Łączna liczba wyświetleń

środa, 22 lipca 2026

Od ogrodniczych korzeni do munduru Wehrmachtu. Kim naprawdę był Anton Rathke?

Od ogrodniczych korzeni do munduru Wehrmachtu. Kim naprawdę był Anton Rathke?


Pruszcz, Kanał Raduni i... cień zapomnianego, trudnego dziedzictwa

Gdy dzisiaj patrzymy na Pruszcz Gdański, widzimy dynamicznie rozwijające się miasto, pełne nowoczesnych osiedli i codziennego pośpiechu. Mało kto jednak zagląda pod tę współczesną podszewkę, by odkryć dawny Praust, świat, w którym rytm życia wyznaczały zupełnie inne siły. Przez wieki to miasteczko żyło w bliskim skojarzeniu z wodą i ziemią. Potęga tutejszego młyna oraz leniwie, lecz nieustannie płynący w okolicy Kanał Raduni były prawdziwym krwiobiegiem regionu, w którego krajobraz mocno wpisywała się także dawna świątynia ewangelicki. Jednak nic tak trwale nie wyróżniało Pruszcza na tle innych mniejszych ośrodków i nie budowało jego gospodarczej marki, jak ludzie, którzy tę ziemię uprawiali. Mówiąc o dawnych ogrodnikach, nie sposób nie wywołać do tablicy rodziny Rathke. Przez pokolenia nazwisko to stało się synonimem najwyższej jakości ogrodniczego fachu, znanym daleko poza granicami samej miejscowości.

Reklama pruszczańskiej firmy ogrodniczej „A. Rathke & Syn” z Praust pod Gdańskiem (Pruszcz Gdański) . Założone w 1840 roku przedsiębiorstwo dysponowało imponującym, 75-hektarowym areszem i uchodziło za jedno z najprężniejszych oraz najbardziej cenionych w regionie, oferując bogaty wybór drzew owocowych, róż, krzewów ozdobnych, warzyw, kwiatów i nasion rolniczych.


I tu pojawia się pierwszy zgrzyt z lokalną pamięcią i specyficzny lęk przed trudnymi tematami. Historia na tych terenach bywa traktowana wybiórczo, niemieckie nazwiska czy dawne niemieckie dziedzictwo do dziś budzą w przestrzeni publicznej pewien dyskomfort. Nie raz w kontekście dynamicznego rozwoju dawnego Praust, budowanego przez potęgę ogrodnictwa, cukrowni, powstania szpitala, przewijały się głosy o potrzebie uhonorowania tych najbardziej zasłużonych postaci niemieckiego pochodzenia, takich jak rodziny Rathke czy Wiedemann. Mówiono o tym wprost: miasto zawdzięcza im swój dawny wzrost gospodarczy i rozkwit. Jednak na chęciach zazwyczaj się kończyło, nikt nie odważył się pójść krok dalej i oficjalnie nazwać pruszczańskich ulic imionami dawnych niemieckich gospodarzy czy filantropów, spychając tę część historii na margines.


Anton Rathke (ur. 12 sierpnia 1813 w Smolajnach, zm. 22 listopada 1898 w Gdańsku) - ogrodnik, pionier wschodnioniemieckiego ogrodnictwa. Pochodził z rodziny od pokoleń zajmującej się ogrodnictwem [1].


Sygnał do głębszego drążenia tego tematu dali zresztą sami akademicy. Jakiś czas temu odezwał się do nas niemiecki badacz, profesor Herbert Witte, który przygotowywał dużą monografię poświęconą wydarzeniom w miejscowości Halle u schyłku II wojny światowej i postaci kontrowersyjnego dowódcy Antona Rathkego. Szczerze mówiąc, podeszliśmy do tego sceptycznie: pierwsze myśli kręciły się wokół tego, że to kolejna osoba szukająca materiałów do wzniosłego peanu na cześć „wybawcy miasta”, który w ostatniej chwili uratował Halle przed zagładą. Z takimi laurkami w literaturze do tej pory stykaliśmy się najczęściej. Wówczas wydawało się, że połączymy siły, wymieniając się unikalnymi materiałami z Pruszcza, które mogły poszerzyć biograficzny kontekst tej rodziny. Przekazaliśmy nasze zbiory, licząc na owocną współpracę i obustronny przepływ wiedzy, z czasem jednak kontakt z Profesorem urwał się, a zapowiadana informacja o sfinalizowaniu prac nie nadeszła. Mimo tego niedosytu wspominamy ten etap z wdzięcznością za wspólnie spędzony czas i cieszymy się, że nasze lokalne archiwum mogło wnieść swój wkład w te poszukiwania. Niedawno, podczas dalszych poszukiwań materiałów o Rathke, okazało się, że zapowiadana praca w końcu ujrzała światło dzienne. Wydana w 2025 roku książka pod tytułem „Rettung für Halle (Saale) im April 1945 – Ereignisse und Biografien” uwzględniła nasze materiały w sekcji podziękowań, spinając klamrą historię naszej współpracy. [2].

