W Praust pojawiały się różne jednostki i formacje o charakterze wojskowym oraz paramilitarnym.
Z tego względu niniejsza notatka jest stale rozbudowywana, ponieważ co jakiś czas pojawiają się nowe, coraz ciekawsze materiały źródłowe.
Wcześniej skupialiśmy się głównie na zagadnieniach związanych z Luftwaffe, teraz jednak nadszedł czas, aby przyjrzeć się innym niemieckim formacjom działającym na tym terenie. Zakres czasowy obejmuje w przybliżeniu lata 1930–1939.
Oprócz różnych działaczy i struktur związanych z NSDAP, w Praust aktywnie działały również formacje paramilitarne, takie jak NSKK oraz oddziały SA, m.in. Sturm 15/5 Praust. Istotną rolę odegrała także SS-Heimwehr Danzig — niemiecka formacja wojskowa powiązana z Waffen-SS, funkcjonująca w latach 1939–1940 [1].
Fragment książki telefonicznej z Praust (Pruszcz Gdański) z lat 30. XX wieku, zawierający m.in. adres lokalnych struktur NSDAP oraz innych niemieckich organizacji działających na terenie miejscowości.
- Książka telefoniczna Praust
O najmłodszych członkach nazistowskich organizacji młodzieżowych Jungvolk, Hitlerjugend oraz Bund Deutscher Mädel pisaliśmy już wcześniej. Dla przypomnienia warto jednak ponownie odnieść się do tego tematu, zwłaszcza w kontekście wpisu na blogu „Potężne lotnisko Praust – Kochstedt – Zipplau” [2].
Formacje te odgrywały istotną rolę w procesie wychowania i indoktrynacji młodego pokolenia w III Rzeszy. Dzieci i młodzież z Praust oraz okolic były stopniowo włączane w struktury organizacyjne, gdzie oprócz zajęć sportowych i quasi-wojskowych prowadzono intensywną edukację ideologiczną. W późniejszym okresie działalność ta coraz wyraźniej podporządkowana była przygotowaniom do przyszłej służby wojskowej lub pomocniczej.
Obecność tych organizacji w rejonie Praust stanowiła element szerszego systemu zaplecza kadrowego i propagandowego, powiązanego m.in. z funkcjonowaniem lokalnej infrastruktury wojskowej, w tym lotniska Praust–Kochstedt–Zipplau.
Hitlerjugend
Praktycznie niewiele wiemy o działalności hitlerowskich organizacji młodzieżowych, takich jak Hitlerjugend, funkcjonujących na terenie wsi Praust. Wiadomo jednak, że obok niej prężnie działały także Deutsches Jungvolk (podorganizacja Hitlerjugend) oraz Bund Deutscher Mädel, a uzupełnieniem procesu wychowawczego były obozy pracy Landjahr, przygotowujące młodzież do „służby dla narodu i ojczyzny”.
Z całą pewnością wiadomo, że w Pruszczu funkcjonowała bojówka Hitlerjugend, tzw. Heim, z której znaczna część członków w końcowym okresie wojny trafiła do Volkssturmu. W ramach działalności organizacji prowadzono również modelarnię lotniczą, działającą pod kierownictwem Lothara Knettera oraz Erharda Buchholza.
Siedziba tej organizacji wraz z modelarnią miała mieścić się w magazynach WSS, zlokalizowanych pomiędzy ulicami Chopina i Grunwaldzką, naprzeciwko kostnicy szpitalnej. Członkowie Hitlerjugend byli szkoleni i przygotowywani do dalszej służby w specjalnych ośrodkach edukacyjnych — szkołach i internatach znanych jako Nationalpolitische Erziehungsanstalten (NPEA, tzw. Napola).
Młodzież z Pruszcza szkoliła się m.in. w elitarnym ośrodku w Sztumie, funkcjonującym od 1 października 1934 roku. Najlepsi absolwenci tych placówek kierowani byli do dalszej służby w formacjach Waffen-SS.
