola za cmentarzem 1899 rok.











Kuźnia Ulkowy





Ulkowy jako dobro rycerskie wzmiankowane było po raz pierwszy w r. 1307.

 W roku 1885 obejmowało 505 ha gruntów wraz z folwarkiem Thaershohe. 



Budynek kuźni został wzniesiony przypuszczalnie w latach 90-tych XIX wieku na pozostałościach kuźni wcześniejszej, 




murowanej w dolnej części z kamienia. Ten wcześniejszy budynek był mniejszy i nie obejmował sekcji wschodniej obecnego obiektu. 

W roku 1891 właścicielem dóbr była Rosa von Frantzius, a w 1903 r. Otto Linck z Senslau /niem./, a administrował Theodor John. Budynek po roku 1946 przejęty przez ojca obecnego właściciela wraz z domem mieszkalnym nr 9. z II pol. XIX wieku. 

Użytkowany jako kuźnia do pocz. lat 70-tych. 



Obecnie funkcjonuje jako warsztat, a w części zachodniej jako kurnik. Obiekt bezstylowy. Data sporządzenia dokumentacji 1991 rok.






Fragment sporu  rozmów Abrahama Ludwiga Muhla z Arthurem Schopenhauerem.

W 1819 r. zbankrutował dom handlowy AL Muhl & Co. Filozof Arthur Schopenhauer , jego matka Johanna i inni wierzyciele stracili znaczną część zainwestowanych aktywów.

Abraham Muhl przeszedł na emeryturę do swojej posiadłości w Uhlkau , gdzie zmarł w 1835 roku.






Filozof trzymał się mocno, tak jak obiecał. Podczas gdy Muhl rozliczał się z innymi wierzycielami, Schopenhauer żądał pełnej zapłaty wraz z odsetkami. Muhl poprosił o więcej czasu. Mógłby zapłacić, gdyby miał od trzech do sześciu lat. 

Powiedział Schopenhauerowi, że posiada dobre stado prawdziwych owiec Merino, które powinno przynieść 2400 talarów w ciągu trzech lub czterech lat. Miał zabezpieczenie, powiedział swojemu nieugiętemu wierzycielowi. 

Znaczna polisa ubezpieczeniowa na życie chroniłaby Schopenhauera, gdyby coś mu się stało. A jeśli wątpiłby w jego szczerość i uczciwość co do obietnicy spłaty, Schopenhauer mógłby przyjechać i zamieszkać z nim w Uhlkau i obserwować z bliska jego postępowanie w interesach. 

Schopenhauer odrzucił ofertę Muhla w sposób jednoznaczny. Powiedział biznesmenowi, że nie jest tylko kolejną owcą Merino, która chce się pasać wśród jego stada. Nie da się oszukać. Jeśli chodzi o jego polisę ubezpieczeniową na życie, to nie było to żadne zabezpieczenie. To, czy otrzyma zapłatę i czy Muhl przeżyje, to dwa odrębne wydarzenia.

 "Ależ oczywiście - szydził Schopenhauer - nie uderzę cię po trupach, aby otrzymać zapłatę. "

 Jeśli chodzi o przeprowadzkę do Uhlkau, Schopenhauer odrzucił zaproszenie.

 Tak długo jak Muhl jest jego wierzycielem, kontynuował Schopenhauer, nie mógł udać się do Uhlkau,

 chyba że chciałby, aby wysuwał swoje roszczenia "jak kupiec, który odwiedził Don Juana w ostatnim akcie".  Muhl, mówił, pokazał mu swoją broń, a on pokazał mu swoją. 

On był lepiej uzbrojony. Twarda strategia Schopenhauera pozwoliłaby mu zwyciężyć i zyskać.









Zachowane dokumenty z Ulkowych:

Odpowiedź Abrahama Ludwiga Muhla w sprawie odrzuconej oferty ugody 1820-1820    

Stan spraw spadkowych w Gdańsku 1817-1817    

Odpowiedź Abrahama Ludwiga Muhla w sprawie odrzuconej oferty ugody 1821-1821    

Pełnomocnictwo przeniesione na Dodenhoffa, kierownika domu handlowego w Kabrun 1818-1818    

Pismo w sprawie dalszego postępowania po upadłości banku Muhl 1819-1819  

Dokument pozyskany na aukcji, rozmowy listowne Muhla z Schopenhauerem.

https://download.uni-mainz.de/fb05-philosophie-schopenhauer/files/2020/01/2008_BerichtJehn.pdf




Tragedia w Ulkowych 

20 maj 1930 roku.