Ku naszemu zdziwieniu, po wydaniu tej pracy i dokładniejszej lekturze okazało się także, że to nie materiał wychwalający, a coś zupełnie innego. Profesor podchodzi do postaci Antona Rathkego niezwykle krytycznie, rozbijając mit bohatera w pył i pokazując, że wcale nie był żadnym wizjonerskim zbawcą, lecz postacią, która w krytycznym momencie po prostu uciekła. Ta naukowo-akademicka układanka, połączona z naszym lokalnym doświadczeniem, zmusiła nas do zadania pytania: kim tak naprawdę byli ci ludzie i jak wielka historia przetoczyła się przez losy pruszczańskich rodów? Czas spojrzeć na to bez taryfy ulgowej.

Zanim jednak przejdziemy do weryfikacji wojennych mitów, musimy postawić fundamentalne pytanie o korzenie. Zderzenie szacunku, jakim darowano pruszczańskie tradycje ogrodnicze, z brutalną rzeczywistością XX wieku najlepiej rysuje się na przykładzie najmłodszego z rodu Antona Rathkego. Chłopak, którego rodzina przez pokolenia karmiła region owocami swojej pracy na ziemi, został przez historię zepchnięty w zupełnie inne realia. Zamiast kontynuować ogrodniczy fach, założył mundur Wehrmachtu, by ostatecznie trafić w sam środek dramatycznych wydarzeń w Halle (Saale). To wokół niego,  żołnierza formacji odpowiedzialnej za miliony istnień ludzkich, zbudowano później przedziwny mit „bohatera i wybawcy miasta”, który dziś wymaga bolesnego zderzenia z faktami.


Korzenie i ogród: Rodzina Rathke w Praust

Fundamenty gospodarczego sukcesu i ogrodniczej potęgi dawnego Praust nie wzięły się z niczego, stoją za nimi konkretne postaci, których ambicje wykraczały daleko poza lokalny rynek. Patriarchą rodu i pionierem wschodnioniemieckiego ogrodnictwa był Anton Rathke (ur. 12 sierpnia 1813 w Smolajnach, zm. 28 stycznia 1898 w Gdańsku). Pochodzący z rodziny od pokoleń związanej z uprawą ziemi Anton gruntowne szlify zawodowe zbierał w latach 1831-1834 m.in. w Królewskim Ogrodzie w Oliwie, a następnie doskonalił swoje umiejętności w słynnej, potężnej firmie ogrodniczej Boots & Sohne w Hamburgu-Flottbeck [3].


Serce pruszczańskiego imperium ogrodniczego, reprezentacyjna siedziba rodziny Rathke na historycznej pocztówce z epoki („Baumschule Rathke”, Praust). To tutaj, pośród hektarów szkółek i starannie zaprojektowanej zieleni, rodziła się potęga gospodarcza rodu oraz botaniczne sukcesy znane w całym regionie.


Po powrocie i osiedleniu się w Gdańsku, około 1850 roku założył rozległy ogrodniczy zakład przy ówczesnej Sandgrube (obszar dzisiejszej ul. Rogaczewskiego). Ogród ten szybko zyskał sławę w całym regionie, specjalizując się w hodowli rzadkich kwiatów, w tym wspaniałych kolekcji dalii oraz pelargonii. Ten dynamicznie rozwijający się dorobek został jednak przerwany w latach 1873-1874, kiedy teren ten został wywłaszczony pod budowę nowego szpitala miejskiego. Zmuszony do zmiany planów Anton skierował swój wzrok na Pruszcz.

Dom mieszkalny dawnej stacji doświadczalnej (Wohnhaus der Versuchswirtschaft in Praust) przy dawnej Würflestrasse 6, dziś to współczesna ul. Wojska Polskiego 12 w Pruszczu Gdańskim. To tutaj bije historyczne serce dawnych włości i pruszczańskiego dziedzictwa ogrodniczego (Gospodarstwo doświadczalne Praust przy Instytucie Rolniczym Politechniki Gdańskiej) [4].


W 1858 roku założył w Pruszczu Gdańskim (Praust) samodzielną, imponującą szkółkę ogrodniczą zajmującą 39 hektarów ziemi. Co istotne, jak zauważa w swoich pracach poświęconych dziewiętnastowiecznym inicjatywom dr inż. arch. Katarzyna Rozmarynowska (analizująca rozwój gdańskich towarzystw upiększania i miejskiej zieleni), działalność takich pionierów miała fundamentalne znaczenie dla transformacji i organizacji przestrzeni całej aglomeracji. Anton aktywnie współtworzył te struktury, stając się w 1857 roku współzałożycielem Gdańskiego Towarzystwa Budowy Ogrodów (Düsseldorfer/Danziger Gartenbau-Verein) [5].