Struktury NSDAP, w tym powiązane z nią formacje NSKK oraz SA (Sturm 15/5 Praust), posiadały w Pruszczu swoje siedziby przy Werderstraße 5 oraz Am Markt 10.
- Budynek NSKK przy dawnej Werderstrasse
Parę słów wyjaśnienia
NSDAP – Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei
(Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników)
NSKK – Nationalsozialistisches Kraftfahrkorps
(Narodowosocjalistyczny Korpus Kierowców)
NSKK – Motorsturm 22/M6 – kompania motorowa NSKK
Ortsgruppe – najniższy szczebel organizacyjny DAF (Niemieckiego Frontu Pracy), wchodzącego w skład struktur NSDAP. Obejmował członków jednego miasta lub kilku pobliskich miejscowości. Na czele Ortsgruppe stał Ortswalter.
Grupy te podlegały władzom powiatowym, na czele których stał Kreiswalter, dysponujący organem wykonawczym zwanym Kreiswaltung (Kreisverwaltung). Jedna z takich grup miała swoją siedzibę przy Am Markt 10, kolejne funkcjonowały m.in. w Rokitnicy i Św. Wojciechu.
Przy Werderstraße 5 urzędował Sturmführer Kotzke, a swoją siedzibę miały również struktury NSKK.
Amtsleiter – naczelnik urzędu, np. miejskiego lub partyjnego.
Budynek NSKK przy dawnej Werderstrasse
Późniejsza siedziba pruszczańskich struktur NSDAP mieściła się w urzędzie gminy, z którego władze cywilne zostały następnie przeniesione do budynku „Prauster Hof”.
Jednostka SA – Sturm 15/5 Praust stacjonowała przy Bahnhofstraße 5, w budynku będącym siedzibą Arbeitsamtu. Z kolei żandarmeria mieściła się przy Wurfelstraße 18, w dawnej siedzibie Gemeindehaus.
Bunkier niedaleko budynku NSKK przy dawnej Werderstrasse
Budynek NSKK przy dawnej Werderstrasse
Według kwerendy przeprowadzonej w Archiwum Państwowym w Gdańsku (nr zespołu 273/0), ogniwami NSDAP, również na terenie Pomorza Gdańskiego, były formacje takie jak:
- SA (Sturmabteilungen),
- SS (Schutzstaffeln),
NSKK (Nationalsozialistisches Kraftfahrkorps).
Organizacje te posiadały swoje centrale ogólnokrajowe oraz struktury regionalne.
Okręg gdański NSDAP powstał w 1926 roku i do 31 sierpnia 1939 roku obejmował obszar Wolnego Miasta Gdańska. Od 1933 roku partia hitlerowska przejęła władzę w Wolnym Mieście Gdańsku.
Po wrześniu 1939 roku NSDAP rozszerzyła zakres swojej działalności i zasięg organizacyjny na cały obszar Pomorza Gdańskiego. Na czele okręgu (Gau Gdańsk–Prusy Zachodnie) stał gauleiter Albert Forster.
Albert Forster odwiedzał również mniejsze miejscowości regionu, w tym wieś Praust, gdzie przemawiał do zgromadzonych mieszkańców Pruszcza na boisku szkolnym.Zachowane dawne garaże NSKK przy dawnej Werderstrasse
Zachowane dawne garaże NSKK przy dawnej Werderstrasse
Zachowane dawne garaże NSKK przy dawnej Werderstrasse
Okręgi NSDAP dzielono na mniejsze jednostki:
-
powiaty (Kreis),
-
gminy (Ortsgruppe),
-
komórki (Zelle),
-
bloki (Block), złożone z 40–60 gospodarstw domowych.
Analizując dostępne numery orędownika powiatowego „Kreis-Blatt für den Kreis Danziger Höhe” oraz „Mitteilungsblatt der NSDAP. Gauleitung Danzig-Westpreußen” z 1940 roku, a także dokonując kwerendy w Archiwum Państwowym w Gdańsku, dowiadujemy się, że:
-
W grudniu 1934 roku szefem powiatowej organizacji NSDAP (Ortsgruppenleiter Gau Danzig-Land) był Herbert Busch z Pruszcza.