Zatruci gazem węglowym

Małżeństwo znalezione martwe w sypialni

We wsi Uhlkau koło Sobbowitz to miejsce, w którym doszło do tragicznego wypadku. 

Tam Wittkoppowie zostali znalezieni martwi w ich sypialni.

Ujawniono, że para padła ofiarą zatrucia gazowym tlenkiem węgla.

W sypialni znajdowała się palarnia. W sypialni znajdowała się wędzarnia, która była ogrzewana wieczorem.

Trujące gazy dostały się do sypialni i spowodowały śmierć pary.

spowodowała śmierć pary.Hermann

Wittkopp, miał 49 lat, a jego żona Margarete miała 44 lata.

Para pozostawia po sobie dwóch synów w wieku 12 i 10 lat.

Młodszy syn jest obecnie chory na zapalenie płuc.


Materiały:

[1]. Miejscowość Ulkowy, https://pl.wikipedia.org/wiki/Ulkowy.

[2]. Mapa zabytków nieruchomych. Ulkowy, dwór, kużnia, cmentarz ewangelicki, https://zabytek.pl/pl/mapa?sekcja=zabytki-nieruchome.

[3]. Hans Hermann Russack, Deutsche bauen in Athen Vereinigung der Freunde antike Kunst. 

Jahresgabe an die mitglieder, 1940-1943.

[4]. Abraham Ludwig Muhl, https://de.wikipedia.org/wiki/Abraham_Ludwig_Muhl.


[5]. Dariusz Pakalski Historia pewnego bankructwa,  https://bibliotekacyfrowa.eu/Content/37265/outimg-0001.pdf.

[6]. VIERTEI JAHRESSCHRIFT DFS INSTITUTS IUR DEUTSCHE,
http://sbc.org.pl/Content/80925/tmp4dc.pdf.


wtorek, 26 lipca 2022

Będzieszyn, Bangschin, Bandeschin.

Będzieszyn. Bangschin


         Wieś położona między Wojanowem (Woyanow), Borzęcinem (Borrenschin) i Juszkowem (Gischkau) w pobliżu Pruszcza Gdańskiego (Praust). 

Będzieszyn to dawny majątek rycerski należący do kasztelanii gdańskiej. Po 1309 roku został przejęty przez komturstwo gdańskie. Pierwsza pisemna wzmianka na temat wsi pochodzi z 1315 roku i dotyczy zamiany wsi Będzieszyn na wieś Domasłowice koło Darłowa. Zaś informacja bezpośrednio dotycząca wsi pochodzi z 1381 roku i mów o tym, że komtur gdański nadał na prawie chełmińskim braciom Goczkowi i Mikoszowi, wieś Bandeschin z 7 zagrodami i urząd sołtysa z obowiązkiem zasiedlenia. W 1454 roku na mocy przywileju króla Kazimierza Jagiellończyka, Będzieszyn stał się częścią gdańskiego patrymonium wiejskiego administrowanego przez Radę Miasta Gdańska oraz był wydzierżawiany. W dokumencie lokacyjnym wsi Praust z dnia 18 października 1367 roku wieś Będzieszyn wymieniana jest przy okazji określania granic Pruszcza i występuje pod nazwą Bandeschin. W roku 1682 majątek w Będzieszynie płacił podatek od czynszowników i od szynkowania cudzego piwa. W czasach pierwszego rozbioru Polski majątek liczący 16 domów był zarządzany przez podkomorzego poznańskiego, zaś w latach późniejszych został zlicytowany. Po utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska Będzieszyn stał się jego częścią i podlegał obwodowi w Żukczynie. Na mocy decyzji Senatu Wolnego Miasta Gdańska w 1929 roku w Będzieszynie uległy likwidacji obszary dworskie, a wieś przyłączono do Gminy Pruszcz [1].