Versuchsgut Praust - historyczne Gospodarstwa Doświadczalne Instytutu Rolniczego przy Politechnice w Gdańsku (niem. Technische Hochschule Danzig). Dzięki wyjątkowo żyznym glebom w tym rejonie prowadzono tu intensywną produkcję oraz badania nad warzywami, owocami i zbożami (czego śladem do dzisiaj pozostaje lokalne Technikum Rolnicze). Obszar ten nawiązuje również do tradycji dawnych szkółek roślin (Baumschule) prowadzonych m.in. przez Franza Rathkego [6].


Dzieło ojca kontynuował syn, Franz Rathke (1841-1909), co dało początek spółce „A. Rathke & Sohn” w Pruszczu. Franz nie tylko z sukcesem zarządzał gigantycznym przedsiębiorstwem istniejącym aż do 1917 roku, ale mocno wpisał się w życie społeczne regionu. Pełnił funkcję naczelnika obwodu wiejskiego Pruszcz, przewodniczył Towarzystwu Budowy Ogrodów (w latach 1884-1886 i 1892-1906), a także angażował się w życie kulturalne jako członek Towarzystwa Przyjaciół Sztuki w Gdańsku. To z jego inicjatywy w Pruszczu powstały m.in. nowe inwestycje infrastrukturalne, w tym charakterystyczny most nad Kanałem Raduni [7].

Krzewuszka 'Eva Rathke' (Weigela). Wybitna odmiana krzewu ozdobnego o intensywnych, rubinowoczerwonych kwiatach, wyselekcjonowana pod koniec XIX wieku (ok. 1891–1893 roku) przez Franza Rathkego w słynnych szkółkach roślin w Pruszczu Gdańskim (Baumschule Rathke). Odmiana została nazwana na cześć najstarszej córki Franza Evy Rathke, która jako nastolatka aktywnie pomagała ojcu w pracy nad jej stworzeniem. Uzyskana ze skrzyżowania azjatyckich gatunków (Weigela coraeensis i Weigela floribunda), szybko zyskała status światowego standardu dzięki obfitemu kwitnieniu (przełom maja i czerwca) oraz wyjątkowej odporności na mróz. Doskonała do ogrodów i parków na stanowiska słoneczne [8].


Przedsiębiorstwo i szkółki Rathkego funkcjonowały w Pruszczu aż do końca II wojny światowej. Co ciekawe, dawny kompleks gospodarczy rodziny nie zniknął z mapy, po 1945 roku na jego bazie utworzono placówkę edukacyjną (m.in. dzisiejsze Technikum Ogrodnicze), co stanowiło symboliczną klamrę spinającą niemieckie tradycje ogrodnicze z powojenną historią miasta.


Od prausterskiej ziemi do cienia XX wieku

Pisząc o rodzinie Rathke, musimy zachować trzeźwy, historyczny dystans. Nie ma najmniejszych podstaw, by działalność Antona seniora czy Franza w XIX-wiecznym Pruszczu (Praust) rozpatrywać w kategoriach politycznych czy narodowościowych. Ich światem była agronomia, rozwój regionu, hodowla roślin i praca na ziemi, na długo zanim ideologia narodowego socjalizmu w ogóle zaznaczyła się na mapie Europy. Byli lojalnymi poddanymi i gospodarzami, których ambicje budowały tkankę gospodarki Pomorza. Prawdziwa cezura i dramatyczna zmiana wektorów następuje dopiero wraz z kolejnym pokoleniem. Kiedy historia brutalnie wywraca dawny porządek, to nie dawni ogrodnicy, lecz najmłodszy z rodu, generał Wehrmachtu Anton Rathke, staje się symbolem uwikłania w mroczne realia XX wieku. To na nim skupia się ciężar wojennych wyborów i to wokół jego postaci w Halle narasta mit, który po latach domaga się bolesnego zderzenia z faktami.


Cień z Halle: Kim był Anton Rathke naprawdę?

Zanim przejdziemy do weryfikacji powojennych mitów, warto przyjrzeć się oficjalnej drodze wojskowej najmłodszego z rodu, Generała-porucznika Wehrmachtu (niem. Generalleutnanta) Antona Rathkego (ur. 12 stycznia 1888 roku w Pruszczu Gdańskim, zm. 1 lipca 1945 roku w Moskwie). Urodzony w rodzinie o głębokich tradycjach gospodarczych w Pruszczu, porzucił ziemskie korzenie na rzecz kariery w pruskiej, a następnie niemieckiej armii. Dopiero na tym tle, gdy znamy jego realną pozycję zawodowego oficera i generała, należy spojrzeć na popularny mit kreujący go w powojennych opowieściach na „wybawcę miasta” Halle (Saale). Jak wskazują nowsze opracowania m.in. profesora Herberta Witte, wizja Rathkego jako heroicznego obrońcy czy altruistycznego ratownika miasta przed całkowitą zagładą pod koniec wojny mocno rozmija się z historycznymi realiami, w których o losach wojsk zadecydował po prostu napór aliantów i chaotyczny odwrót [9].


Anton Rathke w stopniu Feldwebla (Sierżanta Sztabowego) Wehrmachtu, wczesny okres II wojny światowej (źródło Bundesarchiv). 