-
Od sierpnia 1935 r. do października 1939 r. funkcję tę pełnił August Milz, a później przejął ją wójt Willi Freude.
Jednostką SA dowodził Sturmführer Gieseman, jego zastępcą był Jesse, skarbnikiem Kowitz, a członkami m.in. pruszczanie Arndt i Kornowski. Szturmowcy odbywali swoje zebrania w lokalu Kucksa, natomiast kierownikiem szkolenia partyjnego był Helmut Pohle.
We wsi Praust funkcjonował również Amt für Volkswohlfahrt, czyli urząd do spraw zaopatrzenia narodowego (Die Nationalsozialistische Volkswohlfahrt – NSV). Była to jedyna partyjna agencja dobroczynna, zajmująca się m.in.:
-
udzielaniem pomocy rannym i ubogim towarzyszom partyjnym z SA (tzw. pomoc zimowa – Winterhilfe),
-
pomocą uchodźcom,
-
działalnością w zakresie służby zdrowia, wydawaniem posiłków i kartek żywnościowych,
-
wsparciem młodzieży i ludności lokalnej.
Niektóre z postaci odpowiedzialnych za represje w Praust i okolicach
Paul Wicislo
-
Powiązany z SS-Sturm (SS-Heimwehr Danzig) – dowodził Batalionem I, który składał się z czterech kompanii (1–4) i obejmował teren Pruszcza Gdańskiego, Pszczółek i Sobowidza.
-
Dane personalne:
-
Nr SS: 14852
-
Data urodzenia: 23.02.1910, Toruń (Thorn)
-
Nr NSDAP: 465628
-
-
Stopnie w SS:
-
SS-Ustuf: 15.09.1935
-
SS-Ostuf: 13.09.1936
-
SS-Hstuf: 30.01.1939
-
-
Jednostka: 71. Standarte (1938)
-
Los: Najprawdopodobniej zginął 19.08.1941 na Ukrainie, pochowany w Charkowie.
Herbert Busch
-
Lokalny Landrat i szef NSDAP w Praust.
-
Prawdopodobnie pełnił także funkcje w NSKK.
-
W czasie okupacji w Praust uczestniczył w aresztowaniach ok. 200 Polaków i w przymusowym wysiedleniu wszystkich mieszkańców żydowskiego pochodzenia z miejscowości.
Szkoła nr 2
Szkoła nr 2 – obecnie Prokuratura w Pruszczu Gdańskim.
Schule Praust
-
Adres: Würfelstraße 36, Praust
-
Telefon: Fernruf 27
W kwestii historii i funkcjonowania pruszczańskich szkół swoje wyjaśnienia udzielał Erwin Voelz, a tłumaczenia sporządził Piotr Wójcik.
Podczas jednej z podróży z Peterem Rembold miałem okazję fotografować małą szkołę w Pruszczu, która stoi do dziś. Miasto przetrwało w czasie wojny stosunkowo niewielkie zniszczenia – największe straty to wysadzony most na Raduni oraz wypalony kompleks Kucksa. W 1945 roku ruch w mieście odbywał się głównie przez most kolejowy cukrowni.
Już w 1998 roku wykonałem slajdy małej szkoły, a obecnie posiadam także cyfrowe zdjęcia z Pruszcza nagrane na płycie CD. Planuję sporządzić pełny raport z podróży, w którym opiszę stan dzisiejszy miasta. Obecnie doradzam grupie podróżnej, która we wrześniu chce zwiedzić obok starego Gdańska również Pruszcz i Grabiny Zameczek.