Dawny majątek rycerski należący do kasztelanii gdańskiej, przejęty przez komturstwo gdańskie po opanowaniu po 1309 roku Pomorza Gdańskiego przez Krzyżaków. Oddany został w administrację okręgowi sulmińskiemu [2]. Pierwsza z pisanych informacji na temat wsi pochodzi z dnia 15 czerwca 1315 roku i dotyczy zmiany wsi Będzieszyn na wieś Domasłowice koło Darłowa, której dokonał Piotr z Nowego na rzecz Otto von Elnitza. Kolejna pośrednia informacja zawarta jest w dokumencie lokacyjnym wsi Praust z dnia 18 października 1367 roku, w którym wieś Bandeschin wymieniona jest przy okazji określenia granic Pruszcza.

Informacja bezpośrednio dotycząca wsi pochodzi z dnia 25 listopada 1381 roku i mówi o tym, że w Sulminie komtur gdański Zygfryd Walpot von Bassenheim nadał na prawie chełmińskim braciom Goczkowi i Mikoszowi, liczącą 9 włók, wieś Bandeschin z 7 zagrodami i urząd sołtysa z obowiąz kiem zasiedlenia wsi i zagród. O wsi mówią też wykazy świadczeń i powinności w postaci czynszu dzierżawnego i służby wojskowej jej mieszkańców na rzecz Zakonu, pochodzące z około 1400 roku. Wieś w owym czasie, według wykazów świadczeń czynszowych i powinności wojskowych na rzecz Urzędu Leśnego (Waltampt), zajmowała powierzchnię liczącą około 17 włók, była w niej karczma oraz mieszkało 7 zagrodników. Od dnia 16 czerwca 1454 roku Będzieszyn, na mocy przywileju króla Kazimierza Jagiellończyka, stał się częścią gdańskiego patrymonium wiejskiego administrowanego przez Radę Miasta Gdańska i był wydzierżawiany.

W roku 1570 jako właściciel części Będzieszyna wymieniany był sędzia ziemski tczewski Fabian Kliński, który płacił 13 florenów 8 groszy podatku z liczącego 5 łanów majątku (był synem Leonarda z Radziejewa i pochodzącej z Wojanowa Emerencii Damerau Wojanowskiej). Zarządzał nim co najmniej do 1604 roku, czyli do chwili swej śmierci. Pozostałe 12 łanów należało do sędziego ziemskiego świeckiego Wacława Lubodzieskiego. W tym czasie we wsi była karczma i 2 zagrodników. Według informacji zawartej w Regestrze poboru podwójnego dnia 25 Junii 1648 w Malborku... wzniesionego... "ówczesny właściciel wsi Będzuszyno Dembiński (też właściciel sąsiednich Ulków) płacił 21 florenów podatku. 

W roku 1682 majątek w Będzieszynie płacił podatek od 6 czynszowników i szynkowania cudzego piwa w wysokości 2 złotych i 8 groszy. 

W 1772 roku, tj, w czasie pierwszego rozbioru Polski majątek będzieszyński, liczący 16 domów, był zarządzany przez podkomorzego po znańskiego Michała Drogosława Skórzewskiego zmarłego w 1789 roku. Majątek został zlicytowany w 1830 roku.

Od 1852 roku właścicielem majątku o powierzchni 406,38 morgów byl Theodor Albinus von Kries (1805-1868) właściciel Waćmierza i Waćmierka koło Tczewa (i gruntów w Pruszczu, z których cześć przeznaczył pod budowę lazaretu Wiedemanna, w tym gospodarstwa ogrodniczego sprzedanego 1858 roku rodzinie Rathke). 

W 1861 roku wyjechał do Waćmierka, a majątek wydzierzawił dru giemu synowi Adolfowi Hermannowi (1833-1908), zonatemu z Leonida hrabianka von Schlippen bach. Miał z nią 2 synów i córkę. 

W 1868 roku po śmierci ojca (matka Anna zmarła w 1871 roku) przejął Będzieszyn na własność.

Statystyka regencyjna z 1869 roku informowała, że w dobrach szlacheckich Będzierzyn (Adliges Gut Bangschin) z wybudowaniem Bärenkrug zamieszkiwało 166 osób, w tym 41 ewangeli ków i 125 katolików oraz było 11 budynków mieszkalnych na powierzchni 42 włók, 14 morgów ¡ 48 prętów kwadratowych. 