Od pruszczańskiego kadeta do generała Wehrmachtu. Wojskowa ścieżka Antona Rathkego:

  • Początki i I wojna światowa:

    • Wstąpił do wojska 22 marca 1906 roku jako chorąży (Fähnrich).

    • Po ukończeniu szkoły wojskowej w Anklam, 16 sierpnia 1907 roku został mianowany podporucznikiem (Leutnant) w 35. Pułku Artylerii Polowej.

    • Jako młodszy oficer i dowódca baterii brał udział w walkach I wojny światowej, zdobywając m.in. oba Krzyże Żelazne (1914) oraz odznakę za rany (Verwundetenabzeichen in Schwarz).

  • Okres międzywojenny (Reichswehra):

    • Po 1918 roku pozostał w strukturach pomniejszonej przez Traktat Wersalski Reichswehry.

    • 1 lutego 1930 roku awansował na majora, a 1 listopada 1935 roku na pułkownika (Oberst).

    • W latach 1936–1938 dowodził 2. Pułkiem Artylerii (Artillerie-Regiment 2) w Szczecinie.

  • II wojna światowa i kluczowe dowództwa:

    • 1 października 1939 roku uzyskał awans na generała majora (Generalmajor).

    • Dowodził wyższymi jednostkami wsparcia artyleryjskiego (tzw. Arko - Artillerie-Kommandeur), m.in. Arko 2, Arko 135 oraz Arko 126 na froncie wschodnim (m.in. w okolicach Leningradu).

    • 7 lipca 1942 roku został odznaczony prestiżowym Niemieckim Krzyżem w Złocie (Deutsches Kreuz in Gold).

    • 1 października 1942 roku awansował na stopień generała porucznika (Generalleutnant).

    • Od czerwca 1943 roku do maja 1945 roku pełnił funkcję inspektora uzupełnień i rekrutacji (Inspekteur der Wehrersatzinspektion) w Królewcu [10].

  • Dramatyczny finał:

    • W ostatnich tygodniach wojny jego losy splotły się z regionem środkowych Niemiec, gdzie formował pospieszne zgrupowanie bojowe (Kampfgruppe Rathke) w rejonie Halle.

    • 29 kwietnia 1945 roku, w obliczu zbliżającego się frontu i pod ostrzałem, opuścił stanowisko dowodzenia.

    • Zwieńczeniem jego biografii była radziecka niewola. Zmarł 1 lipca 1945 roku w więzieniu Butyrki w Moskwie (w relacjach rodzinnych pojawiały się również niepotwierdzone w dokumentach powojenne pogłoski o egzekucji przez powieszenie) [11].

Anton Rathke, przedstawiciel znanej pruszczańskiej rodziny ogrodniczej w mundurze Wehrmachtu. Postać z historii dawnego Pruszcza Gdańskiego (Praust), uwieczniona na pamiątkowej fotografii [7].


Mit a rzeczywistość: Anton Rathke i obrona Halle w 1945 roku

Analiza popularnego mitu, który wykreował generała Antona Rathkego na „wybawcę miasta” Halle (Saale) u schyłku II wojny światowej i konfrontacja tej uproszczonej legendy (często powielanej w ogólnodostępnych źródłach internetowych) z nowszymi ustaleniami historycznymi oraz materiałami przekazanymi przez profesora, daje odmienny obraz ostatnich działań komendanta. Twarde spojrzenie na fakty wskazuje, że Rathke nie był bohaterskim obrońcą czy wizjonerem, który świadomie powstrzymał zniszczenia, lecz postacią, której rola w krytycznym momencie była bierna i ostatecznie doprowadziła do jej ucieczki z miasta.

Dramatyczny koniec wojny: Jak uratowano Halle przed zagładą (Materiał MDR)

Wiosną 1945 roku miasto Halle (Saale) stało się areną dramatycznych wydarzeń, które mogły skończyć się całkowitą katastrofą. W obliczu nadciągających wojsk amerykańskich (konkretnie 104. Dywizji Piechoty, tzw. „Timberwölfe”) losy tysięcy mieszkańców wisiały na włosku. Amerykanie dążyli do szybkiego opanowania miasta, jednak opór niemieckich sił groził krwawymi starciami. Dowódca wojsk USA stawiał twarde warunki, grożąc zrównaniem miasta z ziemią za pomocą setek bombowców. W takich materiałach historycznych (jak m.in. relacje MDR) często uwypukla się rolę kluczowych postaci, w tym dowódców i negocjatorów, którzy poprzez dramatyczne układy i zabiegi dyplomatyczne zdołali zapobiec zaplanowanemu nalotowi dywanowemu, który niósłby śmierć dla dziesiątek tysięcy ludzi. Dzięki zdecydowanym działaniom lokalnych wysłanników (w tym m.in. postaci wokół Graf von Lucknera czy lekarzy i przedstawicieli miasta negocjujących z amerykańskim generałem Allenem) ultimatum zostało odłożone, a wojska Wehrmachtu wycofały się na południe. Ostatecznie w kwietniu 1945 roku miasto weszło w ręqu Amerykanów w sposób względnie bezkrwawy, co uchroniło jego historyczną zabudowę przed losom innych zrujnowanych niemieckich miast [12].