Mała szkoła w 1938 roku otrzymała swoją nazwę na Wielkanoc – w niej rozpocząłem naukę w pierwszych dwóch klasach podstawowych. Mój ówczesny nauczyciel, pan Lubomski, którego bardzo dobrze zapamiętałem, w latach wojennych zmienił nazwisko na Lubner, a następnie zginął podczas wojny. Nie pamiętam, by kiedykolwiek głosił poglądy nacjonalistyczne, a moi rodzice z pewnością by mi o tym powiedzieli.
Wcześniej mała szkoła funkcjonowała jako szkoła prywatna. W jednej ze starszych biografii z spuścizny po Peterze Poralli nauczycielka opisywała warunki życia w Pruszczu w XIX wieku.
Do klas 3 i 4 uczęszczałem natomiast do dużej szkoły, położonej w pobliżu kościoła ewangelickiego (na południe od niego). W tym kościele w latach 1944–1945 uczestniczyłem przez rok w zajęciach przygotowujących do bierzmowania. Sam akt bierzmowania odbył się 14 kwietnia 1946 roku w Magdeburgu. Opis tzw. „złotego bierzmowania” w 1994 roku w Pruszczu, ze zdjęciami i udziałem polskich księży katolickich, znajduje się również w moich dokumentach.
Na starym planie Pruszcza duża szkoła przy Würfelstraße oznaczona była jako szkoła ludowa nr 1 (litera T). Według współczesnego, polskiego planu ulica ta nazywa się ulica Wojska Polskiego. Mała szkoła natomiast to szkoła ludowa nr 2, położona na początku Danziger Straße przy rozwidleniu z Fleischerstraße. Układ drogowy w tym miejscu pozostaje taki sam jak dawniej. Na polskim planie lokalizację tę oznaczono jako Grunwaldzka – rozwidlenie z ulicą Krótką, a naprzeciw budynku byłej szkoły znajduje się stacja benzynowa.
Według W. Hoffmanna, 31 maja 1878 roku nauczyciel Waschkau w katolickiej szkole świętował 25-letni jubileusz pracy w urzędzie szkolnym.
W tym samym roku rozpoczęto budowę nowego, dużego budynku szkolnego na południowym końcu Würfelstraße (obecnie ulica Wojska Polskiego). Budowa została zakończona w 1879 roku, tworząc nowoczesny obiekt dla ówczesnej społeczności szkolnej.
Budowa nowego dużego budynku szkolnego na południowym końcu Würfelstraße (obecnie ulica Wojska Polskiego) została przeprowadzona przez mistrza cieśli J.F. Schulza. Całkowity koszt inwestycji wyniósł 20 186,80 marek, z czego magistrat miasta dołożył 2 386,38 marek w formie drewna budowlanego.
Przesiedlenie szkoły do nowego budynku nastąpiło 22 października 1879 roku.
Przedtem katolicka szkoła mieściła się w jednym z pustych, wynajętych budynków rodziny Rathkiego.
Według źródeł i moich obserwacji, szkoła ta była szkołą katolicką.
Najtragiczniejszy moment – II wojna światowa
Najtragiczniejszy okres w historii starej szkoły w Pruszczu związany jest z wybuchem II wojny światowej. Wówczas zdecydowaną większość mieszkańców ówczesnej sporej wsi Praust, leżącej na terenie Wolnego Miasta Gdańska, stanowiła ludność niemieckojęzyczna. Zaledwie kilkanaście osób, mimo formalnego obywatelstwa Wolnego Miasta, przyznawało się do polskości.
W latach trzydziestych w Pruszczu działały liczne polonijne organizacje, m.in.:
-
Polska Macierz Szkolna,
-
Związek Harcerstwa Polskiego,
-
Gmina Polska – Związek Polaków,
-
Rodzina Kolejowa,
-
Kolejarskie Przysposobienie Wojskowe,
-
Towarzystwo Byłych Powstańców i Wojaków.
W budynku dworca PKP funkcjonowała polska świetlica, stanowiąca centrum życia kulturalnego miejscowej Polonii.