Natomiast dane statystyczne z 1885 roku informowały, że Będzieszyn był obszarem dworskim (Gutsbezirk Bangschin) o powierzchni 325 ha zamieszkałym przez 179 mieszkańców, wśród których 117 było katolikami, 61 ewangelikami i 1 innego wyznania. 

W 1897 roku majątek został sprzedany, a Adolph Hermann von Kries wyjechał do Dornburgs w Turyngii, skąd pochodził jego pradziadek. Zmarł tam w styczniu 1908 roku.

Po reformie administracyjnej z 1887 roku Gutsbezirk Bangschin wraz z wybudowaniem Bären krug stał się częścią powiatu ziemskiego Gdańska Wyżyna. Siedziba obwodu i urząd stanu cywilnego mieściły się w Żukczynie. Kościół ewangelicki był w Juszkowie, a katolicki w Świętym Wojciechu. 

Zanotowana liczba mieszkańców: 1905 r. 180; 1910 r. 174; dziś - 205. 

Po sprzedaży majątku przez von Kriesa w 1897 roku nowym właścicielem został Oskar Quittenbaum pochodzący z Bzowa koło Świecia, który majątek nabył w drodze licytacji przymusowej w dniu 27września 1897 roku za cene 416 000 marek Jego dziełem była cegielnia umiejscowiona przy torach kolejowych pomiędzy Będzieszyn a Juszkowem.





 Quittenbaum był właścicielem dóbr jeszcze w październiku 1914 roku, o czym informuje książka telefoniczna z tego okresu. W majątku. liczącym 325 ha, prowadzono  hodowlę bydła mlecznego owiec, działała także gorzelnia. W 1922 roku przynosił 5142 marek dochodu.

Od lat trzydziestych XX wieku właścicielami majątku byli menonita Erich Goertz syn Jakuba z Komorowa koło Świecia (zmarł na wylew krwi do mózgu w dniu 15 listopada 1936 roku w Będzieszynie, co upamiętniono istniejącym do dziś kamieniem nagrobnym) i jego żona Margareta. 







Mieli pięcioro dzieci urodzonych pomiędzy 1907 a 1919 rokiem w Grudziądzu (jeden z synów Klaus Jakub urodzony w 1909 roku i żonaty z Urszulą Adami z Gdańska był właścicielem Arciszewa). Margareta Goertz była ostatnią posiadaczką majątku. Najprawdopodobniej do przybycia Goertza do Będzieszyna i nabycia miejscowego majątku skłonił fakt, że posiadał w okolicy kilku krewnych i znał się z, pochodzącym z tych samych stron rodzinnych, Oskarem Quittenbaumem.


Po utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska Gutsbezirk Bangschin zamieszkały przez 179 osób (229 w 1924 r.) stał się jego częścią i nadal podlegał obwodowi w Zukczynie. Na mocy decyzji Senatu Wolnego Miasta Gdańska z dnia 1 października 1929 roku uległy likwidacji obszary dworskie, przyłączono je do gmin, a wśród nich Będzieszyn, który włączono do gminy Pruszcz. Po reformie administracyjnej z dnia 1 października 1929 roku Będzieszyn został wyłączony z obwodu Żukczyn i włączony do gminy wiejskiej i obwodu Pruszcz. 

Po wybuchu II wojny światowej Będzieszyn stał się częścią Rzeszy Niemieckiej. W okresie od września do listopada 1939 roku w majątku Będzieszyn przy pracach rolnych (wykopki buraków i ziemniaków) była zatrudniona grupa Żydów z Gdańska i okolic. Inspektorem był tu Buszman z Sierakowie koło Kartuz. Więźniów odtransportowano poi niej między innymi do obozu w Nowym Porcie. W dniu 1 kwietnia 1942 roku na mocy rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i kanclerza oraz kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera Auf Grund des pf5 des Erlasses des Führers und Reichskanzlers..." wraz z gmina wiejską Pruszcz włączono go w struktury hanzeatyckiego miasta Gdańska".


BUKACIARNIA [3].