Ocalenie Halle (1945): Kulisy dramatycznego finału wojny (Materiał z Der Spiegel)
Kwiecień 1945 roku przyniósł miastu Halle (Saale) dramatyczne chwile, które mogły skończyć się jego całkowitą zagładą. Jako jedno z ostatnich dużych, niezniszczonych miast Rzeszy, stało się celem nadciągającej 104. Dywizji Amerykańskiej pod dowództwem gen. Terry'ego de la Mesa Allena. Podczas gdy część zmęczonych wojną mieszkańców wieszała w oknach białe flagi (narażając się na śmierć z rąk patroli SS zgodnie z rozkazem Himmlera), fanatyczni obrońcy, żołnierze Wehrmachtu, Hitlerjugend i Volkssturm stawiali zacięty opór, zmieniając ulice w pole krwawych walk od domu do domu. Dowódca bojowy, gen. Anton Rathke, miał rozkaz bronić miasta do końca pod groźbą kary śmierci. W obliczu oporu wściekły amerykański generał postawił ultimatum: bezwarunkowa kapitulacja albo zrównanie miasta z ziemią przez setki bombowców. Katastrofę udało się odwrócić dzięki brawurowym negocjacjom prowadzonym m.in. przez Felixa grafa von Lucknera oraz sprytnemu posunięciu Rathkego. Niemieckie wojska wycofały się na południe, udając kontynuowanie obrony, co pozwoliło Amerykanom bezkrwawo przejąć północną i środkową część miasta. Ostatecznie 19 kwietnia 1945 roku, po wycofaniu się ostatnich oddziałów niemieckich, w Halle zapanował spokój, a mieszkańcy, tacy jak wspomnienia młodego naocznego świadka Klausa-Jürgena Rörichta, zaczęli powoli wracać do normalności w cieniu amerykańskiej okupacji [13].


Walka o miasto i upór dowódcy: Amerykańskie źródła o szturmie na Halle. Charles B. MacDonald „The Last Offensive” („Ostatnia ofensywa”)  

Podczas gdy inne jednostki zmagały się z desperackim oporem wokół Łaby, 104. Dywizja Piechoty („Timberwölfe”) napotkała twardy opór w samym Halle. Dowodzący miastem generał porucznik Anton Rathke był zdecydowany bronić go tak długo, jak to możliwe, mając do dyspozycji około 4 000 żołnierzy, w tym personel szkoły łączności, oddziały SS oraz przeciwlotników stanowiących część pasa obronnego Lipska. Zrzucane z samolotów ulotki wzywające do kapitulacji i apelujące do cywilów, by przekonali wojskowych do oszczędzenia miasta, początkowo nie przyniosły żadnego odzewu [14].

Anton Rathke [15].

Ponieważ wszystkie mosty na Solawie na zachodnich obrzeżach miasta zostały zniszczone, amerykański dowódca, generał Terry Allen, skierował swoje oddziały przez przeprawy 3. Dywizji Pancernej, uderzając na Halle od północy. Kiedy zacięte walki od domu do domu były w pełnym toku, 16 kwietnia w amerykańskich liniach pojawił się hrabia Felix von Luckner, aby podjąć negocjacje. Choć generał Rathke kategorycznie odmówił kapitulacji, Luckner wynegocjował z nim ograniczenie niemieckiej obrony do południowej jednej trzeciej miasta, co miało oszczędzić cywilów oraz pacjentów w niemieckich i alianckich szpitalach. Przez kolejne trzy dni, aż do 19 kwietnia, 414. pułk piechoty 104. dywizji krwawo oczyszczał Halle, likwidując lub biorąc do niewoli zdezorganizowane, 3-5 osobowe grupy żołnierzy w niemal każdym budynku, podczas gdy pozostałe pułki dywizji parły na wschód ku Bitterfeld i rzece Mulde. Amerykańskie raporty operacyjne wyraźnie pokazują, że mityczny obraz Rathkeego jako jednostronnego „zbawcy” mija się z realiami zaciętych, chaotycznych walk, w których miasto uległo zniszczeniom, a o losie cywilów decydowały twarde starcia frontowe i doraźne układy negocjacyjne.