Wokół Pruszcza narastał terror NSDAP – pierwsze aresztowania rozpoczęły się już 23 sierpnia 1939 roku, na tydzień przed wybuchem wojny. Dokonywali ich żołnierze SS z dywizji Heimwehr-Danzig, zatrzymując przedstawicieli lokalnej inteligencji – nauczycieli, duchownych, robotników i kolejarzy. W sumie aresztowano około 200 osób z Pruszcza i okolicznych wsi.
Wszystkich aresztowanych Polaków umieszczono w budynku szkoły, gdzie hitlerowcy znęcali się nad nimi, bijąc ich i upokarzając.
Unikalnym świadectwem losu pruszczańskich Polaków jest fotografia przedstawiająca aresztowanych przed budynkiem szkoły. Wśród nich znaleźli się m.in.:
-
ksiądz Robert Wohlfeil,
-
kierownik dworcowej świetlicy Feliks Pliszka,
-
oraz kilkunastu innych zatrzymanych.
Zmuszono ich do pozowania do zdjęcia w pozycji klęczącej, co dodatkowo ilustruje tragiczne i upokarzające warunki, w jakich znajdowali się mieszkańcy Pruszcza.
Po kilku dniach wszystkich aresztowanych przewieziono do więzień przejściowych w Gdańsku. Część skierowano do robot przymusowych, natomiast osoby starsze trafiały bezpośrednio do dopiero powstającego obozu Stutthof. Dla zdecydowanej większości była to podróż w jedną stronę, która oznaczała tragiczny koniec ich dotychczasowego życia w Pruszczu.
Tragiczne wydarzenia w Kartuzach – analogia do Pruszcza 1939
Sytuacja, która rozegrała się w Pruszczu w 1939 roku, miała swój odpowiednik w Kartuzach.
Wczesnym rankiem 14 września 1939 roku w podkartuskim lesie Bilowskim rozległy się strzały. Funkcję landrata w Kartuzach (Karthaus) pełnił od zaledwie dziesięciu dni Herbert Busch, który przybył tu z Pruszcza. Z jego polecenia rozstrzelano sześciu Polaków:
-
Nikodema Klucza – naczelnik stacji PKP,
-
Jana Majewskiego – pracownik sądu,
-
Leona Cichosza,
-
Roberta Gransickiego,
-
Leona Litwina,
-
Pawła Nacla.
Tego samego dnia, po południu na kartuskim rynku, Busch osobiście ogłosił swoją decyzję przymusowo zgromadzonym mieszkańcom miasta. Jako powód egzekucji podał rzekomą działalność szpiegowską i dywersyjną ofiar.
Nie jest pewne, kto dokonał samej egzekucji, choć przypuszcza się, że byli to członkowie „Selbstschutzu”, rekrutujący się w większości spośród miejscowych Volksdeutschów. Zamordowanych pochowano w miejscu rozstrzelania, około 100 metrów od szosy do Sierakowic. Rodziny ofiar nigdy nie otrzymały od Niemców aktu zgonu ani informacji o przyczynie śmierci – okupanci ograniczali się jedynie do wydawania świadectw z adnotacją „verschollen” (zaginiony).
Po zakończeniu wojny rodziny liczyły na rozpoznanie zwłok podczas ekshumacji, jednak okazało się, że ofiary zostały spalone doszczętnie, prawdopodobnie w ostatnich chwilach przed wkroczeniem Armii Czerwonej do Kartuz. Szczątki po ekshumacji z Bilowskiego lasu zostały pochowane na kartuskim cmentarzu we wspólnym grobie z innymi ofiarami nazistowskiego ludobójstwa na ziemi kartuskiej.
Dla upamiętnienia tych wydarzeń, przy szosie sierakowickiej w lesie bilowskim postawiono pamiątkowy głaz z płytą, na której wyryto nazwiska ofiar. Pomnik powstał dzięki działaczom byłego ZBOWiD-u, pp. Cygankowi i A. Pryczkowskiemu.