KPGR "Rusocin" ZR Wojanowo Ferma byków eksportowych. Około 1978 roku. 

Budynek powstał na przełomie XIX/XX wieku. W 1945 r. folwark przeszedł na własność Skarbu Państwa i należał "do Inspektoratu Rolnego w Pruszczu  W 1961 r. włączony został do utworzonego wówczas Kombinatu Państwowych Gospodarstw Rolnych w Rusocinie.





Budynek wolnostojący zamykający zachodnie skrzydło majdanu gospodarczego 
Fundamenty kamienno-ceglane, ściany murowane z cegły pełnej, tynkowane zewnątrz, wewnątrz bielone. 
 Strop drewniany, belkowy, nagi o układzie poprzecznym wspartym na drewnianych podciągach w układzie podłużnym.
 Słupy podtrzymujące podciągi wzmocnione mieczami, podmurówka słupów ceglana. 
 Dach dwuspadowy o konstrukcji drewnianej, krokwiowo-żolcowej kryty eternitem 
Posadzka cementowa z systemem studzienek kanalizacyjnych 
 Okna o wykroju prostokątnym. 
Stolarka okienna drewniana, krosnowa 
 Otwory drzwiowe zamknięte odcinkami spłaszczonego łuku, stolarka drzwiowa typu wrota, dwuskrzydłowe z okuciami. 
 Budynek założony na planie wydłużonego prostokąta z aneksami magamonów paszowych w części północnej, południowej i wschodniej 
 Na osi budynku korytarz gnojowy, przejazdowy, nad nim zsypy paszowe, Wzdłuż ścian podłużnych ganki paszowe, Nad nimi system prowadnic z wózkami paszowymi Stanowiska krótkie bezściółkowe, jarzma drewniane — stare z drewnianych belek o przekroju prostokątnym. 
Żłoby betonowe, Wnętrze z dwoma rzędami drewnianych słupów z zastrzałami o przekroju prostokątnym Bryła budynku parterowa przykryta dwuspadowym stromym dachem, W elewacji wschodniej aneks magazynu paszowego z dwuspadowym dachem. 
 W elewacji płn i płd parterowe magazyny paszowe, Na osi kalenicy 7 kominów wentylacyjnych. W elewacji wschodniej 3 luki paszowe, 6 wystawek. 
 Na osi elewacji północnej i południowej wrota, analogiczne w elewacji wschodnie j
 Instalacje: wod-kan; elektryczność










Stan fundamentów -dobry.
 Ściany zawilgocone, miejscami odpada tynk. Stan stolarki okiennej i drzwiowej dość dobry. 
- Stan konstrukcji i pokrycia dachu dobry, Na przełomie lat 50-tych i 60-tych przeprowadzono prace modernizacyjne w budynku, zmieniono pokrycie dachu na eternit.










Ellerholz P., Kirstein E,, Handbuch des Grundbesitzes im Deutschen Reiche. I Das Koenigreich Preussen, https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/20151/edition/32982/content





ZESPÓŁ FOLWARCZNY XIX/XX wiek. [4]. 


Bangschin /niem, / Bandziszewo

Właściciel: KPGR "Rusocin" 

Użytkownik: Zakład Rolny "Wojanowo" Ferma Byków Eksportowych Będzieszyn 





Początkowo dobra szlacheckie, 1890 - wł. Adolf v.,Kries, dobra liczyły ogółem 482 ha, w tym 442 ha - użytki rolne i park, 15 ha - łąki, 1 ha - woda, 

 Ok, 1920 r. — wł. Oskar Qquittenbaum 

— 499 ha, 68 koni, 150 bydła, 400 owiec, 40 świń 

 Po 1945 r. folwark przechodzi na własność Skarbu Państwa, 

 Będzieszyn włączony zostaje do zakładu Rolnego w Wojanowie, 

 W 1961 r. powstaje KPGR Rusocin; w skład którego wchodzi ZR Wojanowo i podległa mu ferma byków eksportowych w Będzieszynie.





