Ciało i mit garnizonowego miasta: Kim naprawdę był obrońca Halle? (Herbert Witte, Ocalenie Halle (Saale) w kwietniu 1945 r. - wydarzenia i biografie)

W świetle szczegółowych badań historycznych prof. Herberta Wittego przedstawionych w wydanej w 2025 roku monografii „Rettung für Halle (Saale) im April 1945 - Ereignisse und Biografien”, postać gen. Antona Rathkego nie jest oceniana jednoznacznie jako bohaterski wybawca, lecz jako dowódca uwikłany w dramatyczny konflikt między bezwzględnymi rozkazami nazistowskiego reżimu a tragiczną rzeczywistością militarną. Wbrew dawnym, uproszczonym legendom kreującym go na wizjonera ratującego miasto z własnej woli, badania oparte na nieznanych wcześniej dokumentach i aktach sztabowych pokazują, że Rathke początkowo rygorystycznie egzekwował zakazy rozmów o kapitulacji i pod groźbą surowych kar odrzucał apele lokalnych delegacji cywilnych. Do zmiany jego postawy i decyzji o wycofaniu wojsk na południe, co ostatecznie umożliwiło bezkrwawe przejęcie centrum przez Amerykanów i zapobiegło zniszczeniom, przyczynili się przede wszystkim lokalni lekarze z lazaretów oraz narastająca, bezwyjściowa presja sytuacyjna, a nie czysto dobrowolna inicjatywa. Autor monografii podchodzi do tej oceny w sposób daleki od bezkrytycznej laurki, lecz zarazem wolny od publicystycznej napaści. W strukturze i treści książki Witte wyraźnie oddziela mity od faktów, analizując w podrozdziałach takich jak „Als Kampfkommandant nicht geeignet” (Nie nadaje się na dowódcę bojowego) wojskowe ograniczenia dowódcy oraz zderzenie pruskiego posłuszeństwa z realiami upadającego państwa. Z kolei rozdział „Zwischen unbedingtem Gehorsam und dem Eingeständnis der Niederlage” (Między bezwarunkowym posłuszeństwem a przyznaniem się do porażki) ukazuje go jako oficera uwikłanego w system, który dopiero pod naciskiem otoczenia zdecydował się na taktyczny krok w tył. Odrzucenie mitu „czystego bohatera” na rzecz skomplikowanego portretu oficera lawirującego między fanatyzmem góry a koniecznością uniknięcia rzezi stanowi kluczowy wniosek płynący z tej nowej pracy historycznej.


Kiedy na wiosnę 1945 roku nad brzegiem Saale ważyły losy największego niezniszczonego wówczas miasta Rzeszy, jego dowódzca generał porucznik Anton Rathke wyrósł w lokalnej pamięci na postać tragiczną, a wręcz legendarnego wybawcę. Badania historyczne, w tym najnowsze opracowania oparte na materiałach z archiwów wojskowych, zmuszają jednak do zrewidowania tego wizerunku i spojrzenia na niego przez pryzmat surowych realiów epoki. Współczesna historiografia patrzy na działania takich dowódców niezwykle krytycznie, podkreślając moralną odpowiedzialność za sztuczne przedłużanie oporu, które ułatwiało strukturom SS i Gestapo dokonywanie zbrodni gdzie indziej, a cywilów narażało na bezsensowną zagładę.


Generalleutnant Anton Rathke (ur. 1888, zm. 1945)  komendant twierdzy Halle (Saale) oraz dowódca w końcowej fazie II wojny światowej, związany rodzinnie z pruszczańską tradycją i rodem Rathke. Na mundurze widoczne są m.in. insygnia generalskie (haftowane naramienniki i patki kołnierzowe), wstążka Krzyża Żelaznego w drugim guziku, a także odznaczenia bojowe, w tym Krzyż Niemiecki (German Cross) oraz Żelazny Krzyż I klasy.


Rathke urodził się 12 stycznia 1888 roku w Pruszczu Gdańskim (Praust) w zamożnej, mieszczańskiej rodzinie o silnych tradicjach patriotycznych i wojskowych, która prowadziła tam znany zakład ogrodniczy i szkółkę drzew. Jego ojciec, weteran wojen 1866 i 1870/71 roku, zaszczepił w synu bezwzględne posłuszeństwo i precyzyjny dryl. Młody Anton przeszedł klasyczną ścieżkę pruskiego kadeta, kończąc szkołę w Głównym Zakładzie Kadetów w Groß-Lichterfelde. Przetrwał krwawe piekło I wojny światowej jako oficer artylerii, walcząc m.in. pod Tannenbergurgiem, gdzie został ranny, czy pod Wilnem, gdzie odniesione rany na stałe oszpeciły lewą stronę jego twarzy.

W dwudziestoleciu międzywojennym, mimo zmian geopolitycznych i utraty przez Pruszcz niegdysiejszego statusu na rzecz Wolnego Miasta Gdańska, Rathke pozostał wierny armii, pnąc się po szczeblach kariery w nowej Reichswerze, a następnie w Wehrmachcie. II wojna światowa przyniosła mu kolejne awanse, ale i poważne problemy zdrowotne. Dowodząc m.in. ciężką artylerią oblężniczą wokół Leningradu czy koordynując ogień w krwawych walkach pod Rschewem, zmagał się z ciężką chorobą serca i zaburzeniami krążenia. Z czasem z powodów zdrowotnych odsunięto go od wycieńczającej służby na froncie, kierując do zadań zapasowych, by ostatecznie mianować Kampfkommandantem Halle. Tam jego los splotł się z bezwzględnymi rozkazami Hitlera o obronie każdego miasta do ostatniej kropli krwi i dramatycznym ultimatum amerykańskiego generała Terry'ego Allena, który zagroził zrównaniem miasta z ziemią. Lawirując między fanatyzmem reżimu a tragiczną sytuacją militarną, Rathke doprowadził ostatecznie do ukrytego wycofania wojsk na południe, co uratowało śródmieście przed całkowitą eksterminacją, pozostawiając jednak po sobie skomplikowane i niejednoznaczne dziedzictwo oficera dawnej pruskiej szkoły. Tymczasem, jak juz pojawiały się wzmianki w tekście prawdziwym bohaterem miasta był hrabia von Luckner.