Pomnik przypomina o tragicznej historii, choć brakuje dokumentów zawierających szczegółowe informacje o poszczególnych ofiarach. Niestety, dotychczas nie przeprowadzono kompleksowych badań, które mogłyby to uzupełnić. Czas jednak ucieka, a brak działań może spowodować, że możliwość poznania pełnej prawdy zostanie utracona.
Pruszcz Gdański w cieniu zbrodniczych formacji – 1939
W 1939 roku Pruszcz Gdański (Praust) stał się jednym z wielu miejsc, gdzie niemieckie formacje partyjno-wojskowe, w tym NSDAP, SA, SS i NSKK, miały swoje siedziby i sprawowały pełną kontrolę nad miastem i okolicami. Ich działalność obejmowała zarówno struktury administracyjne, jak i paramilitarne oraz młodzieżowe organizacje typu Hitlerjugend, Jungvolk i Bund Deutscher Mädel, które wychowywały dzieci i młodzież w duchu ideologii nazistowskiej.
Jeszcze przed wybuchem wojny rozpoczął się w Pruszczu terror NSDAP, który objawiał się pierwszymi aresztowaniami już w sierpniu 1939 roku. Celem represji byli przedstawiciele miejscowej inteligencji, nauczyciele, duchowni, robotnicy i kolejarze, a także cała polska społeczność mniejszościowa. Aresztowanych przetrzymywano w budynkach szkolnych, gdzie byli bici i upokarzani, a następnie przewożeni do więzień w Gdańsku, do robót przymusowych lub – w przypadku starszych osób – bezpośrednio do obozu Stutthof. Dla zdecydowanej większości była to podróż w jedną stronę.
Pruszcz, podobnie jak inne miejscowości Pomorza Gdańskiego, jak np. Kartuzy, doświadczył dramatycznych egzekucji i wysiedleń ludności polskiej. Wiele tragicznych wydarzeń pozostawiło po sobie nieme świadectwa historii – fotografie, stare plany, kroniki i nieliczne budynki, które przetrwały wojnę i pamiętają tamte czasy, jak m.in. mała i duża szkoła czy niektóre budynki przy dawnych ulicach Danziger / Grunwaldzkiej i Würfelstraße / Wojska Polskiego.
Dziś są to ślady pamięci i przypomnienie o zbrodniczej działalności formacji hitlerowskich, o losach polskich mieszkańców i o tym, że historia miejsc, choć często milcząca, nie może zostać zapomniana. Zachowane budynki i dokumenty pozwalają współczesnym pokoleniom zrozumieć tamten czas i przypominają o potrzebie upamiętniania ofiar nazistowskiego terroru.
1. SS-Heimwehr Danzig, https://pl.wikipedia.org/wiki/SS-Heimwehr_Danzig
2. Potęzne lotnikso Praust, https://praust.wordpress.com/category/potezne-lotnisko-praust/
3. Hitlerjugend, http://www.katins.com/praust/page1/page35/index.html
4. NSKK, https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowosocjalistyczny_Korpus_Motorowy
5. Erwin Voelz - wyjaśnienia na temat szkół w Praust, www.katins.com/praust/page1/page7/page14/index.html
6. Zbrodnia w lasach kartuskich, https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_lasach_kartuskich
7. Pomnik pomordowanych, http://kartuzy.naszemiasto.pl/artykul/zdjecia/pomnik-pomordowanych-mieszkancow-kartuz,2470767,galop,11078169,t,id,tm,zid.html
Dziękuję, że mnie odwiedziłeś! 😊
Jeśli masz zdjęcia, ciekawostki lub wspomnienia związane z historią naszej okolicy, napisz do mnie – każda opowieść jest cenna i inspiruje do dalszych poszukiwań.
Moje działania prowadzę pro publico bono, z pasji do historii i dzielenia się nią z innymi. Największą radość daje mi bezpośredni kontakt – wspólna kawa lub herbata i rozmowa o dawnych czasach.
Jeśli chcesz wesprzeć moją pracę, możesz to zrobić, „stawiając wirtualnie kawę”:
☕ https://buycoffee.to/praust ☕