 Zwarte założenie dworsko-parkowe - folwarczne położone jest na zachód od | szosy Gdańsk - Trąbki Wielkie, na platformie łagodnego wzniesienia, po pn stronie drogi Rusocin — Wojanowo — Reksin. Folwark usytuowany jest po za Będzieszyn. Wysoka zieleń założenia stanowi domimantę w krajobrazie 







Założenie zachowało czytelny układ historyczny, 

Czworoboczny wybrukowany | majdan oskrzydlają budynki gospodarcze: 

skrzydło pn - bukaciarnia/4/ obecnie nieużytkowana, nowa stodoła /3/, 

za nimi dawna owczarnia/5/; 

 skrzydło pd — drewniana wiata /1/ zbudowana na miejscu dawnej obory; 

| wsch. skrzydło — magazyn paszy/6/ i zał. dworsko-parkowe, 

skrzydło zachodnie —- obora/2/, Przy bramie wjazdowej do założenia /str.pd/ — rządcówka /8/, 

obecnie budynek mieszkalny dla pracowników Fermy. 


 Nieistniejący dwór usytuowany był na zachodnim obrzeżu parku, na niewielkim wzniesieniu — zachowały się jedynie schody wiodące do dworu od strony parku /wsch./. 


Zachowany starodrzew 

— okazy dębów u nasady parku w pobliżu dworu, 

 aleja bukowa na zamknięciu pd części parku. 







 Staw na osi dawnego dworu, szpaler kasztanowców w płn części parku, 

pojedyncze okazy drzew — świerki, akacje, stanowią czytelne ślady dawnej kompozycji parku, obecnie bardzo zaniedbanego. 






Na północ od dawnego dworu — ogród obecnie nieużytkowany, Park od strony pd otoczony ceglanym murem o tynkowanych blendach., 



 Zespół domów mieszkalnych /16-19/ pofolwarcznych usytuowany jest poza założeniem, przy drodze Wojanowo — Będzieszyn i wzdłuż pd granicy parku. 

Budynki murowane, tynkowane, dachy dwuspadowe kryte eternitem, częściowo zachowana stolarka okienna; niektóre przebudowane, posadowione w miejscu starych pochodzą z pocz. XX wieku,

W północnym skrzydle majdanu gospodarczego wybudowano nową stodołę i bukaciarnię na przełomie lat 50-tych i 60-tych. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych wyremontowano budynek rządcówki

Zespół parkowy zachowany z elementami XIX-wieczne j kompozycji: 

 Dwór nie istnieje, 

 Zespół folwarczny — poza budynkami 8, 18, 17 - nowy ne. fundamentach starych. 

 Budynki gospodarcze nie zachowane, poza jedną tylko oborą i magazynem. 

 Całość założenia pomimo wprowadzenia na obszarze majdanu nowych budynków gospodarczych zachowała czytelny historycznie wykształcony układ. 

Najpilniejsze postulaty konserwatorskie Uporządkować należy najbliższe, otoczenie rządcówki.


 Objąć ochroną konserwatorską okazy dębów, 

 Przeprowadzić cięcia sanitarne i prace porządkowe na terenie parku












DWÓR BĘDZIESZYN

Zdjęcie-pocztówka z kolekcji p. A. Brzozowskiego. Dziękujemy za udostepnienie. Wykonawca zdjęcia Franz Wandtke z Gdańska (Danzig).


Lot nad Będzieszynem około 1944 roku. Widoczna cegielnia, dawna droga do Pruszcza oraz park wraz z dworem.




Materiały:

[1]. Miejscowości w gminie Pruszcz Gdański. Będzieszynhttps://www.pruszczgdanski.pl/asp/miejscowosci,29,,1

[2]. Dolatowski D., Gminne strony. Zarys dziejów gminy Pruszcz Gdański, str. 38-40 Agni, Pruszcz Gdański 2010.

[3]. Mapa zabytków nieruchomych. Będzieszyn, Bukaciarniahttps://zabytek.pl/pl/mapa?sekcja=zabytki-nieruchome

[4]. Mapa zabytków nieruchomych. Będzieszyn, Zespół folwarczny, park. https://zabytek.pl/pl/mapa?sekcja=zabytki-nieruchome





Praust w Wielkim Refektarzu w Malborku

Odkrywając tajemnice zamku w Malborku: ślad z Praust w Wielkim Refektarzu       Odwiedzając Zamek Krzyżacki w Malborku, niekwestionowaną per...