Misja hrabiego von Lucknera (legendarny niemiecki żeglarz i bohater z czasów I wojny światowej). Uratowanie miasta

W cieniu płonących wież i warkotu amerykańskich bombowców, które miały zamienić Halle w „drugie Drezno”, prawdziwym ocaleniem miasta nie kierował ślepy fanatyzm, lecz determinacja ludzi, którzy postawili na szali własne życie. Choć urzędowa narracja często skupiała się na postaci niemieckiego dowódcy, generała Antona Rathkego, faktycznym bohaterem, który uratował miasto przed totalną zagładą, okazał się hrabia Felix von Luckner.


Hrabia Luckner w drodze na negocjacje (Fot.: Graf-Luckner-Gesellschaft Halle) [16]

Gdy miasto spowił terror SS, a za wywieszenie białej flagi groziła natychmiastowa egzekucja, to lokalni mieszkańcy z profesor Theodor Lieser na czele oraz odważne kobiety z robotniczej dzielnicy Glaucha podnieśli głos sprzeciwu wobec szaleństwa obrony do ostatniego tchu. W tej krytycznej godzinie legendarny „Morski Diabeł”, hrabia Felix von Luckner wykorzystał swój międzynarodowy autorytet i znajomości, przedostając się przez linie frontu do kwatery generała Terry'ego Allena. Wykazując się niezwykłym dyplomatycznym zmysłem, wynegocjował wstrzymanie dywanowego bombardowania i ograniczenie działań wojennych, co uchroniło przed śmiercią tysiące cywilów oraz bezcenną architekturę. To dzięki jego odwadze, a także zaangażowaniu świadków historii i wojskowych, takich jak pułkownik Leo A. Hoegh czy sam generał Allen odnotowujący te zasługi w oficjalnych raportach, Halle uniknęło losu zrównanej z ziemią Rzeszy, zapisując w historię hrabiego von Lucknera jako prawdziwego architekta ocalenia miasta [17].


Refleksja nad tym, dlaczego tak łatwo ulegamy mitom i dlaczego lokalna historia wymaga odwagi w zmierzeniu się z niewygodnymi faktami – zarówno na poziomie małej ojczyzny w Pruszczu, jak i wielkiej historii w Halle. Przez dekady w literaturze powielano wygodny uproszczony schemat, w którym generał Anton Rathke urastał do mianowanej przez legendę rangi „zbawcy miasta”. Prawda okazała się jednak znacznie bardziej złożona i fascynująca: droga tego człowieka z ogrodniczej rodziny z Pruszcza Gdańskiego aż do funkcji komendanta oblężonego Halle to opowieść o klasycznym, pruskim oficerze starej daty, który uwikłany w sieć politycznego terroru, chorobę serca i bezwzględne rozkazy Hitlera, lawirował między fanatyzmem reżimu a koniecznością ocalenia ludzkich istnień.


Podsumowanie: Tragiczny portret komendanta

Wizerunek komendanta wojskowego Halle, generała porucznika Antona Rathke, pozostaje jednym z najbardziej niejednoznacznych elementów kapitulacji miasta. Nie był bezwzględnym zbrodniarzem ani fanatycznym nazistą, lecz człowiekiem uwięzionym w dramatycznym dylemacie między wojskową przysięgą a ratowaniem ludzkich żyć. Jego postać w kwietniu 1945 roku definiowało kilka kluczowych aspektów. Oficjalnie uznany był za „nieprzydatnego do walki”, choć Rathke był doświadczonym żołnierzem, jego przełożeni z Wehrmachtu pod koniec wojny oceniały go krytycznie. W oficjalnej opinii wojskowej z 7 kwietnia 1945 roku wyższe dowództwo zapisało wprost, że nie nadaje się on na stanowisko komendanta obrony, a formalny rozkaz o przeniesieniu do rezerwy nigdy do niego nie dotarł z powodu przerwanej łączności. Był także pod stałym nadzorem „oficera-politycznego”, tym samym nie miał pełnej swobody decyzji, gdyż nazistowskie dowództwo przydzieliło mu fanatycznego kapitana jako szpiega i komisarza reżimu, który miał pilnować, by starszy wiekiem generał nie poddał miasta, co groziło Rathkemu natychmiastową egzekucją za zdradę. Była także człowiekiem wewnętrznie rozdartym, a historycy opisują go jako oficera świadomego nieuchronnej porażki, który panicznie bał się złamania rozkazów. Nie mając żadnych wieści o losie swojej rodziny na terenach zajętych przez Sowietów, opierał się błaganiom lekarzy i hrabiego von Lucknera o kapitulację. Ostatecznie Rathke poszedł na ukryty kompromis (teatrzyk dla Hitlera), pozwalając na wycofanie większości wojsk na południe miasta i ograniczając zniszczenia, lecz aby uchronić się przed oskarżeniami o zdradę, musiał pozorować walkę, przez co w ostatnich potyczkach z Hitlerjugend ginęli jeszcze ludzie. Tragiczny okazał się również jego ostateczny los: po opuszczeniu Halle 19 kwietnia z resztkami swoich żołnierzy, Rathke poddał się Amerykanom, którzy niemal natychmiast przekazali go Związkowi Radzieckiemu. Zmarł jako jeniec wojenny w Moskwie już w lipcu 1945 roku, zaledwie kilka miesięcy po dramatycznych wydarzeniach w Halle, zamykając swoją drogę od prowincjonalnych korzeni w Pruszczu do tragicznego finału w sowieckiej niewoli.

Źródła:

1. Anton Rathke, https://pl.wikipedia.org/wiki/Anton_Rathke

2. Witte H., Die Rettung von Halle (Saale) im April 1945 -Ereignisse und Biografien, https://www.dbthueringen.de/servlets/MCRFileNodeServlet/dbt_derivate_00067361/Witte_Rettung_Halle.pdf

3. Anton Rathke, https://gdansk.gedanopedia.pl/gdansk/?title=RATHKE_ANTON,_ogrodnik

4. Heuser Otto E., Die Versuchswirtschaft Praust des Landwirtschaftlichen Instituts an der Technischen Hochschule zu Danzig: Tätigkeitsbericht über die Zeit vom 1. Juli 1928 bis zum 30. Juni 1933, wyd. A. W. Kafemann, dostęp w: Pomorska Biblioteka Cyfrowa [online: https://pbc.gda.pl/dlibra/publication/31286/edition/25975/die-versuchwirtschaft-praust-des-landwirtschaftlichen-instituts-an-der-technischen-hochschule-zu-danzig-tatigkeitsbericht-uber-die-zeit-vom-1-juli].

5. Rozmarynowska K., Z działalności dziewiętnastowiecznych gdańskich towarzystw upiększania miasta, dostęp w: Biblioteka Nauki [online: https://bibliotekanauki.pl/articles/218464].

6. Gospodarstwo Doświadczalne Praust (Pruszcz) przy Instytucie Rolniczym Politechniki w Gdańsku, https://www.facebook.com/photo/?fbid=2192183811006268&set=a.1983211835236801

7. Franz Rathke, https://gdansk.gedanopedia.pl/gdansk/?title=RATHKE_FRANZ,_ogrodnik

8. Krzewuszka 'Eva Rathke' (Weigela), https://www.facebook.com/photo/?fbid=1983212685236716&set=a.1983211835236801

9. Anton Rathke, https://de.wikipedia.org/wiki/Anton_Rathke

10. Anton Rathke, armedconflicts.com/Rathke-Anton-t144639

11. Anton Rathke, https://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Personenregister/R/RathkeAnton.html

12. Koniec wojny w Halle: Jak sprytny ruch uratował miasto, https://www.mdr.de/fernsehen/mdr-zeitreise/ns-zeit/zweiter-weltkrieg/1945/kriegsende-halle-saale-amerikaner-100.htm

13. Stał tam w drzwiach, nasz pierwszy Amerykaninhttps://www.spiegel.de/geschichte/zeitzeugen-des-kriegsendes-1945-unser-erster-amerikaner-a-15aac62e-dcbd-47c2-bd8e-5e5096a10f4c

14. MacDonald C., B.,  The Last Offensive, https://www.ibiblio.org/hyperwar/USA/USA-E-Last/USA-E-Last-17.html

15. Anton Rathke, http://seewolf.ucoz.hu/photo/nemet_tabornokok/14_rathke/6-0-10360

16. Dni Pamięci - Felix Graf von Luckner, https://www.fof-ohlsdorf.de/kulturgeschichte/2006/92s34_felix-graf-von-luckner

17. 81 lat temu w Halle (Saale) zakończyła się II wojna światowa – białe flagi przeciw rozkazowi Führera: jak odważny podstęp zapobiegł wybuchowi drugiej wojny drezdeńskiej w Halle, https://dubisthalle.de/heute-vor-81-jahren-endete-der-2-weltkrieg-in-halle-saale-weisse-fahnen-gegen-den-fuehrerbefehl-wie-eine-mutige-list-ein-zweites-dresden-in-halle-verhinderte/


Od ogrodniczych korzeni do munduru Wehrmachtu. Kim naprawdę był Anton Rathke?

Od ogrodniczych korzeni do munduru Wehrmachtu. Kim naprawdę był Anton Rathke? Pruszcz, Kanał Raduni i... cień zapomnianego, trudnego dziedzi...